Dolar USA skoczył po zapowiedzi Trumpa o przedłużonej ofensywie wobec Iranu

Dolar USA skoczył po zapowiedzi Trumpa o przedłużonej ofensywie wobec Iranu
Devesh Kumar
02 kwi 2026, 06:18 AM
  • Dolar rośnie, gdy Trump zapowiada kolejne tygodnie ataków na Iran.
  • Euro spada 0.33%, funt w dół 0.32% w miarę spadku apetytu na ryzyko.
  • Raport o zatrudnieniu wkrótce; dane o płacach kluczowe wobec inflacji napędzanej konfliktem wokół Iranu.

Dolar USA umocnił się w czwartek po tym, jak prezydent Donald Trump ostrzegł, że siły amerykańskie będą nadal atakować cele irańskie przez kolejne dwa do trzech tygodni.

Uwagi niewiele złagodziły obawy inwestorów dotyczące rozszerzającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Uwaga zwraca się teraz ku marcowemu raportowi o zatrudnieniu, w którym analitycy oczekują umiarkowanego wzrostu zatrudnienia, lecz bacznie obserwują dane o płacach w poszukiwaniu oznak narastającej presji inflacyjnej.

Przemówienie Trumpa zaniepokoiło rynki.

Narodowe przemówienie Trumpa dało mieszane sygnały: zasugerował, że wojna wkrótce się skończy, a jednocześnie ostrzegł przed utrzymującymi się uderzeniami militarnymi przeciwko Iranowi.

Ta sprzeczność nie zadowoliła traderów.

„Powiedział, że wojna wkrótce się zakończy, ale także dodał, że przez kolejne dwa do trzy tygodnie siły amerykańskie będą atakować wiele celów w Iranie” — powiedziała Carol Kong, strateg ds. walut w Commonwealth Bank of Australia, Reuters.

„Nie udało mu się uspokoić rynków. Rynki zaczynają zdawać sobie sprawę, że wojna prawdopodobnie jeszcze się zaostrzy, zanim zacznie się deeskalacja.”

Kong ostrzegła, że dolar może przedłużyć swoje zyski względem wszystkich głównych walut oraz że gospodarka światowa stoi w obliczu istotnego spowolnienia.

„Ryzyko związane z dostawami energii wciąż jest poważnym problemem” — dodała.

Ruchy walut

Euro spadło o 0.33% do $1.1554 wobec dolara, podczas gdy funt szterling osunął się o 0.32% do $1.3254.

Dolar australijski osłabił się o 0.64% do $0.6887, a dolar nowozelandzki spadł o 0.59% do $0.5719 — co odzwierciedla ich szczególną wrażliwość na zmiany warunków handlu światowego.

Jen japoński osunął się do 146 za dolara, ponownie zniżkując poniżej psychologicznie istotnego poziomu 150, który niektórzy uczestnicy rynku uważają za potencjalny sygnał do interwencji walutowej Japonii.

Dane o zatrudnieniu w centrum uwagi

Ekonomiści ankietowani przez Reuters oczekują, że piątkowy raport o zatrudnieniu poza rolnictwem (non-farm payrolls) wykaże wzrost o około 60,000 etatów, co w przybliżeniu odpowiada wzrostowi populacji w wieku produkcyjnym, ale jest znacznie poniżej tempa potrzebnego, by sygnalizować zaostrzenie rynku pracy.

Rodrigo Catril, strateg z National Australia Bank, powiedział, że dane prawdopodobnie nie wpłyną znacząco na rynki, chyba że odczyt zaskoczy znacznie w którymkolwiek kierunku.

„Nie sądzimy, by dane o zatrudnieniu były czynnikiem napędzającym rynek, ale wszyscy będą skupieni na odczycie inflacji” — powiedział Catril.

„Diabeł tkwi w szczegółach — skupimy się na składniku płacowym oraz danych o wydatkach gospodarstw domowych, aby lepiej odczytać zachowania konsumentów.”

Silniejszy od oczekiwań odczyt mógłby jeszcze wzmocnić dolara, podczas gdy gwałtowny wzrost płac zaostrzyłby obawy o inflację w momencie, gdy firmy już mają trudności z ograniczeniem wzrostu wynagrodzeń.

Oczekiwania dotyczące cięć stóp przez Rezerwę Federalną, w dużej mierze porzucone w ostatnich miesiącach, gdy inwestorzy przygotowywali się na utrzymanie wysokich stóp procentowych, doznały kolejnego ciosu w ubiegłym miesiącu, gdy dane o inflacji okazały się wyższe niż prognozy — trend, który wielu analityków częściowo przypisuje skokowi cen ropy wywołanemu konfliktem wokół Iranu.

Na co zwrócić uwagę

Jakiekolwiek ustalenia dotyczące zawieszenia broni lub wznowienie ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz mogłyby zmniejszyć presję na ceny ropy i zmienić kalkulacje dotyczące cięć stóp przez Fed.

Piątkowe dane o zatrudnieniu pozostaną silnie wrażliwe na wiadomości związane z wojną, a gwałtowne ograniczenie zatrudniania byłoby najwyraźniejszym sygnałem, że konflikt zaczyna obciążać szerszą gospodarkę USA.