Przyjęcie przez Republikę Środkowoafrykańską Bitcoina jako środka płatniczego – próżna nadzieja czy koło ratunkowe?

Przyjęcie przez Republikę Środkowoafrykańską Bitcoina jako środka płatniczego – próżna nadzieja czy koło ratunkowe?
Mike Ermolaev
05 maj 2022, 05:14 AM
  • Republika Środkowoafrykańska przyjmuje Bitcoina jako prawny środek płatniczy
  • MFW krytykuje ten ruch
  • Przyjęcie BTC przez RŚA prawdopodobnie zakończy się sukcesem, podobnie jak w przypadku Salwadoru

Republika Środkowoafrykańska (RŚA) stała się drugim po Salwadorze i pierwszym w Afryce krajem, który przyjął Bitcoina jako swoją oficjalną walutę. BTC stanie się prawnym środkiem płatniczym obok franka CFA po tym, jak ustawodawcy tego kraju jednogłośnie przegłosowali zalegalizowanie kryptowalut.

„To posunięcie umieszcza Republikę Środkowoafrykańską na mapie najodważniejszych i najbardziej wizjonerskich krajów świata” – powiedział prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej Faustin Archange Touadera.

Dlaczego MFW jest niezadowolony z tego ruchu

Instytucje finansowe są, co zrozumiałe, niezadowolone z tego ruchu. Przyjęcie Bitcoina przez Salwador zostało w zeszłym roku ostro skrytykowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), który powołał się na „duże ryzyko związane z używaniem Bitcoina dla stabilności i integralności finansowej oraz ochrony konsumentów”.

Abebe Aemro Selassie, dyrektor Departamentu Afryki MFW, zapytany podczas briefingu o to, co sądzi o decyzji Republiki Środkowoafrykańskiej i czy inne kraje zainteresowane wykonaniem takiego ruchu powinny skonsultować się w tej sprawie z MFW, powiedział, że rządy muszą rozważyć przyjęcie cyfrowych walut banku centralnego, takich jak eNaira wprowadzona przez Nigerię, nie odpowiadając bezpośrednio na pytanie o przyjęcie Bitcoina, które dotyczyło RŚA, a nie CBDC.

„Podkreślam, że moim zdaniem ważne jest, aby nie traktować tego typu rozwiązań jako panaceum na wyzwania gospodarcze, przed którymi stoją nasze kraje. W ramach dobrze zorganizowanego procesu cyfryzacji, w kierunku stosowania walut regionalnych banku centralnego, należy wprowadzić takie rozwiązania. Myślę, że może to przyczynić się do stworzenia solidnego systemu płatności i rozliczeń w naszych krajach. Ale przyjmowanie walut bez zastanowienia to coś innego, gotowość do używania Bitcoina to coś, co należy bardzo, bardzo uważnie przeanalizować" – powiedział Selassie.

Z tej odpowiedzi jasno wynika, dlaczego MFW wypowiadał się negatywnie o Salwadorze, i zrobi to samo w przypadku każdego kraju, który wykorzysta modę na Bitcoina – dlatego, że go nie chcą. Promują swoją alternatywę, którą jest CBDC.

Czy Republika Środkowoafrykańska może powtórzyć sukces Salwadoru?

Kiedy Salwador ogłosił ten sam ruch w zeszłym roku, na rynku kryptowalut zapanowało zamieszanie. Cena BTC spadła wtedy o 16%.

Ludzie nie byli pewni, jak to zadziała w biednym kraju, takim jak Salwador, z mniejszą populacją niż Nowy Jork i większością kraju bez smartfonów i dostępu do Internetu.

Obywatele Republiki Środkowoafrykańskiej nie radzą sobie lepiej, gdyż tylko 12% z nich ma dostęp do Internetu. Jest to jeden z najbiedniejszych krajów świata, a dziewięć lat wojny domowej spustoszyło kraj.

Obecnie krytycy argumentują to w ten sam sposób. Dane Economist Intelligence Unit wskazują, że tylko 14% mieszkańców Republiki Środkowoafrykańskiej ma dostęp do elektryczności. Mniej niż połowa ma telefon z dostępem do sieci komórkowej.

„Biorąc pod uwagę ogromne bariery i ryzyko związane z przyjęciem kryptowalut, a także pozornie ograniczone korzyści, nie spodziewamy się szerokiego przyjęcia kryptowalut w tym kraju” – powiedział Nathan Hayes, analityk EIU.

