Administracja Trumpa zabrania Harvardowi rekrutowania studentów zagranicznych.

Administracja Trumpa zabrania Harvardowi rekrutowania studentów zagranicznych.
Utkarsh Roshan
22 maj 2025, 22:16 PM
  • W oświadczeniu DHS oskarżyło władze Harvardu o stworzenie „niebezpiecznego środowiska na terenie kampusu”.
  • Harvard oświadczył, że będzie kwestionował tę decyzję i wesprze dotkniętych nią studentów.
  • „Działanie rządu jest niezgodne z prawem” – oświadczyła uczelnia z Ligi Ivy.

Administracja Trumpa odebrała Uniwersytetowi Harvarda możliwość rekrutacji studentów zagranicznych, co pogłębiło konflikt z elitarnymi instytucjami akademickimi.

Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) ogłosił w czwartek, że cofnięto certyfikat szkoły w ramach Programu dla Studentów i Gości Wymiany, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa na terenie kampusu i rzekomych wpływów zagranicznych.

„To przywilej, a nie prawo, aby uniwersytety rekrutowały studentów zagranicznych i czerpały korzyści z ich wyższych opłat za czesne, co pomaga powiększyć ich wielomiliardowe fundusze fundacyjne” – powiedziała sekretarz ds. Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem w oświadczeniu.

Decyzja ta blokuje przyjęcia nowych studentów zagranicznych i stwarza zagrożenie dla statusu prawnego prawie 6800 obecnych studentów zagranicznych, chyba że przeniosą się do innej akredytowanej instytucji.

Harvard oświadczył, że będzie kwestionował tę decyzję i wesprze dotkniętych nią studentów.

„Działanie rządu jest niezgodne z prawem” – oświadczyła uczelnia z Ligi Ivy.

„Jesteśmy całkowicie zaangażowani w utrzymanie zdolności Harvardu do przyjmowania studentów i naukowców z zagranicy, którzy pochodzą z ponad 140 krajów i wnieścieralnie wzbogacają Uniwersytet – i ten kraj” – powiedział rzecznik uniwersytetu.

DHS powołuje się na środowisko akademickie i powiązania z Chinami.

W swoim oświadczeniu DHS oskarżyło władze Harvardu o stworzenie „niebezpiecznego środowiska na kampusie”, twierdząc, że elementy antyamerykańskie i proterrorystyczne atakowały studentów, zwłaszcza tych pochodzenia żydowskiego.

Twierdził również, że administracja uniwersytetu koordynowała swoje działania z Partią Komunistyczną Chin.

„Przywództwo Harvardu stworzyło niebezpieczne środowisko na terenie kampusu, zezwalając antyamerykańskim, proterrorystycznym agitatorom na nękanie i fizyczne atakowanie osób, w tym wielu studentów żydowskich” – oświadczył departament.

Sekretarz ds. Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem wcześniej zażądała, aby Harvard przedłożył informacje na temat potencjalnie nielegalnej działalności studentów zagranicznych do 30 kwietnia.

W czwartek powtórzyła szersze cele administracji.

„Ta administracja pociąga Harvard do odpowiedzialności za podsycanie przemocy, antysemityzmu i koordynację działań z Partią Komunistyczną Chin na terenie kampusu” – powiedziała Noem.

Szersze napięcia związane z nadzorem federalnym

Ten ruch pogłębia istniejące napięcia między uniwersytetem a rządem federalnym.

Administracja już zamroziła federalne fundusze na badania naukowe w Harvardzie i zażądała szeroko zakrojonych reform, w tym zmian w zakresie zatrudniania wykładowców, rekrutacji studentów i zarządzania uczelnią.

Biały Dom rozważa również odebranie uniwersytetowi statusu zwolnienia z podatku.

Harvard odpowiedział, wnosząc pozwy i broniąc swojej autonomii. Prezes Alan Garber powiedział, że uniwersytet nie „rezygnuje ze swojej niezależności ani ze swoich praw konstytucyjnych”.

Chociaż przyznał, że antysemityzm jest problemem, ostrzegł, że żądania administracji zagrażają wolności akademickiej.

Ograniczenia te pojawiają się w kontekście szerszej krytyki amerykańskich uniwersytetów w związku z protestami na kampusach związanymi z konfliktem izraelsko-palestyńskim.

Administracja Trumpa przedstawia swoje działania jako wysiłek mający na celu zwalczanie antysemityzmu i ograniczenie postrzeganego ideologicznego uprzedzenia w ważnych instytucjach.