Nadzieje na porozumienie handlowe podnoszą azjatyckie akcje, ale stanowisko Trumpa wobec Chin pozostaje niepewne.
- Azjatyckie akcje odbiły się w górę w nadziei na postęp w amerykańsko-chińskich negocjacjach handlowych.
- Japoński indeks Nikkei przewodził wzrostom po ogłoszeniu rozmów handlowych z Tokio.
- Trump zapowiedział dodatkowe cła na Chiny, co ostudziło entuzjazm rynkowy.
Azjatyckie akcje odnotowały we wtorek odbicie, powracając z 18-miesięcznych minimów, gdy rynki odetchnęły po okresie intensywnej wyprzedaży.
Optymizm związany z potencjalnymi negocjacjami handlowymi ze Stanami Zjednoczonymi przyczynił się do poprawy nastrojów, a kontrakty terminowe na amerykańskie akcje również wskazywały na wzrosty.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych kontynuowały wzrost z sześciomiesięcznych minimów, podczas gdy ceny złota ustabilizowały się w pobliżu 2,5-tygodniowego minimum, a ceny ropy naftowej odbiły się od prawie czteroletnich minimów, ponieważ inwestorzy ostrożnie powracali do bardziej ryzykownych aktywów, rezygnując z tradycyjnych bezpiecznych przystani.
Japoński indeks Nikkei przewodził regionalnemu wzrostowi, skacząc o 5,6%, znacznie przewyższając inne rynki.
Ten wzrost następuje w momencie, gdy sekretarz skarbu Scott Bessent i przedstawiciel handlowy Jamieson Greer zostali powołani do prowadzenia negocjacji handlowych z Tokio, co wzbudza nadzieje na potencjalny przełom.
Amerykańscy liderzy biznesu również zaczęli wypowiadać się na temat potencjalnych szkód dla gospodarki i rynków finansowych, jakie mogłyby wyniknąć z globalnej wojny handlowej prezydenta Donalda Trumpa.
Na przykład prezes JPMorgan Chase, Jamie Dimon, ostrzegł w poniedziałek przed ryzykiem inflacji i spowolnienia gospodarczego w USA.
Trump nie ustępuje: zapowiada kolejne cła na Chiny
Pomimo tych obaw, Trump zaostrzył swoje stanowisko wobec Chin, zapowiadając nałożenie dodatkowych 50% ceł, jeśli Pekin nie wycofa swoich odwetowych taryf na Stany Zjednoczone.
Pekin odpowiedział we wtorek, oświadczając, że nigdy nie zaakceptuje „szantażującego charakteru” amerykańskich gróźb taryfowych, co zapowiada dalsze napięcia handlowe.
Mimo to, indeks Hang Seng w Hongkongu wzrósł o 1,7% w początkowej fazie handlu, a chińskie blue chipy o 0,6%, co odzwierciedla pewien stopień odporności na trwający spór handlowy.
Jednakże na rynku offshore juan chiński osłabił się do poziomu 7,36 za dolara, osiągając dwumiesięczne minimum.
„Co ważne, zaczyna pojawiać się promyk nadziei, który daje nadzieję, że Stany Zjednoczone są rzeczywiście otwarte na negocjacje handlowe… najważniejsze z nich to rozmowy z Japonią, prowadzone przez sekretarza skarbu Bessenta” – cytuje raport Business Insidera Tapasa Stricklanda, szefa działu ekonomii rynkowej w National Australia Bank.
Strickland ostrzegł jednak, że zmienność pozostaje na ekstremalnie wysokim poziomie, a „rzadkie zdarzenie” w postaci skoku indeksu VIX do 60 punktów w ciągu nocy podkreśla kruchość nastrojów rynkowych.
Koreański indeks KOSPI wzrósł o 1,3%, a australijski benchmark akcji zyskał 1%, dodatkowo przyczyniając się do regionalnego odbicia.
Tajwański indeks giełdowy jednak spadł o 3%, po najgorszym dniu w historii w poniedziałek, kiedy to zanotował spadek o 10%.
