Dlaczego rubel się umacnia i czy warto go shortować?

Dlaczego rubel się umacnia i czy warto go shortować?
Donal Ashbourne, CFA
20 kwi 2022, 07:39 AM
  • Rubel pierwotnie spadł o 40% po inwazji
  • W marcu była to najbardziej prosperująca waluta na świecie, a obecnie jej cena jest taka, jak przed inwazją
  • Badamy przyczyny gwałtownego wzrostu i czy warto shortować rubla

Znajomy przesłał mi wiadomość dotyczącą dość interesującej okazji inwestycyjnej, co dało mi do myślenia:

Wiecie, to zabawne. Rosja dokonuje inwazji na Ukrainę, a świat nakłada ostre i szybkie sankcje gospodarcze. Rozpętuje się piekło, a rubel, co zrozumiałe, gwałtownie spada. W telewizji na żywo pojawił się nawet ekonomista wznoszący toast za koniec giełdy rosyjskiej:

Z pewnością wydawało się, że świat zamyka się na walutę Rosji. Dlaczego więc się odbiła?

Odbicie

W pewnym momencie rubel spadł o 40% i 7 marca trzeba było płacić 139 rubli za dolara. Trzy tygodnie później powrócił do poziomu 85 rubli za dolara, a od tego czasu umocnił się jeszcze bardziej i obecnie notowany jest na poziomie 80 rubli za dolara. Oznacza to, że w chwili pisania tego tekstu kurs USD/RUB jest na tym samym poziomie, co 24 lutego, na początku inwazji Rosji na Ukrainę. W marcu była to najlepiej radząca sobie waluta na świecie.

Sankcje gospodarcze nałożone na Rosję miały zaatakować rubla, uniemożliwiając Putinowi zdobycie obcych walut, takich jak euro i dolary. Istnieje jednak luka, której inne kraje nie były w stanie (nie chcą?) zamknąć i, jak większość kwestii geopolitycznych, sprowadza się do energii. Gospodarki na całym świecie, zwłaszcza w Europie, stały się tak uzależnione od gazu ziemnego z Rosji, że nadal go kupują, co w połączeniu z gwałtownie rosnącymi cenami gazu przyczyniło się do umocnienia rubla.

Po drugie, Chiny i Indie tak naprawdę nie nałożyły własnych sankcji, więc kontynuacja handlu z tymi dwoma krajami pomogła zapewnić amortyzację dla rubla.

Po trzecie, Stany Zjednoczone okazały litość w sprawie spłaty długów. Gdyby Rosja nie była w stanie spłacać odsetek od swojego zadłużenia, nie wywiązałaby się z płatności – i prawie to zrobiła. Ale dzięki Departamentowi Skarbu USA, który pozwolił pośrednikom finansowym przetwarzać płatności z Rosji, udało im się uniknąć sprzedaży rubli w celu zakupu dolarów na spłatę odsetek, co zniszczyłoby rosyjską walutę.

Manipulacja

Putin postawił sobie za najwyższy priorytet również ochronę rodzimej waluty. 80% pieniędzy zarobionych za granicą przez rosyjskie firmy wymaga wymiany na ruble – i to niezależnie od dostępnego kursu wymiany. To oczywiście stwarza duży (zmanipulowany) popyt na ruble. Podobnie ustawa prosto z Moskwy zakazała rosyjskim maklerom sprzedaży papierów wartościowych należących do zagranicznych inwestorów, co miało na celu wsparcie rynku akcji i obligacji, a tym samym rubla.

Do tego dochodzi jeszcze fakt, że Rosyjski Bank Centralny podniósł stopy procentowe do 20% w dniu inwazji, 24 lutego – narzędzie mające zachęcić Rosjan do oszczędzania w rublach i zniechęcić do opuszczania tonącego statku.

A więc tak – to nie jest do końca wolny rynek.

Przyszłość

Ale czy mój przyjaciel ma rację? Czy rzeczywiście warto shortować rubla? Nadal są w stanie wojny, więc waluta przynajmniej powinna trochę stracić na wartości?

Nie sądzę.

Uważam, że ta manipulacja i determinacja Putina są tutaj zbyt zaporowe. Najbardziej uderzająca jest próba Putina, aby zmusić „nieprzyjazne kraje”, w tym wszystkie państwa w Unii Europejskiej, do płacenia za gaz w rublach. Świat potrzebuje dużo energii – jeśli tak się stanie, fala popytu na ruble będzie bardziej przypominała tsunami. I to właśnie oczekiwanie na potencjalny wzrost napędzało odbicie rubla bardziej niż jakikolwiek inny czynnik.

Myślę, że uzależnienie od rosyjskiego gazu jest zbyt duże, a Europa nie ma dość odwagi, by pociągnąć za spust i nałożyć na Rosję jedyną sankcję, która naprawdę ma znaczenie. Niemcy są prawdopodobnie krajem, który ma najwięcej siły i możliwość wpływania na inne państwa, ale prawdopodobnie nie będą chciały mierzyć się ze szkodami, jakie wyrządziłoby własnej gospodarce embargo gazowe ze strony Rosji. UE pozyskuje obecnie 10% ropy i ponad jedną trzecią gazu z Rosji. Usunięcie tego z dnia na dzień to piekielnie trudne zadanie, ponieważ konsekwencje dla Europy byłyby ogromne.

Z drugiej strony, UE zapowiedziała wcześniej, że planuje odciąć cały rosyjski import paliw kopalnych do 2027 roku, co obejmuje redukcję o dwie trzecie w tym roku. Oczywiście łatwiej to powiedzieć, niż zrobić, a Putin bez wątpienia podejmie walkę. Poza tym Rosyjski Bank Centralny nie będzie w stanie utrzymać stóp na poziomie 20%, ponieważ kredyt dla kredytobiorców będzie musiał w końcu zostać przywrócony.

Ale podczas gdy UE nadal kupuje rosyjski gaz, a Putin nadal majstruje przy kursie rubla, nie wierzę, by istniał jakikolwiek powód, dla którego waluta Rosji miałaby spaść.

To trudna waluta do krótkiej sprzedaży. Nie wchodzę w to.