British Steel planuje zamknąć zakłady w Scunthorpe, co zagraża 2700 miejscom pracy: co poszło nie tak?

British Steel planuje zamknąć zakłady w Scunthorpe, co zagraża 2700 miejscom pracy: co poszło nie tak?
Vatsala Gaur
27 mar 2025, 13:10 PM
  • British Steel planuje zamknąć swoje wielkie piece w Scunthorpe, co dotknie do 2700 miejsc pracy.
  • Firma podobno odrzuciła rządową ofertę w wysokości 500 milionów funtów na transformację w kierunku zielonej stali.
  • Związki zawodowe oskarżają British Steel o szantażowanie rządu w celu uzyskania dodatkowych funduszy.

Brytyjska firma British Steel ogłosiła plany zamknięcia swojej huty stali w Scunthorpe, co zagraża nawet 2700 miejscom pracy.

Propozycja, która obejmuje zamknięcie wielkich pieców, hut stali i walcowni prętów w Scunthorpe, jest następstwem nieudanych negocjacji z rządem Wielkiej Brytanii w sprawie wsparcia finansowego dla zielonej transformacji.

British Steel oświadczyło, że nie udało mu się uzyskać porozumienia z rządem Wielkiej Brytanii w sprawie wsparcia finansowego na utrzymanie działalności i inwestycje w technologię elektrycznego pieca łukowego (EAF), która stanowi bardziej przyjazną dla środowiska alternatywę dla tradycyjnych metod produkcji stali.

Firma, należąca do chińskiej grupy Jingye, rozpoczęła proces konsultacji i rozważa trzy opcje:

Zamknięcie wielkich pieców, zakładów produkcji stali i walcowni prętów w Scunthorpe do początku czerwca 2025 r.

Zakończenie pracy wielkiego pieca i produkcji stali we wrześniu 2025 r.

Zamknięcie wielkich pieców i zakładów hutniczych w późniejszym, nieokreślonym terminie po wrześniu 2025 r.

British Steel obwinia problemy finansowe za proponowane zamknięcia.

W oświadczeniu British Steel poinformowało, że od 2020 roku akcjonariusz firmy stalowej, Jingye, zainwestował ponad 1,2 miliarda funtów, aby utrzymać działalność w obliczu ciągłej niestabilności produkcji i znacznych strat finansowych wynoszących około 700 000 funtów dziennie.

Dotychczasowe inwestycje obejmują ponad 300 milionów funtów w strategiczne projekty kapitałowe, takie jak najnowocześniejsze centrum serwisowe masztów w Skinningrove, magazyn kolejowy i nowa odlewnia kęsów.

Mimo to, ze względu na bardzo trudne warunki rynkowe, nałożenie ceł i wyższe koszty środowiskowe związane z produkcją stali wysokowęglowej, wielkie piece i huty stali nie są już opłacalne.

Dyrektor generalny British Steel, Zengwei An, przyznał, że ogłoszenie to niesie ze sobą trudności dla pracowników i ich rodzin, ale bronił tej decyzji jako niezbędnego kroku w obliczu „niezwykle trudnych okoliczności”, z jakimi boryka się firma.

„W tym czasie nadal będziemy angażować się w dialog z naszymi pracownikami i związkami zawodowymi, a także z naszymi dostawcami i klientami” – oświadczył An.

Firma nalega, że będzie kontynuować rozmowy z rządem Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu zrównoważonego rozwiązania.

Brak porozumienia do tej pory jednak poddaje w wątpliwość przyszłość zakładu.

Związek zawodowy Unite oskarża British Steel o szantażowanie rządu.

Związek zawodowy Unite zdecydowanie potępił decyzję British Steel, a sekretarz generalna Sharon Graham oskarżyła firmę o wykorzystywanie pracowników jako karty przetargowej w celu uzyskania większego pakietu finansowego.

„Ta zapowiedź zwolnień to po prostu skandal” – powiedział Graham.

Dodała, że rząd już zaoferował znaczącą umowę inwestycyjną, która obejmowała długoterminowe gwarancje zatrudnienia.

„British Steel musi teraz wycofać swoje groźby zwolnień i współpracować z rządem i związkiem Unite nad zrównoważonym rozwiązaniem, które będzie leżało w najlepszym interesie pracowników, ich społeczności i szerszej gospodarki” – zaapelowała.

Dlaczego Jingye odrzuciło rządowy pakiet wsparcia w wysokości 500 milionów funtów?

Kontrowersje wybuchły w związku z doniesieniami, że spółka macierzysta British Steel, Jingye, odrzuciła pakiet wsparcia od rządu Wielkiej Brytanii o wartości 500 milionów funtów.

Finansowanie miało na celu wsparcie przejścia na bardziej ekologiczne elektryczne piece łukowe (EAF) w miejsce istniejących wielkich pieców.

Sky News poinformowało, że proponowana kwota odpowiada sumie przyznanej Tata Steel w zeszłym roku w ramach pakietu pomocowego o wartości 1,25 miliarda funtów na rzecz przejścia na niskoemisyjną produkcję stali.

Jingye jednak podobno domaga się znacznie większej sumy – potencjalnie przekraczającej 1 miliard funtów – aby zmiana była opłacalna.

Źródła rządowe twierdzą, że nawet gdyby British Steel zaakceptował ofertę w wysokości 500 milionów funtów, zwolnienia i tak by nastąpiły, ale mogłyby być rozłożone na dłuższy okres, łagodząc tym samym skutki ekonomiczne dla pracowników i regionu.

Rząd Wielkiej Brytanii uczynił produkcję zielonej stali kluczowym elementem swojej strategii przemysłowej, dążąc do redukcji emisji dwutlenku węgla przy jednoczesnym zachowaniu krajowych zdolności produkcji stali.

Jednakże skala niezbędnego wsparcia finansowego pozostaje kwestią sporną.

Jingye argumentuje, że transformacja jest niemożliwa bez zwiększonego wsparcia rządu, ale ministrowie niechętnie angażują dalsze środki podatników bez gwarancji miejsc pracy i inwestycji.

Przyszłość Scunthorpe niepewna, rozmowy o nacjonalizacji powracają

Po odrzuceniu przez British Steel oferty rządu, los huty w Scunthorpe pozostaje niepewny.

Minister przemysłu Sarah Jones poinformowała posłów, że rozmowy trwają, a w czwartek w Izbie Gmin spodziewane jest pilne pytanie w tej sprawie.

Rząd nadal znajduje się pod presją, aby wynegocjować porozumienie, które ochroni miejsca pracy, jednocześnie zapewniając przejście sektora stalowego na czystsze metody produkcji.

Niektóre doniesienia sugerują, że nacjonalizacja jest rozważana jako ostateczność, choć ministrowie publicznie tego nie potwierdzili.

W 2020 roku, po okresie własności publicznej, British Steel zostało przejęte przez Jingye, ale od tego czasu firma boryka się z trudnościami finansowymi.

Obecnie zatrudnia kilka tysięcy pracowników w zakładach w Scunthorpe, Teesside i innych lokalizacjach.

Dla tysięcy pracowników huty British Steel w Scunthorpe niepewność jest powodem głębokiego zaniepokojenia.

Wielu obawia się, że jeśli wkrótce nie zostanie osiągnięte porozumienie, masowe zwolnienia zniszczą lokalną gospodarkę.