Jest mi smutno – szczere przesłanie po kryzysie LUNA

Jest mi smutno – szczere przesłanie po kryzysie LUNA
Donal Ashbourne, CFA
14 maj 2022, 08:39 AM
  • Szczera wiadomość na zakończenie tego trudnego tygodnia
  • Start-upy, fundusze i dziesiątki projektów mogą przestać istnieć
  • Czasami warto pamiętać, że w życiu liczy się coś więcej niż kryptowaluty

Ten tekst będzie nieco inny. Nie będzie żadnej analizy. Nie będzie tu wielu liczb, żadnego zanurzania się w ekonomię nieudanego eksperymentu Luny. Jeśli chcesz przeczytać taki „normalny” artykuł, tutaj napisałem taki, który w możliwie najbardziej zwięzły sposób opisuje całą tę sytuację.

To będzie artykuł od serca, o tym, dlaczego ten tydzień zasmucił mnie bardziej niż jakikolwiek inny, który pamiętam, oraz przedstawiający spojrzenie na następstwa tego upadku. Po prostu ludzka strona tego wszystkiego.

I hej, na zewnątrz szaleje burza z piorunami, kiedy to piszę tutaj, w Medellin w Kolumbii. Pogoda więc pasuje do mojego ponurego nastroju.

Dzieło życia

W szczytowym momencie Luna była warta 42 miliardy dolarów. UST był zaś wart 19 miliardów dolarów. Cały ten majątek po prostu wyparował. Oczywiście aktywa finansowe cały czas rosną i spadają, ale nie w ten sposób. Nie powinno się zdarzyć, by cały ekosystem w mgnieniu oka spadł do zera. Spadek o 99,999%, zanim nawet zdążysz wypowiedzieć zwrot „oszczędności życia”.

Wielu straciło wszystko – dosłownie każdy grosz. W Internecie krążą przerażające historie o ludziach, którzy stracili cały swój majątek, pieniądze swoich przyjaciół i rodziny, przepadły emerytury, fundusze na studia.

Istnieją już fora z historiami samobójstw. Jeśli jesteś jedną z tych osób, zwróć się po profesjonalną pomoc – pieniądze nie są tego warte, a w sieci jest kilka źródeł, o których wspominano już w wątkach dotyczących Luny. Możesz i wyjdziesz z tego (moja skrzynka odbiorcza na Twitterze jest otwarta, jeśli chcesz po prostu porozmawiać).

Miesiąc temu za milion dolarów można było kupić 8000 tokenów Luna. Teraz ten milion dolarów jest wart 90 centów. Ale zniknęły nie tylko pieniądze. Terra była dobrze prosperującym ekosystemem, z dziesiątkami niesamowitych projektów, które miały nadzieję, że naprawdę zmienią świat na lepsze. Ludzie przez lata pracowali nad DAppsami, projektami eksperymentalnymi, kolekcjami NFT i tak dalej.

Wielkie platformy, takie jak Anchor, były w czołówce DeFi. W zeszłym tygodniu na platforma ta posiadała 17 miliardów dolarów łącznej wartości zablokowanej (TVL), w większości od inwestorów wykorzystujących ją jako konto oszczędnościowe, aby zarobić na oprocentowaniu tego, co uważali za bezpieczny stablecoin – UST. Ten stablecoin jest teraz sprzedawany za 21 centów, podczas gdy prawie cała wartość platformy została wydrenowana (po znacznie obniżonych kursach, biorąc pod uwagę utratę powiązania UST z USD).

A co najważniejsze, platforma działała na blockchainie Terra, który wczoraj został tymczasowo zamknięty i wygląda na to, że może całkowicie zniknąć.

Innym przykładem jest Mirror – stokenizowana platforma giełdowa, na której można kupować i sprzedawać akcje na blockchainie. Jej token spadł o 98% w porównaniu z jego szczytami, przy podobnym odpływie kapitału. Cała praca tylu deweloperów, marketerów, moderatorów społeczności, inwestorów itp. po prostu przepadła.

Chai jest (był?) bardzo popularną w Korei aplikacją do płatności mobilnych. Zebrała 45 milionów dolarów w rundzie finansowania serii B w grudniu, zaś rok wcześniej zebrała 60 milionów dolarów. Niedawno rozpoczęła działalność w Wietnamie i Tajlandii, przed Bożym Narodzeniem przeprowadziła transakcje o wartości 6 mld USD w imieniu ponad 2200 handlowców. Ale niestety, podobnie jak wyżej wymienione przykłady, jest zbudowana na blockchainie Terra.

Mógłbym wymieniać dalej, ale zapewne rozumiesz, o co chodzi. Cała ta krew, pot i łzy – nie wspominając już o pieniądzach – wszystko po prostu przepadło.

Sentyment

Zaczyna do mnie docierać ludzki element tej całej sytuacji.

Fundusze VC i pierwsi inwestorzy nadal osiągają niesamowite zyski z inwestycji w Terrę. Niektórzy twierdzą, że Terra zatrzymała nawet część Bitcoinów, które notowane są na poziomie ponad 30 000 dolarów za monetę.

Jednak start-upy, całe platformy i, jak zawsze, przeciętni inwestorzy, zostali z niczym. A w tym przypadku ich kieszenie są w 99,99% puste. To nie był memecoin, to nie był żart – to była moneta z pierwszej dziesiątki i renomowany projekt. Tego nigdy nie było w scenariuszu, a zwłaszcza w przypadku stablecoina, któremu ludzie zaufali, inwestując w niego dużą część swojego majątku.

Przyszłość

W życiu liczy się coś więcej niż kryptowaluty, o czym należy pamiętać, jeśli jesteś uwikłany w ten cały bałagan. Wiem, że teraz jest źle, ale z czasem będzie lepiej – to minie, jak każdy ból: przy zerwaniu, żałobie i innych trudnych chwilach.

Cieszę się, że jest piątek, potrzebuję tego weekendu. To było kilka ciężkich dni. Już nie mogę się doczekać, kiedy zamknę laptopa, wyłączę na chwilę wiadomości i wyjdę na zewnątrz. Obejrzę mecz piłki nożnej i będę kibicować mojej drużynie fantasy (z pozytywów, mam szansę wygrać ligę, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem, więc pomódlcie się dla mnie, aby Heung-Min Son kontynuował swoją świetną formę).

Fantasy football wydaje się głupi, ale lubię to – a pod koniec dnia liczą się te małe rzeczy. Popiszę z moimi przyjaciółmi, którzy nie siedzą w kryptowalutach i bezwstydnie utrę im nosa, że Harry Kane nie robi nic, ale Son strzelił dwa gole, zapewniając mi tytuł. Nie interesują się kryptowalutami, co w ten weekend będzie szczególnie na plus.

Dla mnie to piłka nożna, filmy i picie z przyjaciółmi – ale cokolwiek tobie sprawia przyjemność, to wciąż istnieje. Zrób to.

To samo dotyczy osób w twoim życiu. Idź i porozmawiaj z nimi.

Poza kryptowalutami istnieje jeszcze cały świat. Czasami dobrze jest o tym pamiętać.