Kenijski podatek od kryptowalut w wysokości 1,5% może rozbić jedność afrykańskiego fintechu, ryzykując sektorem o wartości 1 mld USD

Kenijski podatek od kryptowalut w wysokości 1,5% może rozbić jedność afrykańskiego fintechu, ryzykując sektorem o wartości 1 mld USD
Diya Poddar
09 cze 2025, 17:18 PM
  • Tysiące freelancerów i artystów ryzykuje utratę dochodów z powodu codziennych opłat za użytkowanie.
  • Podatek, wprowadzony na mocy zmienionej ustawy budżetowej 2025, będzie pobierał 1,5% od transakcji kryptowalutowych.
  • Integracja AfCFTA zagrożona, ponieważ polityka Kenii odbiega od celów kontynentalnych.

Nowo zaproponowany przez Kenię 1,5% podatek od każdej transakcji kryptowalutowej może mieć daleko idące konsekwencje poza granicami kraju.

W miarę jak afrykańska gospodarka cyfrowa rozwija się pod szyldem Afrykańskiej Kontynentalnej Strefy Wolnego Handlu (AfCFTA), jednostronne posunięcie podatkowe Kenii grozi przerwaniem tej wspólnej dynamiki.

Ponieważ kontynent dąży do działania jako jednolity rynek cyfrowy w 54 krajach, wszelkie zakłócenia w harmonii regulacyjnej – zwłaszcza ze strony regionalnego lidera technologicznego, takiego jak Kenia – mogą spowodować fragmentację transgranicznych innowacji i inwestycji.

Sednem debaty jest ambicja Kenii, aby zwiększyć przychody i uregulować coraz bardziej popularną klasę aktywów.

Krytycy ostrzegają jednak, że nowa opłata może odwrócić postęp, spychając działalność kryptowalutową do podziemia, odstraszając międzynarodowych inwestorów i popychając lokalne talenty do jurysdykcji o bardziej przyjaznych przepisach.

Freelancerzy i twórcy zagrożeni utratą dochodów

Podatek, wprowadzony na mocy zmienionej ustawy budżetowej 2025, będzie pobierał 1,5% od wartości brutto każdej transakcji kryptowalutowej.

Podczas gdy kenijski urząd skarbowy spodziewa się, że wygeneruje to znaczne nowe przychody, obciążenie spada bezpośrednio na użytkowników – z których wielu to freelancerzy, handlowcy i artyści, których źródła utrzymania zależą od płatności cyfrowych.

Dla tysięcy młodych Kenijczyków, którzy zamieniają tokeny, aby zapłacić za czynsz, czesne w szkole lub jedzenie, podatek może wyeliminować i tak już niewielkie marże.

To samo dotyczy artystów NFT, twórców treści, stakerów i walidatorów, którzy używają aktywów cyfrowych w codziennym handlu.

Ponieważ wiele osób zarabia na kryptowalutach, a nie na walutach fiducjarnych, każdy transfer – czy to peer-to-peer, czy na giełdy – będzie teraz wiązał się ze stratą z powodu opodatkowania.

Posunięcie to może zachęcić użytkowników do omijania scentralizowanych platform i korzystania z nieformalnych lub nawet nieuregulowanych kanałów, zwiększając narażenie na oszustwa i zmienność rynku.

Według analityki blockchain, Kenia ma jeden z najwyższych wskaźników adopcji kryptowalut na mieszkańca w Afryce, szczególnie wśród młodzieży. Zakłócenie tego ekosystemu może zniweczyć niedawne zyski z integracji finansowej.

Branża wzywa do stopniowego, skoncentrowanego na prywatności wdrażania

Zdając sobie sprawę z ryzyka, niedawne zgłoszenia branży do Komisji Finansów i Planowania Narodowego Kenii Zgromadzenia Narodowego, jak donosi Cointelegraph, wezwały do bardziej wyważonego podejścia.

Propozycje wzywają do opodatkowania aktywów cyfrowych zgodnie z istniejącymi przepisami dotyczącymi zysków kapitałowych, traktując je podobnie jak zbycie nieruchomości, a nie pobierając ogólną opłatę transakcyjną.

Umożliwiłoby to sprawiedliwe opodatkowanie bez karania codziennych użytkowników. W zgłoszeniach zalecono również stopniowe wdrażanie, które rozpoczyna się od edukacji i dobrowolnego przestrzegania przepisów, budowania zdolności instytucjonalnych przed egzekwowaniem ogólnych mandatów.

Argumentem jest, że ta ścieżka zachęciłaby do uczestnictwa, zwiększyłaby przejrzystość i zminimalizowała odpływ start-upów.

Prywatność również zajmuje ważne miejsce w tych zgłoszeniach. Proponują one włączenie audytów publicznych i dowodów kryptograficznych jako zabezpieczeń, rozwiewając obawy, że ramy podatkowe mogą naruszać standardy prywatności danych.

Kenijska społeczność kryptowalutowa już podniosła alarm w związku z brakiem jasności co do tego, w jaki sposób dane transakcyjne będą gromadzone i przechowywane.

Nowy projekt ustawy o VASP może zwiększyć presję regulacyjną

Równolegle Kenia rozważa projekt ustawy o dostawcach usług w zakresie aktywów wirtualnych (VASP) z 2025 r., który ma na celu wypełnienie luk regulacyjnych.

Przepisy dotyczą przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), finansowaniu terroryzmu (CFT) i nielegalnym przepływom finansowym.

Jeśli ustawa zostanie przyjęta, ustanowi wymagania licencyjne dla giełdy kryptowalut i opiekunów.

Krytycy twierdzą jednak, że projekt ustawy w obecnej formie nie zapewnia odpowiedniej ochrony prywatności.

Ustawa finansowa na 2025 r. została poddana analizie, w szczególności w odniesieniu do przepisów, które mogłyby umożliwić rządowi dostęp do danych portfela osobistego bez wyraźnych zabezpieczeń.

Dzieje się to w czasie, gdy inne kraje afrykańskie eksperymentują z tokenizowaną infrastrukturą finansową w ramach cyfrowego planu AfCFTA.

Dwutorowe podejście Kenii – nakładanie podatków bez zharmonizowanej koordynacji regionalnej – może zniechęcić do projektów transgranicznych i skomplikować integrację kontynentalną.

Jeśli nie zostanie to rozwiązane, połączenie wysokich opłat transakcyjnych i natrętnego nadzoru grozi ucieczką talentów i kapitału z jednego z najbardziej obiecujących centrów kryptowalutowych w Afryce.