Wielka Brytania „jest teraz w recesji” – co teraz? Reakcja na jesienne oświadczenie

Przea:
na lis 17, 2022
Listen to this article
  • Wielka Brytania „jest teraz w recesji”, powiedział Jeremy Hunt w jesiennym oświadczeniu
  • Hunt ogłosił pakiet podwyżek podatków i cięć wydatków o wartości 54 miliardów funtów
  • Funt wzrósł do najwyższego poziomu od trzech miesięcy,

Wielka Brytania jest w bardzo trudnym położeniu. Dziś po południu kanclerz skarbu Jeremy Hunt pokazał skalę kłopotów, w jakich znajduje się naród, gdy ogłosił agresywną rundę podwyżek podatków i cięć wydatków.

Hunt powiedział w oświadczeniu, że cięcie wydatków o 30 mld funtów nie oznacza powrotu do oszczędności. To miły sentyment, ale podobnie jak niefortunni inwestorzy kryptowalut dowiadują się w tym tygodniu, że miliardy miliardów nie mogą zniknąć bez niewielkiego cierpienia. Jesteśmy na dobrej drodze do powrotu do oszczędności.

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

Wielka Brytania „jest teraz w recesji”, powiedział brytyjski kanclerz skarbu. A gdy połączy się 30 mld funtów cięć ze wszystkimi podwyżkami podatków, to czasy będą tylko trudniejsze.

Nie żeby to nie było potrzebne. Jak powiedziałem w moim artykule analizującym katastrofalny budżet poprzednika Hunta, Kwasi Kharteng, te ruchy są konieczne, aby przywrócić gospodarkę Wielkiej Brytanii na właściwe tory i powstrzymać duszącą inflację ogarniającą naród.

Wystarczy spojrzeć na wczorajszy odczyt inflacji, aby przekonać się, jak źle to wygląda. Nie, żeby ktokolwiek na miejscu potrzebował formalnych danych, aby to udowodnić, ale wczoraj potwierdzono, że inflacja wzrosła do 41-letniego maksimum na poziomie 11,1%.

Hunt bardzo jasno określił, co jest priorytetem.

„Wysoka inflacja jest wrogiem stabilności… niszczy oszczędności… najbardziej uderza w najbiedniejszych”.

Ma rację. Inflacja to najbardziej zgubna wada, jaka może dotknąć gospodarkę. Ci, którzy znajdują się na samym dole łańcucha pokarmowego, widzą, jak ceny dóbr codziennego użytku szybują w górę, a nie mają aktywów, by się zabezpieczyć. Rosną ceny nieruchomości, czynsze, aktywa finansowe (co widzieliśmy podczas pandemii koronawirusa), ale co się dzieje z kontem bankowym, jeśli nie ma się żadnych aktywów?

Jakkolwiek bolesne jest to jesienne oświadczenie – nikt nie lubi wyższych podatków i mniejszych wydatków – jest ono absolutnie konieczne. Napisałem szczegółową analizę krótkotrwałego, ale tak szkodliwego pobytu Lizz Truss na Downing Street, wyjaśniając prostą logikę, dlaczego nieuzasadnione cięcia podatkowe w środowisku wysokiej inflacji nie są dobrym pomysłem.

Przynajmniej Hunt rozumie tę ekonomię. Co jest, cóż, ważne dla kanclerza skarbu.

Reakcja rynku była stonowana, co nie jest złą rzeczą. W oświadczeniu nie było prawdziwych niespodzianek, a większość konsekwencji makro była już znana.

Gilty pozostają na względnie niezmienionym poziomie (choć w dniach poprzedzających oświadczenie poruszały się w górę). Funt, który wzrastał od czasu, gdy Hunt dał do zrozumienia, że budżet Truss zostanie usunięty, jest obecnie notowany na poziomie 1,182 USD, co oznacza spadek o 0,8% – co sugeruje, że inwestorzy spodziewali się jeszcze większej agresji ze strony Hunta – choć w dniach poprzedzających oświadczenie funt wzrósł.

Oświadczenie Hunta oznacza jednak, że Wielka Brytania przeszła do etapu kontroli szkód, zobowiązując się do rozwiązania poważnych problemów, z którymi boryka się obecnie gospodarka. Stanowi to nowy paradygmat od rządów Truss.

Niefinansowane cięcia podatkowe są równie ryzykowne jak niefinansowane wydatki, dlatego też odwróciliśmy (poprzedni budżet)

Jeremy Hunt, kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii

Funt jest obecnie notowany wyżej niż w momencie objęcia urzędu przez Truss, notując 3-miesięczny szczyt.

Z pogodą coraz bardziej złowieszczo zimną pośród kryzysu energetycznego, nadchodzące miesiące będą niezwykle trudne dla mieszkańców Wielkiej Brytanii. Rachunki podatkowe są teraz wyższe, koszty energii są podwyższone, inflacja wciąż ryczała, a wydatki zostały obcięte.

Są to duszące problemy, ale decyzje podjęte dziś po południu przez pana Hunta, tak bardzo jak bolą, są nieuniknione w celu rozwiązania tych problemów. Bez wątpienia czeka nas trudna zima. Nie ma jednak innego rozwiązania, które pozwoliłoby ograniczyć inflację, przetrwać tę burzę i przywrócić gospodarkę na właściwe tory – nawet jeśli może to potrwać dłużej niż większość przewiduje.