Dlaczego rubel się umacnia i czy warto go shortować?
- Rubel pierwotnie spadł o 40% po inwazji
- W marcu była to najbardziej prosperująca waluta na świecie, a obecnie jej cena jest taka, jak przed inwazją
- Badamy przyczyny gwałtownego wzrostu i czy warto shortować rubla
Znajomy przesłał mi wiadomość dotyczącą dość interesującej okazji inwestycyjnej, co dało mi do myślenia:
Wiecie, to zabawne. Rosja dokonuje inwazji na Ukrainę, a świat nakłada ostre i szybkie sankcje gospodarcze. Rozpętuje się piekło, a rubel, co zrozumiałe, gwałtownie spada. W telewizji na żywo pojawił się nawet ekonomista wznoszący toast za koniec giełdy rosyjskiej:
This is incredible TV. Putin will be furious!
— Jim Sheridan (@Jim_Sheridan) March 3, 2022
Russian economist Alexander Butmanov on Russian state TV: "I'm opening my sparkling water here to toast to the death of Russia's stock market. You were interesting to us. Now rest in peace, dear friend!
https://t.co/eysyuwd6Uc
Z pewnością wydawało się, że świat zamyka się na walutę Rosji. Dlaczego więc się odbiła?
Odbicie
W pewnym momencie rubel spadł o 40% i 7 marca trzeba było płacić 139 rubli za dolara. Trzy tygodnie później powrócił do poziomu 85 rubli za dolara, a od tego czasu umocnił się jeszcze bardziej i obecnie notowany jest na poziomie 80 rubli za dolara. Oznacza to, że w chwili pisania tego tekstu kurs USD/RUB jest na tym samym poziomie, co 24 lutego, na początku inwazji Rosji na Ukrainę. W marcu była to najlepiej radząca sobie waluta na świecie.
Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję miały zaatakować rubla, uniemożliwiając Putinowi zdobycie obcych walut, takich jak euro i dolary. Istnieje jednak luka, której inne kraje nie były w stanie (nie chcą?) zamknąć i, jak większość kwestii geopolitycznych, sprowadza się do energii. Gospodarki na całym świecie, zwłaszcza w Europie, stały się tak uzależnione od gazu ziemnego z Rosji, że nadal go kupują, co w połączeniu z gwałtownie rosnącymi cenami gazu przyczyniło się do umocnienia rubla.
Po drugie, Chiny i Indie tak naprawdę nie nałożyły własnych sankcji, więc kontynuacja handlu z tymi dwoma krajami pomogła zapewnić amortyzację dla rubla.
Po trzecie, Stany Zjednoczone okazały litość w sprawie spłaty długów. Gdyby Rosja nie była w stanie spłacać odsetek od swojego zadłużenia, nie wywiązałaby się z płatności – i prawie to zrobiła. Ale dzięki Departamentowi Skarbu USA, który pozwolił pośrednikom finansowym przetwarzać płatności z Rosji, udało im się uniknąć sprzedaży rubli w celu zakupu dolarów na spłatę odsetek, co zniszczyłoby rosyjską walutę.
Manipulacja
Putin postawił sobie za najwyższy priorytet również ochronę rodzimej waluty. 80% pieniędzy zarobionych za granicą przez rosyjskie firmy wymaga wymiany na ruble – i to niezależnie od dostępnego kursu wymiany. To oczywiście stwarza duży (zmanipulowany) popyt na ruble. Podobnie ustawa prosto z Moskwy zakazała rosyjskim maklerom sprzedaży papierów wartościowych należących do zagranicznych inwestorów, co miało na celu wsparcie rynku akcji i obligacji, a tym samym rubla.
Do tego dochodzi jeszcze fakt, że Rosyjski Bank Centralny podniósł stopy procentowe do 20% w dniu inwazji, 24 lutego – narzędzie mające zachęcić Rosjan do oszczędzania w rublach i zniechęcić do opuszczania tonącego statku.
A więc tak – to nie jest do końca wolny rynek.
Przyszłość
Ale czy mój przyjaciel ma rację? Czy rzeczywiście warto shortować rubla? Nadal są w stanie wojny, więc waluta przynajmniej powinna trochę stracić na wartości?
Nie sądzę.
Uważam, że ta manipulacja i determinacja Putina są tutaj zbyt zaporowe. Najbardziej uderzająca jest próba Putina, aby zmusić „nieprzyjazne kraje”, w tym wszystkie państwa w Unii Europejskiej, do płacenia za gaz w rublach. Świat potrzebuje dużo energii – jeśli tak się stanie, fala popytu na ruble będzie bardziej przypominała tsunami. I to właśnie oczekiwanie na potencjalny wzrost napędzało odbicie rubla bardziej niż jakikolwiek inny czynnik.
Myślę, że uzależnienie od rosyjskiego gazu jest zbyt duże, a Europa nie ma dość odwagi, by pociągnąć za spust i nałożyć na Rosję jedyną sankcję, która naprawdę ma znaczenie. Niemcy są prawdopodobnie krajem, który ma najwięcej siły i możliwość wpływania na inne państwa, ale prawdopodobnie nie będą chciały mierzyć się ze szkodami, jakie wyrządziłoby własnej gospodarce embargo gazowe ze strony Rosji. UE pozyskuje obecnie 10% ropy i ponad jedną trzecią gazu z Rosji. Usunięcie tego z dnia na dzień to piekielnie trudne zadanie, ponieważ konsekwencje dla Europy byłyby ogromne.
Z drugiej strony, UE zapowiedziała wcześniej, że planuje odciąć cały rosyjski import paliw kopalnych do 2027 roku, co obejmuje redukcję o dwie trzecie w tym roku. Oczywiście łatwiej to powiedzieć, niż zrobić, a Putin bez wątpienia podejmie walkę. Poza tym Rosyjski Bank Centralny nie będzie w stanie utrzymać stóp na poziomie 20%, ponieważ kredyt dla kredytobiorców będzie musiał w końcu zostać przywrócony.
Ale podczas gdy UE nadal kupuje rosyjski gaz, a Putin nadal majstruje przy kursie rubla, nie wierzę, by istniał jakikolwiek powód, dla którego waluta Rosji miałaby spaść.
To trudna waluta do krótkiej sprzedaży. Nie wchodzę w to.
Rynki ostrożne przed amerykańskim raportem o zatrudnieniu, dolar stabilny
USD/KRW: Dlaczego won Korei Południowej słabnie, gdy indeks Kospi rośnie
USD/JPY: jen spada, inwestorzy przewidują 2 podwyżki stóp BoJ
Dolar nieznacznie rośnie, inwestorzy oceniają dane gospodarcze
Dolar USA odporny, gdy inwestorzy przygotowują się na kluczowe dane gospodarcze
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.