Zniżka Zepbound firmy Eli Lilly: prawdziwa oferta czy sposób na zysk dla Big Pharma?

Zniżka Zepbound firmy Eli Lilly: prawdziwa oferta czy sposób na zysk dla Big Pharma?
Harsh Vardhan
31 sie 2024, 14:28 PM
  • Aby skorzystać ze zniżki Eli Lilly na metodę Zepbound, pacjenci muszą używać tradycyjnych fiolek ze strzykawką.
  • Firma po cichu podniosła ceny dla niektórych pacjentów, co wzbudziło obawy o priorytetowe traktowanie zysku.
  • Eksperci tacy jak Benjamin Rome i Bernie Sanders skrytykowali tę decyzję, zwracając uwagę na chciwość Eli Lilly na pieniądze.

Farmaceutyczny gigant Eli Lilly niedawno zwrócił na siebie uwagę ogłoszeniem 50-procentowej zniżki na swój lek na odchudzanie Zepbound.

Choć początkowo informacje te wydawały się obiecujące dla konsumentów, po dokładniejszej analizie okazuje się, że celem rabatu może być raczej zwiększenie zysków niż rzeczywista poprawa dostępności dla pacjentów.

Firma wprowadziła na rynek fiolki preparatu Zepbound o mocy 2,5 mg i 5 mg w obniżonej o połowę cenie za pośrednictwem swojego portalu internetowego LillyDirect.

Wielu uznało, że decyzja ta sprawi, że lek stanie się bardziej dostępny.

Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona i wiele ukrytych szczegółów wskazuje, że motywy firmy Eli Lilly mogą być mniej altruistyczne, niż się wydaje.

Diabeł tkwi w szczegółach

Zniżkowe fiolki Zepbound mają pewne istotne ograniczenia.

Aby skorzystać z niższych cen, pacjenci muszą zapłacić z własnej kieszeni i sami podawać sobie lek, korzystając z tradycyjnych strzykawek i igieł.

Natomiast regularne leki są dostępne w formie wygodnych wstrzykiwaczy automatycznych, dzięki którym samodzielne przyjmowanie leków staje się dużo prostsze.

Dla pacjentów, którzy mają problemy z samodzielnym wstrzykiwaniem, fiolki ze zniżką nie są opcją, co zmusza ich do dalszego kupowania droższych wstrzykiwaczy automatycznych. To sprawia, że tak zwana zniżka jest nieistotna dla znacznej części pacjentów.

Co więcej, przecenione fiolki można nabyć wyłącznie za pośrednictwem LillyDirect, internetowej platformy telemedycznej tej firmy.

Wymaganie to stanowi dodatkową przeszkodę dla tych, którzy nie czują się komfortowo na platformach cyfrowych lub mają do nich ograniczony dostęp, co jeszcze bardziej ogranicza zasięg zniżki.

Oprócz wprowadzenia przecenionych fiolek, Eli Lilly po cichu podniósł cenę leku dla niektórych pacjentów.

Wcześniej osoby nieposiadające ubezpieczenia Zepbound mogły ubiegać się o zniżkę na wstrzykiwacze automatyczne, co obniżyło ich cenę do 550 dolarów miesięcznie.

Pacjenci ci muszą się teraz liczyć z podwyżką cen, która wzrośnie do 650 dolarów miesięcznie — zmiana ta nie została wspomniana w komunikacie prasowym firmy informującym o 50% zniżce.

Podobną strategię zastosowano w przypadku leku na cukrzycę firmy Eli Lilly, Mounjaro, co wzbudziło jeszcze większe obawy dotyczące praktyk cenowych firmy.

Eksperci zaczęli reagować

Obserwatorzy i eksperci zaczęli wyrażać swoje obawy dotyczące strategii cenowej Eli Lilly. Ich zdaniem głównym celem firmy jest maksymalizacja zysków, a nie rozwiązywanie problemów z dostawami lub uczynienie leku bardziej przystępnym cenowo.

Benjamin Rome, adiunkt na Harvardzie, specjalizujący się w ustalaniu cen leków, skrytykował działania firmy, stwierdzając:

Senator Bernie Sanders, przewodniczący senackiej komisji zdrowia, również potępił podwyżkę cen, zwłaszcza dla osób korzystających już z Zepbound.

Zauważył,

Ostatnie działania firmy Eli Lilly wskazują na strategię skoncentrowaną na zwiększaniu zysków poprzez podnoszenie cen dla obecnych klientów i przyciąganie nowych za pomocą ofert zniżkowych.

To podejście może ostatecznie przynieść odwrotny skutek, ponieważ firma musi stawić czoła rosnącej krytyce i negatywnej reklamie. W miarę rozwoju sytuacji będzie ciekawie zobaczyć, jak Eli Lilly poradzi sobie z potencjalnymi konsekwencjami swoich decyzji cenowych.