Analiza: Nowe sankcje UE wstrząsają rynkiem oleju napędowego, spodziewane podwyżki cen

  • Nowe sankcje UE wobec Rosji wymierzone są w rynek oleju napędowego, który ma zakłócić dostawy.
  • Środki te zbiegają się w czasie z wysokim popytem i niskimi zapasami, co grozi podwyżkami cen.
  • UE dąży do powstrzymania reeksportu rosyjskiej ropy naftowej w postaci produktów rafinowanych z krajów takich jak Indie i Turcja.

Najnowsza runda sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji, przyjęta w zeszły piątek, ma wywołać znaczne fale na światowym rynku oleju napędowego, według Commerzbanku AG.

Wraz z obniżonym limitem cen ropy, rozszerzoną czarną listą "floty cieni" i zbliżającym się zakazem importu produktów rafinacji ropy naftowej z Rosji, UE intensyfikuje wysiłki na rzecz ograniczenia dochodów Moskwy z energii.

Obawy dotyczące zmienności

Środki te pojawiają się jednak w czasie szczytowego popytu i historycznie niskich zapasów destylatów, co budzi obawy o dalszą zmienność cen.

Osiemnasty pakiet sankcji obniżył limit cen ropy z 60 USD do 47,6 USD, wprowadzając jednocześnie mechanizm półrocznego przeglądu w celu utrzymania limitu na poziomie 15% poniżej ceny rynkowej.

Do 444 wzrosła również liczba rosyjskich tankowców "floty cieni" objętych sankcjami.

Nowy zakaz importu produktów naftowych rafinowanych z rosyjskiej ropy ma wejść w życie w połowie stycznia przyszłego roku, co jest bezpośrednią odpowiedzią na odporny eksport ropy naftowej z Rosji pomimo wcześniejszych sankcji.

"Eksport rosyjskiej ropy naftowej prawie nie spadł od początku wojny na Ukrainie, pomimo coraz bardziej rygorystycznych sankcji" – powiedziała w raporcie Barbara Lambrecht, analityk ds. surowców w Commerzbanku AG.

Ostatecznie znaleźli się nowi nabywcy (Chiny, Indie i Turcja).

Źródło: Commerzbank Research

Kluczowym powodem do niepokoju dla UE jest podejrzenie reeksportu rosyjskiej ropy naftowej w postaci rafinowanej.

Podczas gdy UE nałożyła embargo na rosyjskie produkty naftowe od lutego 2023 r., dane z tankowców przeanalizowane przez Bloomberga sugerują, że około 15% importu oleju napędowego do UE pochodzi z Indii i Turcji.

Istnieje silne podejrzenie, że ten olej napędowy jest produkowany ze stosunkowo taniej rosyjskiej ropy. Znaczącym posunięciem jest to, że indyjska rafineria ropy naftowej, która prawie w połowie należy do największego rosyjskiego producenta ropy, została dodana do unijnej listy sankcji.

Ten efekt "pralni", w którym rosyjska ropa naftowa jest rafinowana gdzie indziej, a następnie ponownie eksportowana do Europy, uwypukla złożoność egzekwowania sankcji energetycznych.

Zbliżający się zakaz importu takich produktów ma na celu zlikwidowanie tej luki prawnej, ale jego wdrożenie prawdopodobnie napotka poważne wyzwania.

Napięty rynek oleju napędowego i gwałtownie rosnące ceny

Zbliżający się zakaz importu stanowi nowe wyzwanie dla rynku oleju napędowego, zbiegając się z sezonem szczytowego popytu.

Rynek doświadczył już znacznego napięcia w ostatnich tygodniach, a spread cracku oleju napędowego – kluczowy wskaźnik rentowności rafinerii – wzrósł od połowy czerwca o 9 do 26 dolarów za baryłkę, według Commerzbanku.

Tak gwałtowne ruchy cen są nietypowe dla rynku oleju napędowego w miesiącach letnich, na który zazwyczaj większy wpływ mają ceny ropy naftowej.

Głównym czynnikiem napędzającym tę zmienność jest znaczny spadek zapasów destylatów w krajach uprzemysłowionych, powiedziała Lambrecht.

W pierwszych miesiącach roku komercyjne zapasy OECD spadły znacznie poniżej pięcioletniej średniej, przy czym zapasy są szczególnie niskie w europejskich krajach OECD.

