Invezz

Cła farmaceutyczne Trumpa – dlaczego inaczej uderzą w Europę i Azję

  • Stany Zjednoczone ogłosiły 100% cło na markowe i opatentowane leki importowane do USA.
  • Oto, jak nowe opłaty prawdopodobnie wpłyną na europejskich i azjatyckich producentów leków.
  • Ogłoszenie to utrzymywało światowe akcje farmaceutyczne pod presją podczas ostatnich sesji.

Światowe akcje farmaceutyczne doświadczyły poważnych zakłóceń po nieoczekiwanym oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa w czwartek.

Markowe i opatentowane leki importowane do Stanów Zjednoczonych będą musiały stawić czoła 100-procentowemu cłu od 1 października, polityce mającej na celu zachęcenie do produkcji krajowej.

Podczas gdy akcje farmaceutyczne na całym świecie odnotowały w piątek powszechne wyprzedaże, reakcja rynku nie była jednolita.

Akcje notowane w regionie Azji i Pacyfiku znacznie spadły, a niektóre spółki odnotowały spadki przekraczające 5%.

W przeciwieństwie do tego, sektor w Europie pozostał stosunkowo stabilny, przy czym większość akcji odnotowała jedynie marginalne straty, a kilku głównych graczy, w tym Novartis i GSK, odnotowało pozytywne notowania.

Ta rozbieżność sugeruje, że firmy azjatyckie i unijne są gotowe do radzenia sobie z nowymi cłami w bardzo różny sposób.

Jak cła farmaceutyczne wpływają na europejskich producentów leków

Stosunkowo stonowana reakcja europejskich akcji farmaceutycznych wynika ze strategicznych decyzji podjętych na długo przed pojawieniem się informacji o taryfach.

Wielu z czołowych eksporterów narkotyków na kontynencie aktywnie zaangażowało się w znaczne inwestycje produkcyjne w Stanach Zjednoczonych, odkąd prezydent Trump zapewnił sobie drugą kadencję.

Firmy, które rozpoczynają budowę zakładów w USA, są wyraźnie zwolnione z nadchodzących ceł.

To przyszłościowe podejście posłużyło jako krytyczna obrona.

Na przykład akcje AstraZeneca nieznacznie wzrosły w piątek po tym, jak zobowiązała się do ogromnej inwestycji w wysokości 50 miliardów dolarów w USA do 2030 roku.

Roche, którego akcje pozostały na niezmienionym poziomie, podobnie ogłosił plany wstrzyknięcia do kraju 50 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat, spodziewając się stworzenia 12 000 nowych miejsc pracy dla badań i produkcji.

Szwajcarski Novartis, który przeznaczył 23 miliardy dolarów na swoją obecność w USA, również zamknął się wyżej.

Jak zauważył latem dyrektor generalny AstraZeneca, Pascal Soriot: "Nasza inwestycja odzwierciedla naszą wiarę w rozwój tego kraju. Chcemy się do tego przyczynić".

Co więcej, niedawna umowa handlowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi zapewnia dodatkowe zabezpieczenia, gwarantując, że efektywny pułap taryfowy dla eksportu produktów farmaceutycznych z UE nie przekroczy 15 proc., co rzecznik Komisji Europejskiej określił jako "polisę ubezpieczeniową".

Jak cła farmaceutyczne wpływają na azjatyckich producentów leków

Piątkowa reakcja rynków w Azji była znacznie wyraźniejsza, odzwierciedlając wyższy stopień niepewności co do wpływu nowych ceł.

Pomimo tego, że dostarcza ponad 20% amerykańskiego importu farmaceutycznego pod względem wartości, dokładne implikacje dla różnych firm w całym regionie pozostają niejasne.

Ogólny sentyment wśród analityków sugeruje jednak, że sektor może nie stawić czoła pełnemu ciężarowi ceł.

Louise Loo, szefowa ekonomii azjatyckiej w Oxford Economics, przewiduje, że Stany Zjednoczone prawdopodobnie wydadzą kolejne komunikaty szczegółowo opisujące ochronę określonych kategorii produktów, skutecznie łagodząc pełne obciążenia taryfowe.

Co więcej, nie wszystkie narody azjatyckie są jednakowo narażone. Oczekuje się, że na przykład Japonia i Korea Południowa będą chronione przed cłami ze względu na istniejące umowy handlowe.

Indie, główny gracz na rynku światowym, prawdopodobnie unikną dodatkowych ceł, ponieważ ich głównym towarem eksportowym są leki generyczne, które generalnie nie są objęte ogłoszeniem dotyczącym markowych i opatentowanych produktów.

Z kolei Singapur, który specjalizuje się w opatentowanych lekach o wysokiej wartości, stoi w obliczu największego ryzyka, chyba że jego firmy szybko podejmą działania w celu uzyskania zwolnień poprzez ustanowienie aktywnych inwestycji produkcyjnych w USA.

Wyraźne spadki na giełdzie w regionie wskazują, że inwestorzy biorą pod uwagę tę nierówną podatność na zagrożenia i czas potrzebny firmom na dostosowanie swoich łańcuchów dostaw.