Solana Policy Institute przekazuje 500 tys. dolarów na obronę Romana Storma w procesie Tornado Cash

Solana Policy Institute przekazuje 500 tys. dolarów na obronę Romana Storma w procesie Tornado Cash
Rony Roy
29 sie 2025, 11:22 AM
  • Solana Policy Institute przekazała 500 tys. dolarów na wsparcie apelu Romana Storma.
  • Storm został skazany za prowadzenie nielicencjonowanej firmy zajmującej się przesyłaniem pieniędzy.
  • Eksperci prawni ostrzegają, że sprawa może stanowić negatywny precedens dla deweloperów open source.

Grupa wsparcia Solana, Solana Policy Institute, przekazała 500 000 dolarów na wsparcie obrony współzałożyciela Tornado Cash, Romana Storma, który stoi w obliczu zarzutów prowadzenia nielicencjonowanego przekaźnika pieniędzy.

Darowizna w wysokości 500 000 dolarów, ogłoszona przez grupę w czwartek, zwiększa łączną kwotę zebraną na obronę prawną Storma do ponad 5,5 miliona dolarów.

Według danych z oficjalnej strony funduszu obronnego Roman Storm, kampania obronna Storm pozostaje około 1,5 miliona dolarów za mniej niż cel 7 milionów dolarów.

Organizatorzy funduszu opisali apelację Storma jako wrażliwą na czas i ostrzegli, że bez odpowiednich środków, Stormowi może grozić do pięciu lat więzienia na podstawie jego pojedynczego wyroku skazującego lub znacznie więcej, jeśli prokuratorzy postawią mu dwa dodatkowe zarzuty.

Rzymski sztorm skazany

Kłopoty prawne Storma nasiliły się 6 sierpnia, kiedy ława przysięgłych w Nowym Jorku uznała go za winnego prowadzenia nielicencjonowanej firmy zajmującej się przesyłaniem pieniędzy za pośrednictwem Tornado Cash, protokołu prywatności opartego na Ethereum, który pomógł zbudować.

Ławie przysięgłych nie udało się jednak osiągnąć jednomyślnego werdyktu w sprawie dwóch zarzutów, w tym spisku w celu prania brudnych pieniędzy i spisku w celu naruszenia amerykańskich sankcji.

Te zablokowane zarzuty pozostają otwarte, a prokuratorzy mogą jeszcze skierować je z powrotem do sądu.

Proces koncentrował się na tym, czy Storm świadomie umożliwił nielegalną działalność, pozwalając na wykorzystanie Tornado Cash przez podmioty objęte sankcjami, takie jak północnokoreańska Lazarus Group, o której wiadomo, że wyprała miliony nielegalnych funduszy za pośrednictwem miksera kryptowalut.

Prokuratorzy nieustannie twierdzili, że deweloperzy Tornado Cash wiedzieli, że ich platforma może zostać niewłaściwie wykorzystana, dlatego wezwali ławę przysięgłych do pociągnięcia Storma do odpowiedzialności.

Z drugiej strony, prawnicy reprezentujący Storma, w jego obronie, twierdzą, że Tornado Cash działało jako autonomiczny, niezmienny kod, który był poza zasięgiem lub kontrolą jego twórców.

Wielu przysięgłych podobno zmagało się z pomysłem skazania kogoś za kod, którego nie mieli już prawa zmienić, co ostatecznie doprowadziło do podzielonego werdyktu.

Ten sam pomysł odbił się echem wśród zwolenników Storma, którzy nadal twierdzą, że ściganie programistów za pisanie oprogramowania open source stanowi poważne zagrożenie dla przyszłości innowacji.

Wielu ostrzegało, że takie oskarżenia mogą zniechęcić programistów do tworzenia narzędzi do ochrony prywatności lub przyczyniania się do zdecentralizowanych protokołów, z obawy, że pewnego dnia mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za to, jak ich kod jest używany.

"Zarzuty leżące u podstaw tych wyroków opierają się na fundamentalnym niezrozumieniu tego, jak działa technologia blockchain" – napisała w swoim oświadczeniu Polityka Solana.

"Jeśli rząd może ścigać programistów za tworzenie neutralnych narzędzi, których inni nadużywają, fundamentalnie zmieni to rachunek ryzyka programistów" – dodała grupa, ostrzegając, że może to doprowadzić do exodusu talentów w kierunku jurysdykcji bardziej przyjaznych innowacjom open source.

Społeczność kryptowalutowa jednoczy się, aby wesprzeć Storm

Apel Storma o zbieranie funduszy zjednoczył znaczną część ekosystemu deweloperów kryptowalut.

Znaczące darowizny pochodzą zarówno od głównych fundacji blockchain, jak i indywidualnych darczyńców, którzy postrzegają tę sprawę jako punkt zwrotny dla rozwoju open source i prawa do prywatności.

Na przykład w lipcu współzałożyciel Ethereum, Vitalik Buterin, przekazał łącznie 150 ETH w dwóch oddzielnych transakcjach, co daje ponad 670 000 USD po obecnych cenach.

Mniej więcej w tym samym czasie Julian Zawistowski, założyciel Golem Project, potwierdził wkład w wysokości 50 ETH, o wartości ponad 224 000 USD.

Główny deweloper Ethereum, Federico Carrone, który na początku tego roku musiał zmierzyć się z własnymi problemami prawnymi w Turcji w związku z powiązaniami technologicznymi z prywatnością, również przekazał 500 000 USD 11 sierpnia w geście solidarności.

Jeden z najwcześniejszych i najbardziej znaczących wkładów pochodził w styczniu od firmy inwestycyjnej Paradigm zajmującej się kryptowalutami, która przeznaczyła 1,25 miliona dolarów na pomoc w tej sprawie.