Tendencja ta utrzymuje się, ponieważ zapasy olejów napędowych w regionie Amsterdamu, Rotterdamu i Antwerpii są obecnie o 15% niższe od swojej długoterminowej średniej, co stanowi wyraźny kontrast z pierwszym kwartałem, kiedy były jeszcze znacznie powyżej tego poziomu.

Lambrecht Powiedziała:

Uzależnienie Europy od importu i zmieniające się szlaki handlowe

UE, która w 2024 r. odpowiadała za około 15% światowego popytu na olej napędowy przy dziennej konsumpcji na poziomie 4,7 mln baryłek, jest silnie uzależniona od importu.

W tym kontekście kluczowym dostawcą stały się Stany Zjednoczone.

Po kilku latach spadków, eksport oleju napędowego z USA gwałtownie wzrósł w zeszłym roku do około 1,3 miliona baryłek dziennie.

Podczas gdy Ameryka Łacińska pozostaje największym odbiorcą, od czasu embarga UE nałożonego na Rosję do Europy płyną również znaczne ilości.

Holandia, jako ważny hub importowy, otrzymywała w ubiegłym roku ponad 100 000 baryłek dziennie, podczas gdy Wielka Brytania zakupiła około 80 000 baryłek.

Jednak wzrost eksportu oleju napędowego z USA utknął w martwym punkcie od początku roku.

Źródło: Commerzbank Research

Amerykańskie zapasy średnich destylatów są obecnie o około 20% niższe niż zwykle o tej porze roku, co studzi nadzieje na gwałtowny wzrost eksportu w najbliższej przyszłości.

"Biorąc pod uwagę bardzo niskie zapasy, priorytetem w USA będzie prawdopodobnie gromadzenie zapasów na następną zimę" – zauważyła Lambrecht.

Chiny i Arabia Saudyjska: niepewność eksportowa

Inny duży gracz na światowym rynku oleju napędowego, Chiny, również były ostatnio ostrożne w eksporcie.

Pomimo słabego popytu krajowego, chiński eksport oleju napędowego wynosił średnio nieco ponad 115 000 baryłek dziennie w pierwszej połowie tego roku, znacznie mniej niż w szczytowych latach.

Niskimi marżami i ograniczonymi kwotami eksportowymi są prawdopodobnie czynnikiem, które się do tego przyczynią. Niemniej jednak raporty rynkowe oparte na danych z tankowców wskazują na znaczny wzrost eksportu oleju napędowego w lipcu, zauważyła Lambrecht.

Bardziej atrakcyjne spready cracku mogą również zachęcić Arabię Saudyjską, innego dużego eksportera oleju napędowego, do zwiększenia dostaw na rynek światowy.

Jednak niedawne ataki rebeliantów Huti w Jemenie na statki handlowe na Morzu Czerwonym sprawiły, że najkrótsza trasa transportowa z Azji do Europy stała się niebezpieczna, co potencjalnie komplikuje dostawy.

Perspektywy: utrzymujące się wysokie ceny i wzrost popytu

W tym kontekście przewiduje się częściowe odwrócenie gwałtownego poszerzania się szczeliny na rynku oleju napędowego, powiedziała Lambrecht.

Jednak ze względu na niskie zapasy, oczekuje się, że spread cracku na rynku europejskim pozostanie podwyższony.

Nieznaczne ożywienie gospodarcze na ważnym europejskim rynku zbytu również wspiera ceny.

Strefa euro prawdopodobnie skorzysta na obniżkach stóp procentowych przez EBC, a Niemcy mają otrzymać dodatkowy impuls w postaci popytu publicznego w 2026 r.

Oczekuje się, że popyt na olej napędowy nieznacznie wzrośnie również poza OECD.

Ogólnie rzecz biorąc, MAE prognozuje ponad dwukrotny wzrost globalnego popytu na olej napędowy w przyszłym roku w porównaniu z rokiem bieżącym, na poziomie 110 tys. baryłek dziennie.

"Zgodnie z naszym przewidywanym spadkiem cen ropy naftowej, obecnie spodziewamy się, że cena oleju napędowego wyniesie 660 USD za tonę pod koniec roku" – podsumowuje Lambrecht, korygując swoją poprzednią prognozę na poziomie 630 USD.

Zbieg surowszych sankcji, niskich zapasów i rosnącego popytu sugeruje, że jest to trudny i potencjalnie kosztowny okres dla globalnego rynku oleju napędowego.