Dlaczego ceny śniadań w Taco Bell, McDonald's i innych sieciach poszybowały w górę od 2019 roku?

Dlaczego ceny śniadań w Taco Bell, McDonald's i innych sieciach poszybowały w górę od 2019 roku?
Vatsala Gaur
05 lis 2024, 14:45 PM
  • Ceny śniadań w popularnych sieciach fast-food wzrosły średnio o 53% od 2019 r.
  • Cena ziemniaków smażonych w panierce Jack in the Box wzrosła najbardziej – o 149%, a średnio o 77%.
  • W niektórych sieciach, np. Chick-fil-A, ceny śniadań rosły szybciej niż ceny lunchów i kolacji.

Jeśli ostatnio wydaje Ci się, że poranna kawa jest droższa, to nie jest Twoja wyobraźnia.

Z najnowszego badania FinanceBuzz wynika, że ceny śniadań w popularnych sieciach fast-food wzrosły średnio o 53% od 2019 r., przy czym w przypadku niektórych pozycji wzrost cen był znacznie większy.

Raport podkreśla, w jaki sposób inflacja, koszty pracy i subtelne strategie cenowe zmieniły śniadanie z posiłku przyjaznego dla budżetu w droższą potrawę.

Ceny śniadań rosną szybciej niż inflacja

Badanie FinanceBuzz, w którym przeanalizowano 10 największych marek fast-foodów, wykazało, że ceny w menu śniadaniowym wzrosły znacznie powyżej ogólnej stopy inflacji, która od 2019 r. wyniosła 23%.

W badaniu nie uwzględniono kawy, ale skupiono się na popularnych produktach śniadaniowych, takich jak kanapki z jajkiem i bajgle.

W niektórych sieciach, takich jak Taco Bell i CKE Restaurants (spółka macierzysta Hardee's i Carl's Jr.), ceny dań śniadaniowych wzrosły nawet o 72%.

Subway i Starbucks odnotowały mniejsze wzrosty, gdzie ceny śniadań wzrosły odpowiednio o 37% i 32%, jednak wzrosty te i tak były wyższe od inflacji.

Najbardziej zaskakujący wzrost odnotowano w przypadku placków ziemniaczanych. Wzrost cen tego produktu wyniósł aż 149% w Jack in the Box i wahał się od 23% do 110% w innych lokalach.

We wszystkich sieciach placki ziemniaczane były średnio o 77% droższe w porównaniu do cen sprzed pięciu lat.

Presja kosztów zmusza sieci fast-foodów do przerzucania kosztów na klientów

Zdaniem ekspertów wzrost cen śniadań można częściowo przypisać trudnościom ekonomicznym w branży.

Inflacja cen artykułów spożywczych, takich jak ziemniaki i jaja, ma bezpośredni wpływ na koszt składników śniadaniowych.

Tymczasem rosnące koszty pracy uderzają szczególnie mocno w sieci w godzinach porannych, gdy klienci oczekują szybkiej obsługi.

„Operator może potrzebować większej liczby pracowników, aby sprostać wymaganiom szybkości” – powiedziała Arlene Spiegel, konsultantka ds. restauracji z Nowego Jorku, w raporcie MarketWatch.

Klienci restauracji śniadaniowych są również postrzegani jako godni zaufania, choć tolerancyjni cenowo.

Mark Kalinowski, analityk śledzący trendy w branży fast food, uważa, że sieci mogą czuć się bardziej komfortowo, podnosząc ceny śniadań, ponieważ klienci restauracji serwujący śniadania często trzymają się swoich przyzwyczajeń.

„Operator może wykorzystać fakt, że jest to nasz poranny rytuał” – zauważył Kalinowski w doniesieniach prasowych, sugerując, że podwyżki cen mogą pozostać niezauważone przez osoby, którym się spieszy, aby jak najszybciej rozpocząć dzień.

Kolejnym powodem, dla którego podwyżki cen śniadań wydają się większe, jest tradycyjnie niski koszt produktów śniadaniowych, przez co nawet niewielkie wzrosty wydają się znaczące w ujęciu procentowym.

Niewielki wzrost ceny taniego produktu, takiego jak placki ziemniaczane, procentowo jest drastycznie widoczny.

Źródło: FinanceBuzz

Inflacja cen śniadań przewyższa ceny lunchu, ponieważ sieci fast food testują limity

Co ciekawe, badanie FinanceBuzz wykazało, że w niektórych sieciach ceny śniadań rosną szybciej niż ceny dań obiadowych i kolacyjnych.

Na przykład, w ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż produktów śniadaniowych w Chick-fil-A wzrosła o 56%, podczas gdy sprzedaż produktów na lunch i kolację wzrosła o 44%.

Trend ten wskazuje, że sektor śniadaniowy może mierzyć się z wyjątkowymi problemami, a operatorzy opierają się na lojalnych klientach, którzy są w stanie zniwelować większe wzrosty cen.

Nie wszystkie sieci podążają za tym trendem.

McDonald's, który zmagał się z krytyką za rosnące ceny dań głównych, zaobserwował odwrotną sytuację: ceny dań innych niż śniadaniowe wzrosły o 80%, podczas gdy ceny dań śniadaniowych wzrosły o 54%.

Czy sieci fast-foodów mogą nadal podnosić ceny?

Mimo tych podwyżek niektórzy eksperci z branży ostrzegają, że sieci handlowe muszą zachować ostrożność.

Steve Zagor, wykładowca branży restauracyjnej na Uniwersytecie Columbia i Uniwersytecie Nowojorskim, ostrzega, że restauracje typu fast food ryzykują, że klienci nie będą mogli kupić śniadania za wysokie ceny.

„Niektórzy klienci po prostu robią sobie jajka w domu” – zauważył w raporcie MarketWatch, podkreślając, że śniadania przygotowywane w domu stanowią tańszą, choć mniej wygodną alternatywę.

Prezes Starbucks Brian Niccol niedawno ogłosił decyzję firmy o niepodnoszeniu cen w menu w Ameryce Północnej do roku fiskalnego 2025.

„To świetny początek, ale musimy jeszcze popracować, aby nasza architektura cenowa była przejrzysta i logiczna” – stwierdził.

McDonald's niedawno wprowadził posiłek o wartości 5 dolarów, który obejmuje m.in. cheeseburgera McDouble i frytki, aby odeprzeć skargi na rosnące ceny.

Chociaż sieci fast-foodów wprowadzają coraz więcej niedrogich dań, aby zachęcić klientów do powrotu na lunch i kolację, być może prędzej czy później będą musiały rozważyć podobne strategie w odniesieniu do śniadań.

Nie wiadomo, czy promocje śniadaniowe będą kontynuowane, ale Zagor sugeruje, że sieci muszą znaleźć równowagę między rentownością a lojalnością klientów.