Oczekuje się, że ceny ropy naftowej będą w tym tygodniu wahać się w granicach przedziału, chyba że napięcia geopolityczne ulegną dalszej eskalacji

Oczekuje się, że ceny ropy naftowej będą w tym tygodniu wahać się w granicach przedziału, chyba że napięcia geopolityczne ulegną dalszej eskalacji
Sayantan Sarkar
25 lis 2024, 09:27 AM
  • Ceny ropy naftowej najprawdopodobniej utrzymają się w tym tygodniu na dotychczasowym poziomie ze względu na napięcia geopolityczne i rosnącą podaż.
  • Rosnące napięcia między Rosją a Ukrainą oznaczają powrót premii za ryzyko do cen ropy naftowej.
  • Ceny ropy wzrosły o 6% w zeszłym tygodniu, a inwestorzy będą skupiać uwagę na kolejnym spotkaniu OPEC+, które odbędzie się 1 grudnia.

Eksperci twierdzą, że oczekuje się, iż ceny ropy naftowej utrzymają się w tym tygodniu na dotychczasowym poziomie, o ile napięcia geopolityczne nie ulegną dalszej eskalacji.

Na rynku ropy naftowej w ciągu ostatnich pięciu sesji oddziaływało wiele czynników, w związku z eskalacją konfliktu między Rosją a Ukrainą.

Jeśli chodzi o podaż, obawy o możliwy nadmiar podaży w nadchodzących miesiącach powstrzymują ceny przed gwałtownym wzrostem.

Ponadto powolne ożywienie gospodarcze również osłabia nastroje na rynku ropy naftowej.

„(W tym tygodniu) cena prawdopodobnie utrzyma się w tym przedziale (70-75 dolarów za baryłkę)” – powiedziała Barbara Lambrecht, analityczka ds. towarów w Commerzbank AG.

Benchmarki ropy naftowej Brent i West Texas Intermediate gwałtownie wzrosły w zeszłym tygodniu. Oba benchmarki cenowe wzrosły o 6% w zeszłym tygodniu, napędzane napięciami geopolitycznymi między Rosją a Ukrainą.

Rosnące napięcia zwiększają znacząco premię za ryzyko dla ropy naftowej

W ciągu ostatnich siedmiu dni Rosja i Ukraina nasiliły wzajemne ataki.

Napięcia wzrosły do poziomu nieobserwowanego od czasu inwazji Rosji na Ukrainę na początku 2022 r.

Konflikt zaostrzył się na początku tego tygodnia, gdy Ukrainie zezwolono na użycie broni wyprodukowanej przez USA i Wielką Brytanię, aby uderzyć głęboko na terytorium Rosji.

Prezydent Rosji Władimir Putin obniżył poprzeczkę nawet w kwestii ataku nuklearnego i globalnego konfliktu.

W tej sytuacji ceny ropy naftowej wzrosły, a narastający konflikt stworzył dolną granicę dla surowca.

„Budzi to obawy, że dostawy energii z Rosji mogą zostać przerwane, jeśli Ukraina zaatakuje rafinerie lub terminale eksportowe w Rosji, co już miało miejsce w przeszłości” – powiedział w raporcie Carsten Fritsch, analityk w Commerzbanku.

W czerwcu Ukraina zaatakowała trzy rosyjskie rafinerie, co wpłynęło na ich zdolność przetwórczą.

Rosja pozostaje jednym z trzech największych eksporterów ropy naftowej, pomimo surowych sankcji nałożonych na jej eksport przez mocarstwa zachodnie.

Skup się na spotkaniu OPEC+

Nawet jeśli napięcia geopolityczne rosną, rynek pozostanie ostrożny w obliczu niskiego popytu na ropę naftową na świecie.

To sprawia, że podejmowanie przez Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEK) i sojuszników decyzji w sprawie wydobycia jest jeszcze trudniejsze, niż jest.

Zdaniem ekspertów, jeśli konflikt na Ukrainie nie ulegnie dalszej eskalacji, traderzy będą bardziej skupiać się na perspektywie zwiększenia wydobycia przez OPEC+ od stycznia.

OPEC+ planuje zorganizować spotkanie ministerialne 1 grudnia, na którym zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wycofaniu części dobrowolnych cięć produkcji wprowadzonych w styczniu.

Kartel już cztery razy w tym roku przedłużał swoje strome dobrowolne cięcia. Cięcia miały wygasnąć początkowo w czerwcu, ale zostały przedłużone do końca września, aby przeciwdziałać niższym cenom ropy.

Następnie grupa przedłużyła te cięcia trzykrotnie od początku września. Wskazuje to na słabą sytuację popytową, zwłaszcza w Chinach, największym importerze paliwa.

Lambrecht powiedział:

„Zakładamy również, że członkowie rozszerzonego kartelu nie odkręcą na razie kurka z ropą, ponieważ w przeciwnym razie w przyszłym roku groziłaby ogromna nadpodaż, a kartel naraziłby się na znaczny spadek cen ropy”.

Prognoza techniczna na przyszły tydzień

W chwili pisania tego tekstu ceny ropy WTI były o 1% niższe i ponownie przekroczyły 70,61 USD za baryłkę.

Według analityka Fxempire Christophera Lewisa, poziom 65 dolarów za baryłkę stanowi potężne wsparcie dla cen ropy WTI.

Lewis powiedział w raporcie:

Dodał, że jeśli ceny przekroczą poziom 72,50 USD za baryłkę, wówczas amerykański benchmark może potencjalnie zmierzać w kierunku 80 USD za baryłkę, co jest poziomem psychologicznie istotnym.

Dla rynku ropy Brent kluczowa bariera nadal wynosi 80 dolarów za baryłkę.

„Przez ostatnie kilka lat wahaliśmy się między 70 a 90 dolarami, a przekroczenie 70 dolarów ma pewien sens, biorąc pod uwagę, że i tak byłoby to przewartościowanie” – dodał Lewis.

W chwili pisania tego tekstu cena ropy WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange wynosiła 70,61 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent na giełdzie Intercontinental Exchange wynosiła około 74 USD za baryłkę, co stanowi spadek o około 0,9% w porównaniu z poprzednim zamknięciem.

W tym tygodniu inwestorzy będą również monitorować sytuację popytu i zapasów w USA.

Firma badawcza ANZ Research podała niedawno, że mimo mało atrakcyjnych marż, wskaźnik wykorzystania mocy przerobowych rafinerii w USA przez ostatnie kilka tygodni utrzymywał się na poziomie ponad 90%.

Przetwarzanie ropy naftowej w USA wzrosło do sezonowego maksimum 16,5 mln baryłek dziennie. „Łączny popyt na produkty naftowe w USA (benzyna, olej napędowy i paliwo lotnicze) wykazuje wzrost rok do roku” – dodała agencja.