Invezz

Handel z wykorzystaniem informacji poufnych na Coinbase

  • Coinbase opublikował listę stosunkowo nieznanych tokenów o małej kapitalizacji, których wprowadzenie rozważa
  • 24 godziny wcześniej pewien adres ETH zainwestował setki tysięcy dolarów w sześć z tych tokenów
  • To nie pierwszy przypadek wykorzystywania informacji poufnych na Coinbase

Wiem, że do Halloween jeszcze sześć miesięcy, ale postanowiłem, że na jeden dzień przebiorę się za Sherlocka Holmesa. Cóż, przynajmniej dość nowoczesną odmianę Sherlocka.

Zaczęło się od tego posta Coinbase, który był, powiedzmy, dość ciekawy. Ogłoszono, że firma rozważa dodanie kilku monet na Coinbase.

Potem w Internecie – na Twitterze, Reddicie – pojawiły się pogłoski, że mają miejsce podejrzane interesy związane z insider tradingiem. Teorie spiskowe na rynku kryptowalutowym nie są oczywiście niczym nowym, więc w tym momencie nie byłem zbytnio podekscytowany. Wkrótce miało się to zmienić.

Tokeny

W tej chwili na liście znajduje się 45 tokenów Ethereum i 5 tokenów Solana. Rzućmy okiem na losowo wybrane z listy tokeny i odpowiadającą im kapitalizację rynkową.

Mógłbym wymieniać dalej, ale myślę, że rozumiecie, o co chodzi. Nie są to nazbyt popularne kryptowaluty, a ich kapitalizacje rynkowe kształtują się na niskim poziomie. Wiele z nich nie ma nawet pełnych danych na CoinMarketCap. Nie jestem pewien, jakiego języka wolno mi używać w tych artykułach, ale wierzę, że jest czteroliterowe angielskie słowo zaczynające się na S, a kończące na T, którym można opisać te kryptowaluty – s**tcoiny.

Dlaczego Coinbase je wprowadza? Nie mam absolutnie żadnego pojęcia. Tradycyjnie była to giełda klasy premium z najmniejszym asortymentem monet i tokenów. Najwyraźniej to już się skończyło. Chociaż patrząc na cenę ich akcji, która osiągnęła najniższy w historii poziom – 148 USD – po osiągnięciu 430 USD w dniu debiutu giełdowego, myślę, że muszą coś zrobić.

Auć, wykres z CNBC

Insider trading

W tym miejscu wątek się zagęszcza. Można by się spodziewać, że po ogłoszeniu, iż dany token jest brany pod uwagę do wejścia na upragnioną giełdę Coinbase, cena akcji skoczy pionowo.

Zabawiłem się w detektywa i skoczyłem na głęboką wodę. Nie minęło dużo czasu, aż znalazłem ten adres Ethereum, zawierający około 380 000 USD w paczce tych losowych tokenów (o żadnej z nich nie słyszałem). Jak pokazuje poniższy zrzut ekranu z etherscan, tokeny to Kormatika, RAC, Indexed, DappRadar i DFX Token. Kiedy zostały kupione? Dzień przed postem na Coinbase. Hmmm.

Przekopałem się przez wykres cenowy, gdzie w przypadku każdej kryptowaluty przypominał poniższy siedmiodniowy wykres, z niskim wolumenem i całe mnóstwo niczego, a potem BOOM – pionowy skok 11 kwietnia po ogłoszeniu przez Coinbase, że są brane pod uwagę. Poniższy przykład to RAC (nie pytaj mnie, co to jest, dosłownie nie mam pojęcia). I tak, używam CoinGecko, ponieważ token jest tak mało znany, że nie ma nawet wykresu kapitalizacji rynkowej na CoinMarketCap.

Tak więc wszystkie sześć coinów w portfelu ma podobny wykres cenowy. Sprawdziłem zwroty i stworzyłem poniższą tabelę pokazującą, jak poruszały się te kryptowaluty:

Jest to po prostu jednoznaczny dowód na wykorzystanie informacji poufnych. Dosłownie nie ma możliwości, aby to był zbieg okoliczności. Cytując Kevina Bacona z Kilku dobrych ludzi (co za film!), „to są fakty w sprawie i są one bezsporne”.

Precedens

To nie pierwszy raz, kiedy widzimy coś takiego. W lutym doszło do jeszcze większej wpadki, kiedy powstał nowy portfel, który wpompował siedem (!) cyfr w kilka nowo notowanych kryptowalut przed ich ogłoszeniem.

Kryptowalutowa osobowość Cobie, który w rzeczywistości nazywa się Jordan Fish, również opublikował na Twitterze adres tego portfela. Wyszło szydło z worka i, biorąc pod uwagę, że nie jest to odosobniony przypadek czy token, nie sposób zaprzeczyć, że mamy do czynienia z insider tradingiem.

Halo, @SEC?