Jednak twierdzenia te są w pewnym stopniu uzasadnione, ponieważ kiedy Salwador przyjął Bitcoina jako prawny środek płatniczy, istniała tam niewielka, ale rosnąca społeczność kryptowalutowa, podczas gdy mieszkańcy RŚA mają stosunkowo niewielką wiedzę na temat tej kryptowaluty, a kraj ten boryka się z wieloma palącymi problemami.

Nie oznacza to jednak, że nie może się to zmienić. PKB Salwadoru wzrosło o 10,3% w 2021 r. po raz pierwszy w historii tego kraju. Nawet przy całej krytyce, jaką otrzymał, wydaje się, że kraj ten wybrał właściwą drogę ze swoją polityką dot. Bitcoina, zwłaszcza gdy spojrzy się na kwartalną zmianę procentową realnego PKB od I kwartału 2006 r. do IV kwartału 2021 r.

Źródło: Centralny Bank Rezerw Salwadoru

Republika Środkowoafrykańska może całkiem dobrze przyjąć przyszłość z obecnością Bitcoina. Republika Środkowoafrykańska posiada bogate zasoby wodne, co czyni ją idealnym miejscem do wydobywania BTC w przyszłości. W kraju znajdują się wodospady, które generują energię hydroelektryczną, oraz zapory na rzece Mbali Lim, które dostarczają około 80% krajowej energii elektrycznej.

Gospodarka Republiki Środkowoafrykańskiej jest silnie uzależniona od eksportu, zwłaszcza drewna, diamentów, bawełny i kawy. Największym partnerem handlowym kraju jest Belgia, która importuje większość diamentów. Francja kupuje również dużo kawy i tytoniu produkowanego w tym kraju. Arabia Saudyjska, Niemcy i Chiny są innymi stosunkowo ważnymi partnerami handlowymi.

Jakie kraje mogą przyjąć BTC jako następne?

Oficjalną walutą Republiki Środkowoafrykańskiej jest frank CFA (XAF) zarządzany przez Bank Państw Afryki Środkowej (BEAC). Wprowadzona w 1945 r. jako waluta francuskich kolonii w Afryce, jest powiązana z euro i posiada zabezpieczenie skarbu państwa Francji. Frank CFA jest używany przez pięć innych krajów należących do Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej i Środkowej: Kamerun, Czad, Republika Konga, Gwinea Równikowa i Gabon. Może się zdarzyć, że kraje te zaczną rozważać włączenie Bitcoina do swojego wspólnego systemu finansowego.

Choć jest mało prawdopodobne, by transakcje w BTC na dużą skalę odbywały się między Republiką Środkowoafrykańską a jej głównymi partnerami handlowymi w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie, technologia blockchain mogłaby stanowić realne rozwiązanie dla cyfryzacji łańcuchów dostaw między tymi krajami.

Wnioski

Będziemy musieli poczekać i zobaczyć, czy przyjęcie Bitcoina w Republice Środkowoafrykańskiej będzie tak udane, jak w Salwadorze. Bitcoin może być jedyną nadzieją dla kraju spustoszonego przez biedę, wojnę domową, zawirowania polityczne i inne problemy, więc nie należy go winić za szukanie nadziei w kryptowalutach. Potężne państwa próbują narzucić swoje zasady słabym krajom, takim jak Salwador czy Republika Środkowoafrykańska. Pytanie brzmi: skąd mogą wiedzieć, co jest przyczyną wszystkich problemów? Czy ubóstwo może być przyczyną wojny domowej i innych problemów społecznych? A gdyby Bitcoin pomógł ludziom żyć lepiej? Może to jest panaceum, którego szukają? Dlaczego nie pozwolić im go wypróbować? Nic gorszego nie może się im przytrafić.

Jeśli zdarzy się cud i Republika Środkowoafrykańska osiągnie sukces podobny do tego, jaki odniósł Salwador, nie będzie wątpliwości, że Bitcoin zrobił różnicę, a sukces Salwadoru nie był przypadkowy. Zainspirowałoby to również inne narody do pójścia w ich ślady. W konsekwencji moglibyśmy zobaczyć, jak adopcja Bitcoina triumfalnie wzrasta na całym świecie.