Hongkong przyzna pierwsze licencje na stablecoiny w marcu

Hongkong przyzna pierwsze licencje na stablecoiny w marcu
Rony Roy
25 lut 2026, 11:47 AM

Hongkong wyznaczył marzec jako miesiąc docelowy na zatwierdzenie pierwszych licencji dla emitentów stablecoinów, jednocześnie przygotowując szerszą inicjatywę ustawodawczą mającą na celu zaostrzenie nadzoru nad sektorem aktywów cyfrowych.

W swoim przemówieniu budżetowym 2026–27 w środę Sekretarz Finansów Paul Chan potwierdził, że ramy prawne dotyczące licencjonowania stablecoinów w mieście są już wprowadzone i że początkowe zatwierdzenia dla emitentów powiązanych z walutami fiat są oczekiwane w przyszłym miesiącu.

Tylko garstka firm otrzyma licencje

Według Chana władze będą nadal ułatwiać licencjonowanym operatorom badanie zastosowań w świecie rzeczywistym "w sposób zgodny z przepisami i kontrolowany pod względem ryzyka", co sygnalizuje ostrożne, lecz przemyślane wprowadzenie.

Reżim dotyczący stablecoinów, który wszedł w życie po uchwaleniu ustawy o stablecoinach w Hongkongu w zeszłym roku, wymaga od emitentów spełnienia rygorystycznych standardów dotyczących rezerw, wykupu i zarządzania ryzykiem.

Regulatorzy wskazali, że tylko niewielka liczba wnioskodawców zostanie zatwierdzona w pierwszej fazie.

Uczestnicy rynku zaznajomieni z procesem oczekują, że początkowa partia będzie ograniczona do garstki instytucji.

Wraz ze stablecoinami rząd planuje wprowadzić jeszcze w tym roku projekt ustawy ustanawiający systemy licencyjne dla dealerów aktywów cyfrowych i depozytariuszy, rozszerzając nadzór regulacyjny poza platformy handlowe i emitentów stablecoinów.

W ramach hongkońskiego systemu obrót aktywami cyfrowymi odnosi się do prowadzenia działalności polegającej na kupnie, sprzedaży lub wymianie aktywów wirtualnych, w tym usług pozagiełdowych (OTC).

Oczekuje się, że regulacje dotyczące depozytariuszy sformalizują standardy ochrony aktywów klientów, obszar, który przyciągnął zwiększoną globalną uwagę po wcześniejszych upadkach w branży.

Chan dodał również, że Komisja ds. Papierów Wartościowych i Kontraktów Terminowych (SFC) podejmie dalsze kroki w celu wzmocnienia płynności na rynku kryptowalut oraz poszerzenia zakresu produktów dostępnych dla inwestorów profesjonalnych.

Do już ogłoszonych środków należą zezwolenia na finansowanie na marginesie oraz instrumenty pochodne powiązane z aktywami wirtualnymi dla uprawnionych uczestników.

SFC utworzy również akcelerator mający na celu wspieranie opracowywania nowych produktów pod nadzorem regulacyjnym.

Na początku tego miesiąca Eric Yip, dyrektor wykonawczy ds. pośredników w SFC, powiedział, że program regulatora na 2026 rok skupia się na poprawie jakości rynku, a nie na szybkim zwiększaniu dostępu.

W tym roku Hongkong planuje skoncentrować się na "płynności — rozwijaniu głębokości rynku, wzmacnianiu mechanizmów odkrywania cen i budowaniu zaufania inwestorów poprzez strategiczne połączenie rozszerzonego dostępu i odpowiedzialnej innowacji produktowej," powiedział Yip.

Obawy utrzymują się w związku z planami Hongkongu dotyczącymi stablecoinów

Postępy Hongkongu mają miejsce na tle utrzymującego się oporu ze strony Pekinu.

Władze Chin kontynentalnych wielokrotnie ostrzegały, że miasto może służyć jako kontrolowane pole doświadczalne dla innowacji finansowych, pod warunkiem że nie będzie to podważać narodowej suwerenności monetarnej ani stabilności finansowej.

W zeszłym miesiącu Bank Ludowy Chin, wraz z siedmioma innymi organami regulacyjnymi, wydał wspólne wysokiego szczebla zawiadomienie, które potwierdziło, że zakaz aktywności związanych z kryptowalutami obowiązujący w Chinach kontynentalnych rozciąga się także na stablecoiny i tokenizowane aktywa rzeczywiste.

Zawiadomienie wyraźnie wymagało uprzedniej autoryzacji dla każdego stablecoina powiązanego z renminbi emitowanego poza kontynentem oraz zabroniło krajowym firmom lub podmiotom pod ich kontrolą emitowania walut wirtualnych globalnie bez zgody.

Regulatorzy w Pekinie przedstawili stablecoiny jako potencjalne wyzwanie dla "prawa do emisji pieniądza", wyrażając obawy, że prywatnie emitowane tokeny cyfrowe mogłyby osłabić autorytet banku centralnego i osłabić nadzór nad przepływami kapitału.