Voyager Digital grozi niewypłacalność, widmo 2008 roku na rynku krypto

Przea:
na cze 30, 2022
  • Voyager Digital jest kolejną firmą, która znalazła się w obliczu niewypłacalności po spadku o 97% w tym roku
  • Widmo z Wall Street w 2008 r. o zarażeniu rozprzestrzeniającym się przez scentralizowane firmy kryptowalutowe
  • Nadmierna dźwignia finansowa, chciwość i i słabe zarządzanie ryzykiem ostatecznie oznaczały zgubę Voyagera

Widmo 2008 roku

Kryptowalutowa epidemia wciąż się rozprzestrzenia.

To, czego jesteśmy świadkami na rynkach kryptowalut, przypomina to, przez co przechodziły banki z Wall Street w 2008 roku. Oznacza to, że nadmiernie zadłużone firmy stanęły w obliczu niewypłacalności w wyniku nierozważnego udzielania kredytów i bezgranicznej chciwości podczas historycznej hossy.

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

Ostatnią firmą, która znalazła się na celowniku, jest Voyager Digital, notowany na giełdzie broker aktywów cyfrowych. Wpadli oni w kłopoty z niewypłacalnym kryptowalutowym funduszem hedgingowym Three Arrows Capital (3AC), ujawniając, że fundusz nie spłacił pożyczki w wysokości 350 mln USD w dolarowym stablecoinie USDC, a także 15 250 bitcoinów, wartych około 315 mln USD według dzisiejszych cen, czyli łącznie około 665 mln USD.

Spowodowało to gwałtowny spadek cen akcji, choć szybkie spojrzenie na wyniki w tym roku pokazuje, że problemy są głębsze. Voyager rozpoczął notowania w 2022 roku po cenie 13 USD za akcję. W chwili pisania tego tekstu jego cena wynosi 37 centów, co oznacza spadek o 97%. Auć.

Czy Voyager jest niewypłacalny?

Spółka 3AC otrzymała zawiadomienie o niewypłacalności, ale łączna kwota pożyczki w wysokości 665 mln USD jest oszałamiająca, jeśli spojrzeć na finanse Voyagera. W zeszły piątek firma ujawniła, że posiada około 137 milionów dolarów w USD i posiada aktywa kryptowalutowe, dodając, że ma również dostęp do 200 milionów dolarów w gotówce i USDC. Ponadto Alameda posiada 15,000 bitcoinów (około 500 milionów dolarów).

Alameda, założona przez prezesa FTX Sama Bankmana-Frieda, wykonała dodatkowy ruch, udzielając pożyczki o łącznej wartości około 500 mln USD firmie Voyager (Almeda wcześniej zainwestowała w tę firmę). Jednak, jak wspomniano powyżej, jest to o ponad 150 mln USD mniej niż wynosiło zaangażowanie w 3AC i nie wiadomo, czy wystarczy to do uratowania firmy przed niewypłacalnością.

Pracujemy pilnie i sprawnie nad wzmocnieniem naszego bilansu i rozważamy różne opcje, abyśmy mogli nadal zaspokajać potrzeby klientów w zakresie płynności

Dyrektor generalny Voyager Stephen Ehrlich

Szanse na to, że firma przetrwa ten kryzys i odzyska swoją pozycję, wydają się być duże, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę intensywnie niedźwiedzi sentyment zarówno na rynku akcji, jak i kryptowalut.

Zarażenie Terry

Niektóre z tych nazwisk mogą być Wam znane, co pokazuje, jak bardzo powiązane i systemowe było ryzyko związane z tymi scentralizowanymi platformami. Spirala 3AC została zapoczątkowana przez upadek Terra, a założyciel Zhu Su do niedawna używał nawet symbolu Luny w swoim imieniu na Twitterze i wielokrotnie promował tę monetę na Twitterze.

Jest to również drugi ratunek ze strony Sama Bankmana-Frieda, przy czym FTX udzielił również pożyczki w wysokości 250 milionów dolarów BlockFi, innemu pożyczkodawcy kryptowalutowemu o podobnym modelu biznesowym do Celsiusa – którzy sami również byli zaangażowani w Terra, podobnie jak 3AC (a także zostali złapani w przymus płynności z powodu dyskonta stETH i dużych lewarowanych pozycji ETH).

Zarówno Alameda, jak i Celsius były podobno zaangażowane w potencjalny 11-godzinny bailout Terry, a brak porozumienia okazał się ostatecznie wyrokiem śmierci dla Celsiusa. Jednak te upadłości i ratunki pokazują, jak bardzo powiązana i krucha była duża część tych lekkomyślnych pożyczkodawców i funduszy hedgingowych.