Główny producent półprzewodników stoi w obliczu 32% cła nałożonego przez Waszyngton, co budzi obawy o jego przyszłe perspektywy.
Rynki europejskie i amerykańskie liczą na wzrosty: kontrakty terminowe wskazują na zwyżkę.
Kontrakty terminowe na paneuropejski indeks STOXX 50 wzrosły o 2,2%, co sugeruje pozytywne otwarcie europejskich rynków.
Kontrakty terminowe na indeks S&P 500 w USA wzrosły o 0,9%, po tym jak w poniedziałek indeks kasowy zakończył burzliwą sesję stratą 0,2%, co podkreśla zmienność, która opanowała Wall Street.
Gwałtowne wahania na rynku odzwierciedlają sprzeczne siły, które na nim działają, ponieważ nastroje inwestorów oscylują między optymizmem co do potencjalnych rozwiązań handlowych a niepokojem związanym z nieprzewidywalną polityką Trumpa.
Sesja na Wall Street charakteryzowała się gwałtownymi wahaniami, od dużych strat do zysków, ponieważ inwestorzy reagowali na doniesienia o taryfach.
Doniesienia medialne, jakoby Trump rozważał 90-dniową przerwę w wykonywaniu obowiązków dla wszystkich krajów z wyjątkiem Chin, na krótko podniosły notowania amerykańskich akcji na początku sesji, ale Biały Dom szybko zdementował te informacje jako „fake news”, co ponownie pogrążyło rynek w negatywnym trendzie.
„Są sygnały, że jeśli rynek usłyszy to, co chce usłyszeć, to aktywa ryzykowne mogą gwałtownie wzrosnąć” – powiedział Chris Weston, szef działu badań w Pepperstone.
Weston jednak przestrzegał przed nadmiernym optymizmem, argumentując, że „to, co się wydarzyło, bardziej pasuje do rajdu na rynku niedźwiedzia i takiego, z którego traderzy powinni się wycofać, niż do przekonania, że osiągnęliśmy kluczowy punkt zwrotny dla trwałego trendu wzrostowego”.
We wtorek rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła nawet o 6 punktów bazowych (pb) do 4,216%, po poniedziałkowym skoku o około 17 pb, gdy odbiła się od sześciomiesięcznych minimów, co odzwierciedlało odwrót od aktywów bezpiecznych.
Ten wzrost rentowności przyczynił się również do odbicia rentowności japońskich obligacji rządowych od wielomiesięcznych minimów, przy czym rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o 12,5 punktu bazowego do 1,235%.
Dolar amerykański nieznacznie osłabił się w stosunku do koszyka sześciu głównych walut, ale nastąpiło to po dwudniowym wzroście o 1,2% z sześciomiesięcznego minimum.
Dolar osłabił się o 0,06% do 147,70 jena. Euro wzrosło o 0,4% do 1,0944 dolara, a funt szterling o 0,3% do 1,2762 dolara.
UE dąży do porozumienia: proponuje plan taryfowy „zero za zero”
Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek, że zaproponowała „zerową stawkę celną w zamian za zerową stawkę celną”, aby uniknąć wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Ministrowie UE zgodzili się na priorytetowe traktowanie negocjacji, jednocześnie nakładając 25% cła na niektóre amerykańskie importy, sygnalizując gotowość do obrony swoich interesów.
Wrażliwy na ryzyko australijski dolar zyskał 0,2%, osiągając poziom 0,6001 USD.
Ceny złota utrzymywały się na stabilnym poziomie około 2985 dolarów za uncję, ale znacznie poniżej rekordowego szczytu z ubiegłego czwartku, wynoszącego 3167,57 dolarów, osiągniętego bezpośrednio po ogłoszeniu przez Trumpa taryf „Dnia Wyzwolenia”.
Cena ropy naftowej gwałtownie odbiła po tym, jak w poniedziałek spadła do najniższego poziomu od prawie czterech lat.
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,26%, osiągając cenę 65,02 USD za baryłkę, podczas gdy kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate podrożały o 1,52%, do 61,61 USD.
Co zawiera nowe porozumienie pokojowe USA–Iran? Oto, co wiemy
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.