Kontrakt terminowy na indeks Dow Jones i S&P 500 spadł o ponad 1,5%, akcje Forda i GM ucierpiały z powodu ceł nałożonych przez Trumpa

Kontrakt terminowy na indeks Dow Jones i S&P 500 spadł o ponad 1,5%, akcje Forda i GM ucierpiały z powodu ceł nałożonych przez Trumpa
Vatsala Gaur
03 lut 2025, 14:24 PM
  • Indeksy Dow futures spadły o 616 punktów, ponieważ cła nałożone przez Trumpa na Kanadę, Meksyk i Chiny wzbudziły obawy przed wojną handlową.
  • Akcje firm motoryzacyjnych, handlowych i konsumenckich spadają, podczas gdy akcje producentów stali rosną w związku z nadzieją na wzrost produkcji krajowej.
  • Analitycy ostrzegają przed ryzykiem gospodarczym, zakłóceniami w łańcuchu dostaw i potencjalnym załamaniem porozumień handlowych.

W poniedziałek amerykańskie kontrakty terminowe na akcje gwałtownie spadły po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa szeroko zakrojonych ceł na kluczowych partnerów handlowych, co nasiliło obawy przed zakłóceniami w łańcuchach dostaw, wzrostem inflacji i spowolnieniem gospodarczym.

Kontrakt terminowy na indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 676 punktów (1,5%), a kontrakt terminowy na indeks S&P 500 o 1,75%.

Indeks Nasdaq-100 spadł o 1,8%, a Russell 2000, który śledzi akcje małych spółek, spadł o 2,1%.

Tymczasem wskaźnik zmienności Cboe (VIX), kluczowy wskaźnik niepewności na rynku, krótkotrwale wzrósł powyżej 20, po czym spadł.

„Rynek może teraz potrzebować traktować resztę planu taryfowego Trumpa dosłownie, a nie tylko poważnie” – powiedział Tobin Marcus, szef polityki i spraw zagranicznych w Wolfe Research, w notatce.

„Jeśli ta nowa, poważniejsza sytuacja zostanie nagle uwzględniona w cenach, poniedziałek może być trudnym dniem dla rynków”.

Trump wprowadza nowe cła na produkty z Kanady, Meksyku i Chin

W weekend Trump ogłosił 25-procentowe cło na towary z Kanady i Meksyku oraz 10-procentowe cło na chińskie importy.

Kanadyjskie eksporty energii do USA objęto niższym, 10-procentowym cłem, ale ten krok i tak wywołał niepokój wśród inwestorów.

Reakcja partnerów handlowych z całego świata była natychmiastowa.

Kanada nałożyła kontrtarifa, a Meksyk oświadczył, że rozważy nałożenie ceł na import z USA.

Tymczasem Chiny ogłosiły, że będą kwestionować amerykańskie cła w Światowej Organizacji Handlu (WTO), co oznacza eskalację napięć handlowych.

Trump zasugerował również, że kolejnym celem ceł może być Unia Europejska, co jeszcze bardziej zwiększyło niepewność na rynkach światowych.

Akcje GM i Forda spadają na giełdzie przed otwarciem sesji

Firmy, które w dużym stopniu polegają na łańcuchach dostaw z Ameryki Północnej i importowanych towarach, poniosły największe straty rynkowe. Najbardziej ucierpieli producenci samochodów i firmy działające w branży konsumenckiej.

Spośród producentów samochodów największy spadek odnotowała General Motors (GM), której akcje spadły o 7%, a Ford stracił 4% w handlu przedsesyjnym.

Dostawcy części samochodowych Aptiv i Avery Dennison również odnotowali straty, wynoszące odpowiednio 6% i 1%. Producent silników Cummins odnotował spadek o 3%.

Nie ominęły one również akcji spółek handlu detalicznego i konsumenckich.

Constellation Brands, główny importer meksykańskiego alkoholu, spadł o 5%, Chipotle, który opiera się na meksykańskich awokado, spadł o 3%, a Nike i Lululemon, które mają znaczące globalne łańcuchy dostaw, straciły 3%.

Jednakże niektóre sektory odnotowały wzrosty w związku z wiadomościami o cłach, szczególnie amerykańscy producenci stali, ponieważ inwestorzy spekulowali, że ograniczenia importu zwiększą krajowy popyt na stal.

Akcje Nucor zyskały 3%, a Steel Dynamics wzrosły o prawie 4% w handlu przedsesyjnym.

Analitycy ostrzegają przed potencjalnymi skutkami gospodarczymi

Eskalacja ceł wywołała alarm na Wall Street, a analitycy zaczęli ponownie oceniać swoje prognozy gospodarcze.

Główny ekonomista JPMorgan Chase Bruce Kasman i jego zespół ostrzegli, że najnowsza polityka handlowa Trumpa oznacza poważną zmianę w stosunku do wcześniejszych prognoz na lata 2025 i 2026.

„Skala i struktura tych ceł znacznie różnią się od tego, co wcześniej uwzględniono w naszych prognozach gospodarczych” – napisał Kasman.

Ostrzegł, że zakłócenia w łańcuchach dostaw mogą zwiększyć koszty i wywołać presję inflacyjną.

Dodał również, że nastroje biznesowe w Ameryce Północnej mogą się pogorszyć z powodu niepewności dotyczącej przyszłych umów handlowych.

Ponadto nowe taryfy zagrażają długotrwałym umowom o wolnym handlu, zwiększając niestabilność gospodarczą.

„Co równie ważne, działania tego weekendu podważają nasze podstawowe przekonanie, że administracja Trumpa będzie dążyć do ograniczenia polityki zakłócającej, balansując między chęcią ograniczenia zaangażowania w świat a zobowiązaniem do wspierania amerykańskich przedsiębiorstw. Krótko mówiąc, ryzyko polega na tym, że mieszanka polityki przechyla się (być może nieumyślnie) w kierunku stanowiska nieprzyjaznego dla biznesu” – stwierdzili analitycy.

Inwestorzy zwracają uwagę na wyniki finansowe i kluczowe dane ekonomiczne

Wahania rynku spowodowane podwyżkami ceł następują w kluczowym momencie, gdy inwestorzy przygotowują się do intensywnego tygodnia publikacji raportów o wynikach spółek i kluczowych aktualizacji dotyczących rynku pracy w USA.

Więcej niż 120 spółek z indeksu S&P 500 ma opublikować wyniki finansowe, w tym giganci technologiczni Alphabet, Amazon i Palantir, a także liderzy branży konsumenckiej, tacy jak Walt Disney i Mondelez.

Ponadto, według szacunków Dow Jones, raport o zatrudnieniu poza rolnictwem za styczeń, który ma zostać opublikowany w piątek, powinien wykazać wzrost zatrudnienia o 175 000 miejsc pracy.