Harvard walczy z administracją Trumpa o zamrożenie funduszy: oto ile kosztuje utrzymanie giganta „Ivy League”

Harvard walczy z administracją Trumpa o zamrożenie funduszy: oto ile kosztuje utrzymanie giganta „Ivy League”
Noris Soto
23 kwi 2025, 20:25 PM
  • Raport finansowy Harvardu za 2024 rok wskazuje, że całkowite koszty operacyjne uniwersytetu wyniosły 6,4 miliarda dolarów.
  • Chociaż filantropia stanowi główną pozycję w budżecie Harvardu, federalne fundusze na badania są kluczowe dla jego pozycji lidera w dziedzinie nauki.
  • Kluczowe projekty badawcze w dziedzinie medycyny wstrzymane, ponieważ uniwersytet walczy o pilne finansowanie.

Uniwersytet Harvarda, instytucja założona na zasadach wolności akademickiej i niezależności, znalazł się w centrum walki o wysoką stawkę z administracją Trumpa w sprawie zamrożenia funduszy w wysokości 2,2 miliarda dolarów.

Spór zaostrzył się, gdy działania administracji zaczęły zakłócać kluczowe inicjatywy badawcze, szczególnie w dziedzinach takich jak immunologia i badania nad gruźlicą.

Przy kosztach operacyjnych sięgających kilku miliardów dolarów, rozbudżony budżet Harvardu jest finansowany z mieszanki darowizn, przychodów z edukacji i badań naukowych, przy czym kluczową rolę odgrywają federalne granty badawcze.

Według badań Statista, powołujących się na raport finansowy Harvardu z 2024 roku, całkowite koszty operacyjne uniwersytetu wyniosły 6,4 miliarda dolarów.

Wydatki zostały sklasyfikowane w trzech kategoriach: personel (wynagrodzenia i świadczenia), przestrzeń (w tym koszty najmu i amortyzacja) oraz inne (usługi, materiały i sprzęt).

Przychody pochodziły z różnych źródeł:

• Filantropia (w tym dochody z funduszy wieczystych i darowizny).

• Edukacja (czesne, zakwaterowanie, wyżywienie i pomoc finansowa).

• Badania (finansowane ze środków federalnych i pozarządowych).

Chociaż filantropia jest największym źródłem finansowania budżetu Harvardu, federalne fundusze na badania mają kluczowe znaczenie dla utrzymania wiodącej pozycji uniwersytetu w dziedzinie nauki.

Utrata tych funduszy już doprowadziła do zamrożenia zatrudnienia i potencjalnych zwolnień, zagrażając zdolności uniwersytetu do utrzymania pozycji lidera w dziedzinie nauki i globalnej reputacji.

W miarę rozwoju sporu prawnego Harvard pozostaje nieugięty, twierdząc, że zamrożenie środków ma podłoże polityczne i narusza podstawowe wartości autonomii i niezależności akademickiej.

Harvard kontra administracja Trumpa

Uniwersytet Harvarda pozwał administrację Trumpa w związku z zamrożeniem funduszy na badania w wysokości 2,2 miliarda dolarów, po odrzuceniu długiej listy żądań Białego Domu, w tym dotyczących dokumentacji studentów zagranicznych i ideologicznych audytów studentów.

Instytucja twierdzi, że administracja wykorzystała federalne dotacje do „ścisłej kontroli” działalności politycznej na kampusie, ingerując w autonomię akademicką.

Pozew, złożony w amerykańskim sądzie okręgowym, twierdzi, że zamrożenie funduszy narusza konstytucyjny podział władzy i edukacji, a także niezliczone precedensy prawne chroniące niezależność szkolnictwa wyższego.

Administracja przyjęła ton, który, jak twierdzi uniwersytet, jest „karzący, przymusowy i motywowany politycznie”, i już przerwała ważne badania nad chorobami, w tym ALS i gruźlicą, jak podaje uniwersytet.

Pogłębiający się rozłam polityczny

Zamrożenie funduszy to najnowszy krok w ataku administracji Trumpa na prestiżowe uczelnie, które oskarża o szerzenie uprzedzeń ideologicznych i antysemityzmu pod przykrywką inicjatyw na rzecz różnorodności i integracji.

W ostatnich miesiącach administracja wdrożyła szereg rygorystycznych procedur nadzoru, wymagających dostępu do poufnych informacji, w tym do dokumentacji studentów zagranicznych.

Według źródeł cytowanych przez „The New York Times”, żądania administracji wykraczają poza kwestie antysemickie.

Jeden z najbardziej kontrowersyjnych planów obejmuje audyty mające na celu ocenę ideologicznych poglądów studentów, co zdaniem ekspertów prawnych może naruszać prawa studentów wynikające z Pierwszej Poprawki.

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek prezydent Harvardu, Alan Garber, powiedział: „Rząd federalny stosuje przymus finansowy, aby podważyć zasadę niezależności akademickiej. Nie możemy i nie pozwolimy na to”.

Pozew może ustanowić precedens prawny, który określi, jak daleko rząd federalny może dyktować warunki instytucjom akademickim.

Prawnicy z uwagą śledzą sprawę, która ostatecznie może trafić do Sądu Najwyższego.