Fundacja Ethereum wspiera skazanego współzałożyciela Tornado Cash zobowiązaniem w wysokości 500 tys. USD

Fundacja Ethereum wspiera skazanego współzałożyciela Tornado Cash zobowiązaniem w wysokości 500 tys. USD
Rony Roy
08 sie 2025, 11:54 AM
  • Fundacja Ethereum zobowiązuje się do podwojenia do 500 tys. USD darowizn społecznościowych na rzecz odwołania prawnego Romana Storma.
  • Storm został skazany za prowadzenie nielicencjonowanego przekaźnika pieniędzy; Ława przysięgłych utknęła w martwym punkcie w sprawie dwóch innych zarzutów.
  • Zwolennicy ostrzegają, że sprawa może ustanowić globalny precedens dla odpowiedzialności deweloperów w projektach open source.

Obrona prawna współzałożyciela Tornado Cash, Romana Storma, otrzyma kolejne 500 000 dolarów w darowiznach, ponieważ Fundacja Ethereum zobowiązała się do podwojenia wkładów społeczności po jego niedawnym skazaniu za jeden zarzut federalny.

Według Fundacji Ethereum, organizacja podwoi darowizny społeczności do zadeklarowanej kwoty, aby pomóc sfinansować trwający apel Storm.

"Prywatność jest normalna, a pisanie kodu nie jest przestępstwem" – napisał współdyrektor wykonawczy Fundacji Ethereum Wei Wang na X, powtarzając stanowisko grupy.

Zobowiązanie Fundacji Ethereum pojawia się w czasie, gdy Storm boryka się z rosnącymi kosztami prawnymi.

Grupa pomocy prawnej Free Pertsev & Storm, która koordynuje zbieranie funduszy, powiedziała, że apelacja pozostaje pilna, a Stormowi grozi do pięciu lat więzienia, jeśli się nie powiedzie, i potencjalnie dziesięciolecia, jeśli prokuratorzy ponownie rozpatrzą dwie nierozwiązane sprawy spiskowe.

Według grupy, oczekuje się, że werdykt "ustanowi poważny precedens dla deweloperów na całym świecie", ponieważ wezwał społeczność kryptowalutową do dalszego wnoszenia wkładu.

Storm szuka pomocy u społeczności

Najnowszy cel Storm w zakresie zbierania funduszy opiera się na poprzednich rundach, które już przyniosły miliony.

Jego zespół prawniczy, który pracował przez trzy tygodnie w Nowym Jorku, ostrzegł, że koszty postępowania sądowego pozostają wysokie ze względu na honoraria biegłych, szeroko zakrojone badania i ciągłe składanie wniosków.

W lipcu 2025 roku, w połowie procesu, Storm starał się o kolejne 1,5 miliona dolarów darowizn od społeczności kryptowalutowej, mówiąc, że jego zespół "pracuje przez całą dobę", a wydatki "szybko się nawarstwiają".

Stało się to po prośbie z 14 lipca o 500 000 dolarów na zaradzenie temu, co określił jako "krytyczny niedobór" przed procesem.

Na przykład Fundacja Ethereum wcześniej wpłaciła 750 000 USD na jego fundusz prawny, który obejmował wcześniejsze zobowiązanie w wysokości 500 000 USD i podobne zobowiązanie, które przyciągnęło dodatkowe darowizny społeczności.

Sąd uznaje Storma za winnego

6 sierpnia ława przysięgłych na Manhattanie skazała Storma za prowadzenie nielicencjonowanego przekaźnika pieniędzy , ale nie udało jej się wydać werdyktu w sprawie zarzutów spisku w celu prania brudnych pieniędzy i spisku w celu naruszenia sankcji USA.

Przysięgli obradowali przez cztery dni, zanim powiedzieli sędzi Katherine Polk Failla, że utknęli w martwym punkcie w sprawie dwóch poważniejszych zarzutów.

Prokuratorzy argumentowali, że Storm świadomie umożliwił wykorzystanie Tornado Cash przez przestępców, w tym hakerów z Korei Północnej Lazarus Group, podczas gdy obrona utrzymywała, że protokół działał autonomicznie, bez żadnego mechanizmu blokowania transakcji przez programistów.

Spór o to, czy kodowanie może być przestępstwem, ukształtował podzielony werdykt ławy przysięgłych.

Wielu przysięgłych odrzuciło pomysł skazania dewelopera, który nie mógł kontrolować sposobu wykorzystania protokołu.

Prokuratorzy naciskali na natychmiastowe aresztowanie Storma, ale sędzia orzekł, że może on pozostać na wolności za kaucją, ponieważ batalia prawna trwa.

W społeczności kryptowalutowej sprawa wywołała obawy o potencjalną kryminalizację tworzenia oprogramowania.

Wśród zwolenników Storma, adwokat kryptowalut Jake Chervinsky nazwał werdykt "smutnym dniem dla DeFi", argumentując, że amerykańskie przepisy dotyczące przesyłania pieniędzy nie powinny mieć zastosowania do twórców protokołów niepowierniczych.

"To straszny wynik dla Romana i dla wszystkich kryptowalut. Jeśli administracja Trumpa chce, aby Stany Zjednoczone były światową stolicą kryptowalut, to Departament Sprawiedliwości nie może mieć możliwości ponownego rozpatrzenia dwóch zarzutów, które utknęły w martwym punkcie" – dodał Chervinsky.

Inni zwolennicy zgadzają się, że werdykt może sprawić, że każdy programista będzie ponosił odpowiedzialność, jeśli ktoś wykorzysta jego pracę do nielegalnych celów, nawet jeśli programista nie miał zamiaru ani kontroli.