Ukraińskie drony uderzyły w rosyjskie obiekty energetyczne – co wiemy na razie

Ukraińskie drony uderzyły w rosyjskie obiekty energetyczne – co wiemy na razie
Sayantan Sarkar
29 sty 2025, 13:38 PM
  • Rosja informuje o odparciu masowego ataku ukraińskich dronów na obiekty energetyczne i jądrowe.
  • Ataki dronów spowodowały pożar w zakładzie petrochemicznym i zakłóciły działalność dwóch lotnisk.
  • Ceny ropy pozostają bez zmian pomimo narastających napięć i potencjalnego wpływu na dostawy rosyjskiej ropy.

Rosyjscy urzędnicy i media poinformowały w środę, że masowy atak ukraińskich dronów miał na celu wiele rosyjskich obiektów naftowych i energetycznych, w tym elektrownię jądrową.

Atak ten podkreślił eskalację konfliktu między tymi dwoma krajami i wzbudził obawy dotyczące możliwości dalszych uszkodzeń krytycznej infrastruktury.

Szczegółowe informacje na temat ataku, w tym zakres zniszczeń i potencjalne ofiary, wciąż są nieznane.

Obrona przeciwlotnicza przechwyciła drony

Gubernator rosyjski Wasilij Anuchin poinformował, że systemy obrony przeciwlotniczej skutecznie przechwyciły i zniszczyły drona, który próbował zaatakować elektrownię jądrową w zachodniej obwodzie smoleńskim, graniczącym z Białorusią.

Tymczasem agencja prasowa RIA poinformowała, że elektrownia jądrowa w Smoleńsku, największa elektrownia w północno-zachodniej Rosji, działa normalnie, zgodnie z informacjami przekazanymi przez biuro prasowe elektrowni.

Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało za pośrednictwem Telegramu, że w atakach na zachodnią Rosję zaangażowanych było 104 drony.

Z tych dronów 11 zostało zniszczonych nad obwodem smoleńskim.

Drony zostały zniszczone przez rosyjską obronę przeciwlotniczą nad dziewięcioma regionami.

Według raportu agencji Reuters, prawie połowa dronów została zniszczona nad Kurskiem, gdzie wojska rosyjskie walczą o wyparcie ukraińskich żołnierzy, którzy zajęli kilka wsi.

Wpływ na rynek ropy naftowej

Narastające napięcie między Rosją a Ukrainą może być powodem obaw na światowym rynku ropy naftowej.

Rosja jest jednym z największych eksporterów ropy naftowej. Jeśli konflikt z Ukrainą się zaostrzy, może dojść do ataków na kolejne obiekty naftowe, co prawdopodobnie wpłynie na dostawy z tego kraju.

W środę ceny ropy naftowej spadły i nie zareagowały na atak na Ukrainę.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. ceny ropy naftowej Brent wzrosły do niemal 140 USD za baryłkę, co stanowiło najwyższy poziom od ponad 14 lat.

Od tamtego czasu ceny spadły z tych szczytów i obecnie wynoszą około 76 dolarów za baryłkę.

Dostawy ropy z Rosji były już w tym roku napięte, po tym jak Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na dostawy z tego kraju.

Stany Zjednoczone nałożyły na rosyjskich producentów ropy naftowej, tankowce i ubezpieczycieli nowe sankcje w celu ograniczenia dochodów Moskwy z eksportu.

Operacje wstrzymane

W środę rano działalność zakładu Kstovo należącego do rosyjskiego giganta petrochemicznego Sibur została tymczasowo wstrzymana z powodu pożaru wywołanego przez odłamki ukraińskiego drona — poinformowała firma.

Firma poinformowała, że na miejscu zdarzenia obecne były służby ratunkowe i że w zakładzie nie doszło do żadnych ofiar.

Fabryka znajduje się w obwodzie niżnonowogrodzkim, około 800 km od granicy z Ukrainą.

Według gubernatora regionu Belgorod, graniczącego z Ukrainą, w wyniku ataku drona jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala.

Rosawiacja, rosyjski organ nadzoru nad lotnictwem, tymczasowo zawiesił loty na dwóch lotniskach: na lotnisku w Kazaniu w Republice Tatarstanu i na lotnisku Pulkovo w obwodzie leningradzkim, podała w środę agencja Reuters.

Lotniska wznowiły działalność, zgodnie z oświadczeniami opublikowanymi na kanale Rosaviatsia w Telegramie.

Trwający konflikt, który wybuchł w lutym 2022 r. w wyniku pełnoskalowej inwazji Rosji, przyniósł ze sobą stanowcze zaprzeczenia obu stron oskarżeń o atakowanie cywilów.

Kijów twierdzi, że jego operacje wojskowe na terytorium Rosji mają na celu strategiczne zakłócenie infrastruktury niezbędnej dla rosyjskich działań wojennych.

Taka postawa podkreśla złożoną dynamikę konfliktu, w którym ataki na infrastrukturę są uzasadniane jako sposób osłabienia zdolności militarnych przeciwnika, podczas gdy oskarżenia o ofiary wśród cywilów podkreślają niszczycielskie skutki humanitarne wojny.