Gospodarka europejska rośnie, ale to może być niekorzystne…

Przea:
na Jan 24, 2023
Listen to this article
  • Aktywność w strefie euro wzrosła po raz pierwszy od czerwca 2022 roku
  • Wzbudziło to obawy, że spowolnienie nie nastąpi i że mogą nastąpić kolejne podwyżki stóp procentowych
  • Rynek nadal weryfikuje banki centralne w odniesieniu do danych ekonomicznych

To ciekawy czas, kiedy nie można celebrować dobrych wiadomości, ponieważ dobra wiadomość to zła wiadomość.

Taki jest jednak niezwykły scenariusz, z którym rynek ma do czynienia w ostatnich miesiącach. Ponieważ inflacja gwałtownie wzrosła, banki centralne uważnie śledzą wiadomości gospodarcze, aby zdiagnozować oznaki spowolnienia. Aby sprostać szalejącemu wzrostowi kosztów życia, musi nastąpić przynajmniej pewne spowolnienie popytu – tak głosi teoria.

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

To dlatego w ostatnich miesiącach akcje były w zabawny sposób powiązane z danymi gospodarczymi. Dobre dane o zatrudnieniu mogą być zbyt dobre, co oznacza, że wyższe stopy nie mają pożądanego wpływu na rynek. To z kolei może zwiększyć prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp w przyszłości, co, jak wszyscy wiemy, jest wyrokiem śmierci dla akcji.

I tak wszyscy prowadzimy tę zabawną grę polegającą na oczekiwaniu na ważne dane – dane o CPI, dane o zatrudnieniu, dane o przemyśle i wszystko inne, co pojawi się na biurku. A potem przychodzi czas na odgadnięcie, jak zareagują bankierzy centralni.

Rynki wzrosły w 2023 roku

Jak dotąd w tym roku rynek był bardziej optymistyczny.

Co ciekawe, w tej wielkiej grze w pokera, którą nazywamy rynkiem akcji w 2023 roku, inwestorzy udawali, że blefują banki centralne.

Politycy nieugięcie twierdzą, że stopy będą nadal rosły, ale inwestorzy postanowili uwierzyć, że bardziej pozytywne dane dotyczące inflacji i większe zagrożenie recesją zmusi ich do zmiany zdania.

W końcu oczekiwania inflacyjne zachęcają do zwiększenia inflacji, co jest swego rodzaju samospełniającą się przepowiednią, co jest jednym z powodów, dla których rynek uważa, że Jerome Powell i spółka blefują. Powell wyśmiewa pozytywne ruchy na rynku, nie kryjąc swojego niezadowolenia.

Dane historyczne zdecydowanie przestrzegają przed przedwczesnym rozluźnianiem polityki. Będziemy trzymać się kursu, dopóki zadanie nie zostanie wykonane.

Jerome Powell w grudniu

Rośnie aktywność w strefie euro

Ale powrót do dobrych wiadomości to zła wiadomość. Dzisiejsza ankieta wykazała, że strefa euro po raz pierwszy od czerwca ubiegłego roku powróciła do dodatniego wzrostu. Silniejsze niż oczekiwano liczby pojawiły się w indeksie menedżerów zakupów, który mierzy aktywność w produkcji i usługach. To było zupełnie nieoczekiwane i teraz inwestorzy obawiają się, że może to zachęcić EBC do szybszego podniesienia stóp procentowych, które rosną najszybciej od czasu powstania strefy euro.

Prezes EBC Christine Lagarde przed Bożym Narodzeniem przyjęła bardzo jastrzębią linię:

Nie zmieniamy kierunku, nie wahamy się, jesteśmy zdecydowani.

Christine Lagarde

EBC był znacznie wolniejszy niż Stany Zjednoczone, jeśli chodzi o podnoszenie stóp procentowych. Wynika to częściowo z wad posiadania jednej unii walutowej, ale wielu różnych podejść fiskalnych między krajami.

Kraje zadłużone, takie jak Włochy, są bardziej dotknięte wzrostem stóp, ponieważ odsetki od ich długu stają się bardziej uciążliwe, co nie jest dobrym problemem, gdy kontynent jest już na skraju recesji. Z drugiej strony, bardziej zdyscyplinowane fiskalnie kraje, takie jak Niemcy, chcą wyższych stóp, aby ograniczyć inflację.

Rozbieżność między rentownością obligacji Niemiec i Włoch jest dobrym sposobem na zmierzenie tego, a także kondycji całej strefy euro. Na poniższym wykresie widać, że spread zmniejszył się od czasów maksymalnych obaw latem ubiegłego roku, ale nadal wynosi 1,8%, po tym jak w 2021 roku był bliski zeru.

Co będzie dalej?

Na razie rynek podąża z ostrożnym optymizmem, że wraz z łagodzeniem inflacji może pojawić się światełko na końcu tunelu. Pozostaje jednak pytanie, czy to światło jest możliwe do osiągnięcia dopiero po przejściu przez recesję, a jeżeli tak, to jak bardzo będzie ona dotkliwa?

Rozmowy o miękkim lądowaniu są nadal żywe, chociaż istnieją obawy, że może dojść do wzrostu bezrobocia, dużego spadku popytu i że cykl zacieśniania polityki pieniężnej zaszedł za daleko, a bolesna recesja jest nieunikniona.

Kolejnym kluczowym terminem jest 1 lutego, kiedy to Fed ogłosi swoją najnowszą politykę stóp procentowych. I znowu rynki będą się bawić w kotka i myszkę. Czyż nie jest to zabawne?