Opowieści z mojej podróży do Ekwadoru i protestów inflacyjnych

Przea:
na lip 8, 2022
  • Spędziłem trzy tygodnie w Ekwadorze, gdzie protesty przeciwko przybrały gwałtowny obrót
  • 18-dniowy strajk sparaliżował kraj posługujący się dolarem, podkreślając niesprawiedliwy wpływ inflacji
  • Uzgodniono kontrolę cen i obniżki cen paliw, ale problemy są tu głębokie i nie zostaną szybko rozwiązane

W miastach płonęły pożary. Drogi zostały zablokowane. Połączenia transportowe stały się celem ataków.

To przerażający czas dla wielu ludzi i byłem tego świadkiem w zeszłym miesiącu, kiedy spędziłem trzy tygodnie w Ekwadorze. Południowoamerykański naród, który używa dolara amerykańskiego od czasu upadku rodzimej waluty sucre w 2000 roku, został sparaliżowany przez protesty przeciwko różnym kwestiom, z których najbardziej widoczną są koszty życia.

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

Protesty doprowadziły kraj do zastoju, a ja miałem szczęście, że mogłem złapać lot i wydostać się, gdy sprawy przybrały naprawdę kwaśny obrót, ponieważ protestujący zablokowali autostrady i inne trasy w miastach, uwięzili ludzi w środku. Co najmniej cztery osoby zostały zabite, a szkody wyniosły ponad 1 miliard dolarów. Jednak prawdziwym problemem jest długoterminowe uderzenie w branżę turystyczną, na której rozwój Ekwador tak ciężko pracował. Konsekwencje tego zdarzenia będą dla kraju katastrofalne w przyszłości.

Ekwador jest piękny

Po wylądowaniu w stolicy Ekwadoru, Quito, od razu uderzyły mnie dwie rzeczy: piękno i choroba wysokościowa. Quito znajduje się na wysokości 3000 metrów w Andach, a tlen jest znacznie mniejszy. Przez pierwsze kilka dni chodziłem z tym, co czułem jak ciągły kac, a także dostosowywałem się do zimniejszych temperatur, będąc tak wysoko na niebie.

Ale piękno było spektakularne; imponujące góry Andów wszędzie do zobaczenia. Wspinaczka na wulkan Cotapaxi (5000 metrów wysokości, z odpoczynkiem wymaganym co dziesięć metrów ze względu na cienkie powietrze) i ukończenie dwudniowej wędrówki po pętli wokół Quito, krajobraz jest niepodobny do wszystkiego, co widziałem.

Ekwador też cierpi

Ale piękno krajobrazu jest zestawione z brzydotą tego, co zaczęło się podczas mojego pobytu tam – protesty, które szybko zmieniły się w gwałtowne.

Bezterminowy strajk w kraju został rozpoczęty 13 czerwca przez Konfederację Rdzennych Narodowości, która domagała się m.in. obniżenia cen paliw, zwiększenia funduszy na zdrowie i edukację oraz kilku środków kontroli cen obejmujących szeroki wachlarz towarów.

Protestujący zaatakowali autostrady i ważne szlaki transportowe, co oznaczało przypadki, że turyści byli transportowani drogą powietrzną, a regiony zostały całkowicie zamknięte i nawet opieka medyczna, taka jak wozy strażackie i karetki pogotowia, nie mogła dostać się do miast. Oficjalnie władze podały liczbę czterech ofiar śmiertelnych, jednak istnieją pogłoski, że prawdziwa liczba jest wyższa.

Dwa tygodnie temu, w poniedziałek 27 czerwca, negocjacje wydawały się zbliżać do rozwiązania, ale wtedy kolejny atak na konwój z paliwem zabił oficera wojskowego i pozostawił dwunastu rannych, co doprowadziło do odwołania negocjacji przez rząd.

Jednak teraz, gdy niedobory żywności spowodowały, że żywność, która dotarła do miast, poszybowała do niewiarygodnego poziomu, rząd został zmuszony do powrotu do stołu negocjacyjnego i osiągnięto porozumienie, co zostało uznane za wielką wygraną ludzi.

Nieproporcjonalne skutki inflacji

W ramach porozumienia gaz zostanie obniżony o 25 centów do 2,40 dolarów za galon, ograniczone zostaną możliwości eksploracji ropy naftowej w Amazonii, zabronione będzie wydobycie na obszarach chronionych, a także wprowadzone zostaną kontrole cen wielu towarów.

Monsignor Luis Cabrera, który pełnił rolę mediatora w porozumieniu, stwierdził, że „jeśli polityka państwa nie rozwiąże problemu biednych, to lud to zrobi”.

To jest właśnie problem z inflacją. Nieproporcjonalnie dotyka ona biednych. Na całym świecie widzimy, jak firmy zwalniają pracowników w odpowiedzi na ruch Fedu w kierunku podwyżki stóp. Rosnące stopy to mniejsza zachęta do inwestowania i skok bezrobocia. Podobnie, mocno zadłużone gospodarstwa domowe, które potrzebują pożyczek (kart kredytowych lub innych), muszą zmierzyć się z wyższymi odsetkami

Inflacja jest niezwykle osobistą sprawą, ponieważ dotyka każdego w społeczeństwie – po prostu ci, którzy znajdują się na samym dole, ponoszą jej skutki.

Kontrola cen

W przypadku Ekwadoru kontrola cen nic nie da. Jest to głęboko zakorzeniony problem po bezprecedensowym drukowaniu pieniędzy w ostatniej dekadzie, które znacznie wzrosło w czasie pandemii.

Aby ostudzić inflację, trzeba usunąć cały ten wstrzyknięty kapitał, a to najlepiej zrobić poprzez podniesienie stóp, zwiększenie bezrobocia i skurczenie gospodarki – nie ma innego sposobu. Podnosząc bezrobocie, ludzie teoretycznie będą skłonni pracować za mniej, co pomoże ograniczyć wzrost płac, co często było wykorzystywane przez polityków w obronie stanu gospodarki i powagi problemu inflacji.

Pójście naprzód

„Wiemy, że mamy kraj z wieloma podziałami, wieloma problemami, z nierozwiązanymi niesprawiedliwościami, z ważnymi sektorami populacji, które wciąż są marginalizowane” – powiedział po podpisaniu umowy minister ekwadorskiego rządu Francisco Jimenez.

Oczywiście, czytający to Amerykanie mogą uznać to, co dzieje się w Ekwadorze za nieistotne, biorąc pod uwagę jego rozwój w porównaniu z USA, ale co ma powiedzieć, że to nie zacznie się dziać w innych krajach? Gospodarka jest w złym stanie i nie ma łatwego wyjścia. Najsmutniejsze jest to, że – jak to zwykle bywa – najbardziej ucierpią ludzie na samym dole.

Inwestuj w kryptowaluty, akcje, fundusze ETF i wiele więcej w kilka minut za pośrednictwem naszego ulubionego brokera, eToro
10/10
67% of retail CFD accounts lose money