Od bohatera do zera

To najnowszy czarny scenariusz dla firmy Voyager Digital, która wzięła przykład z książkowego Ikara i podleciała zbyt blisko słońca.

Mój redaktor, Jayson Derrick, był inwestorem Voyage i w niezwykle uczciwy (i zabawny!) sposób ocenił szum, który wielu wyznawców kupiło w zeszłym roku:

„Voyager Digital jest moją drugą najgorszą inwestycją w historii, ponieważ jego akcje zbliżają się do zera. Do zakupu akcji zachęciły mnie dwa komunikaty z 2021 roku, które sprawiły, że kupno akcji wydawało się nie do odrzucenia. Po pierwsze, Dallas Mavericks ogłosili, że Voyager jest 'pierwszym oficjalnym brokerem kryptowalutowym i międzynarodowym partnerem drużyny’. Założyłem, że właściciel Mavs Mark Cuban wybiera tylko zwycięzców i jeśli Voyager jest wystarczająco dobry dla niego, to powinien być wystarczająco dobry dla społeczności inwestycyjnej”.

Pozwolę sobie wtrącić, że Mark Cuban jest człowiekiem, o czym świat kryptowalut zdał sobie sprawę, gdy zainwestował w algo-stabilną walutę Iron Finance, która w ciągu jednej nocy wyszła na zero (przypomina to kryzys Terry, tylko z mniejszym stablecoinem). Cuban napisał esej popierający mechanizm stablecoina i pary płynności, który przyniósł mu „roczny zwrot w wysokości około 206%” z jego „początkowej inwestycji w wysokości 75 tysięcy dolarów”.

Po tym, jak jego inwestycja spadła do zera, nagle zmienił zdanie i opowiedział się za regulacją stablecoinów, co spowodowało, że poniższy meme stał się viralem.

Były też inne powody, dla których kapitalizacja rynkowa Voyagera wzrosła powyżej 5 mld USD. Alameda dokonała strategicznej inwestycji o wartości 75 mln USD, co prawdopodobnie jest jednym z powodów, dla których teraz starają się uratować firmę.

Jednak sytuacja stawała się coraz gorsza, a brak dalekowzroczności ze strony zarządu Voyagera w tym roku dał o sobie znać, gdy amerykańscy regulatorzy zajęli się ich produktami oprocentowanymi w USA. Taki sam los spotkał inne firmy oferujące podobne „papiery wartościowe”, takie jak BlockFi, i wielu konkurentów zareagowało wycofaniem tych ofert dla klientów amerykańskich. Jednak firma Voyager pozostała przy swoim kursie, co było niewytłumaczalne i ostatecznie okazało się ogromnym błędem.

Końcowe przemyślenia

Derrick kontynuuje swoją opowieść o inwestorskim rollercoasterze:

„Obserwując spadek kursu akcji z maksimów z 2021 roku, skusiłem się na ponowne zajęcie pozycji na początku 2022 roku, kiedy akcje wydawały się naprawdę tanie. Jednak akcje Voyagera najwyraźniej zaczęły spadać od dnia, w którym je kupiłem. Sprzedaż była dla mnie nie do zniesienia 30 marca, gdy spółka otrzymała nakaz zaprzestania działalności w zakresie generującej zainteresowanie kryptowaluty.

Sprzedaż z ogromną stratą wymazała wszystkie moje zyski z pierwszego zakupu akcji. Dlaczego kupiłem akcje po raz trzeci w maju 2022 roku, pozostaje dla mnie zagadką. Nie była to duża pozycja, ale wystarczająco duża, aby mnie zdenerwować. Czy Voyager przez cały czas był tylko niedoszłym graczem w branży kryptowalut i mnie oszukał? Wygląda na to, że takie są obecnie nastroje inwestorów”.

Zgadzam się z końcową uwagą Derricka. Niekoniecznie uważam, że było w tym coś złośliwego, ale Voyager przesadził z dźwignią finansową i nie ocenił ryzyka regulacyjnego związanego ze środowiskiem, w którym działał.

Podobnie jak Celsius, Three Arrows Capital i wiele innych firm, Voyager był zbyt agresywny i źle zarządzał ryzykiem. To banalny i prosty wniosek, ale prawdziwy. Widzimy to raz po raz we wszystkich klasach aktywów; wszystko jest dobrze, gdy byk szaleje, ale w końcu kurczaki wracają do domu.

Voyager przeszarżował i teraz walczy o utrzymanie płynności.

Inwestuj w kryptowaluty, akcje, fundusze ETF i wiele więcej w kilka minut za pośrednictwem naszego ulubionego brokera, eToro
10/10
67% of retail CFD accounts lose money