Amerykańskie akcje otworzyły się bez zmian: Dow Jones spadł o 170 punktów, Nasdaq wzrósł o 0,3%.

Amerykańskie akcje otworzyły się bez zmian: Dow Jones spadł o 170 punktów, Nasdaq wzrósł o 0,3%.
Utkarsh Roshan
24 kwi 2025, 15:52 PM
  • Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 0,3%, podczas gdy Dow Jones Industrial Average spadł o 171 punktów.
  • Dzisiejsze osłabienie ruchu następuje po silnym wzroście w ciągu dwóch poprzednich sesji.
  • Chiny oświadczyły w czwartek, że nie prowadzą obecnie żadnych negocjacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi.

Indeks S&P 500 w czwartek pozostał w dużej mierze bez zmian, a inwestorzy śledzili rozwój sytuacji w globalnych negocjacjach handlowych.

Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 0,3%, podczas gdy Dow Jones Industrial Average spadł o 171 punktów, czyli o 0,4%, obciążony 7-procentowym spadkiem akcji IBM.

Dzisiejsze osłabienie następuje po silnym wzroście na giełdzie w ciągu ostatnich dwóch sesji.

Indeks S&P 500 wzrósł o ponad 4% w ciągu ostatnich dwóch sesji, głównie dzięki optymizmowi związanemu z potencjalnymi obniżkami ceł.

W środę rynki gwałtownie wzrosły po doniesieniach, że USA rozważają obniżenie ceł na chińskie towary, choć wzrosty osłabły po tym, jak sekretarz skarbu Scott Bessent wyjaśnił, że „prezydent nie złożył jednostronnej oferty deeskalacji” sporu handlowego z Chinami.

Chiny twierdzą, że nie trwają żadne negocjacje handlowe.

Chiny oświadczyły w czwartek, że nie prowadzą obecnie żadnych negocjacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, zaprzeczając sygnałom z Białego Domu z początku tygodnia, które sugerowały możliwe złagodzenie napięć.

„Obecnie nie toczą się żadne negocjacje gospodarcze i handlowe między Chinami a USA” – powiedział rzecznik Ministerstwa Handlu He Yadong.

Odrzucił wszelkie twierdzenia o postępie i dodał: „Jeśli USA naprawdę chcą rozwiązać problem… powinny znieść wszystkie jednostronne sankcje wobec Chin”.

Uwagi te są następstwem niedawnych wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa i sekretarza skarbu Scotta Bessenta, którzy zasugerowali możliwość deeskalacji.

Na początku tego miesiąca Stany Zjednoczone nałożyły 145% cła na chińskie towary, co wywołało odwetowe cła ze strony Pekinu i zaostrzenie ograniczeń eksportowych na kluczowe minerały.

Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Guo Jiakun, powtórzył stanowisko ministerstwa handlu, potwierdzając, że żadne rozmowy się nie toczą i powtarzając chińskie stanowisko, że jakikolwiek dialog wymagałby równego traktowania.

Cła Trumpa osłabiają nastroje w amerykańskich korporacjach.

W miarę postępu sezonu publikacji wyników, wpływ trwających amerykańskich ceł staje się kluczowym problemem, wywierając presję na wyniki pierwszego kwartału i skłaniając kilka dużych firm do obniżenia swoich prognoz.

Firmy z różnych sektorów – w tym spożywczego, lotniczego i telekomunikacyjnego – w odpowiedzi na środki handlowe wprowadzone za administracji Trumpa korygują strategie, podnoszą ceny i obniżają prognozy.

Chociaż wiele taryf zostało zawieszonych do 8 lipca, nadal obowiązuje ogólna stawka 10% na szeroki zakres importowanych towarów, a także znaczne cła na stal, aluminium i samochody.

PepsiCo obniżyło prognozy zysków, wskazując na rosnące koszty i spadek zaufania konsumentów jako główne czynniki presji.

Chociaż Unilever i Chipotle również zgłosiły trudności, powołując się na presję cenową i rosnącą zmienność zachowań konsumentów w obliczu coraz bardziej niepewnego otoczenia makroekonomicznego.