Europejskie akcje są o 20% od dołków, ale zawirowania w sektorze bankowym i obawy o globalną recesję nie zniknęły

Europejskie akcje są o 20% od dołków, ale zawirowania w sektorze bankowym i obawy o globalną recesję nie zniknęły
Donal Ashbourne, CFA
04 kwi 2023, 19:11 PM
  • W ciągu ostatnich dwóch kwartałów europejskie akcje silnie wzrosły i znajdują się o 6% od poziomu z 2022 roku
  • Niedawne zawirowania bankowe i obawy przed recesją mogą jednak powstrzymywać inwestorów
  • Bank centralny jest między młotem a kowadłem, pisze nasz analityk Dan Ashmore

Europa miała ciężki rok. Ale jest coraz lepiej, choć ostrożnie.

Indeks Stoxx 600, który obejmuje 90% kapitalizacji europejskiego rynku akcji, znajduje się prawie 20% od najniższych poziomów z września ubiegłego roku. Obecnie znajduje się zaledwie 6% od poziomu, na którym otworzył rok 2022, czyli mniej więcej od szczytu rynku.

Rok 2022 przyniósł inwestorom brzydkie straty, ponieważ region został uderzony na wielu frontach. Rosja najechała Ukrainę w lutym 2022 roku, wywołując kryzys energetyczny i pogłębiając i tak już rozkręcającą się spiralę inflacji.

EBC przeszedł na restrykcyjną politykę monetarną, zmuszony do podniesienia stóp, aby powstrzymać inflację. To oczywiście wyssało płynność z gospodarki i w rezultacie ceny spadły, a Stoxx 600 stracił 22% wartości w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku.

Inflacja słabnie, a europejskie akcje rosną

Jednak po dziewięciu miesiącach bólu, rynki zaczęły się podnosić w czwartym kwartale 2022 roku. Nie przez przypadek zbiegło się to ze szczytem inflacji i optymizmem, że cykl podwyżek może nie utrzymywać się tak długo, jak wcześniej oczekiwano.

Inflacja w strefie euro osiągnęła szczyt na poziomie 10,6% w październiku i od tego czasu spada.

Jednak ostatni kwartał nieco pokrzyżował te plany. Podwyżki stóp procentowych mogą atakować inflację, ale nie odbywa się to bez kosztów. To jest teoria ekonomiczna, a świat wiedział, że jest taka możliwość.

Ta możliwość stała się rzeczywistością w zeszłym miesiącu, kiedy wszystko zaczęło się psuć. W szczególności sektor bankowy, który zachwiał się po upadku Silicon Valley Bank w USA. Efekt domina został przeniesiony za Atlantyk za pośrednictwem Credit Suisse, który został zmuszony do zawarcia małżeństwa z innym szwajcarskim bankiem UBS.  

"Banki centralne są postawione w trudnej sytuacji" - stwierdzili analitycy Morningstar w swoim raporcie Europe Equity Market Outlook w II kwartale 2023 roku.

"Ostatnie dane w Wielkiej Brytanii (pokazują), że inflacja znów rośnie, co zmusza banki centralne do zaakceptowania pewnego poziomu szkód ubocznych w postaci upadków przedsiębiorstw, aby osiągnąć cel, jakim jest doprowadzenie do kontroli inflacji".

Pokazała to podwyżka Europejskiego Banku Centralnego o 50 punktów bazowych 16 marca - dodali.

To podsumowuje problem, przed którym stoją obecnie banki centralne. W rzeczywistości jest to problem, z którym borykają się one przez cały rok: utrzymanie się na linii pomiędzy podniesieniem stóp na tyle, by ograniczyć inflację, ale nie na tyle, by wywołać recesję.

Celem pozostaje upragnione "miękkie lądowanie", ale przy inflacji tak wysokiej, jak od lat 70-tych, jest to duże wyzwanie. A ci, którzy są przekonani, że inflacja została pokonana, niech nie zapominają, że w USA w latach 70. inflacja spadała trzykrotnie, zanim jeszcze bardziej wzrosła - to wskazówka dla decydentów i inwestorów.

Co dalej z rynkiem akcji w Europie?

Choć lata 70. stanowią interesujące porównanie, świat jest dziś zupełnie inny niż 50 lat temu.

Wtedy prezydent USA Richard Nixon porzucił standard złota, wywołując szalejącą inflację, w wyniku której stopy procentowe wzrosły do blisko 20% (!). Jest to dalekie od 5% stóp procentowych, które obecnie obowiązują w USA (a Europa jest znacznie dalej w tyle).

Do tego dochodzi fakt, że świat wychodzi z pandemii, która zablokowała gospodarki jak nigdy dotąd. To naprawdę bezprecedensowe środowisko makroekonomiczne.

Powyższy cytat Fielda podsumowuje trudną sytuację. Rynki wzrosły w ciągu ostatnich sześciu miesięcy dzięki wierze w to, że gospodarka rzeczywiście będzie lepsza za 6-9 miesięcy. Ale czy to się utrzyma w przyszłości, to się dopiero okaże.

"Problemem w tej sytuacji jest to, że zaufanie wymagane do utrzymania rynków jest niepewne, a incydenty takie jak te, które miały miejsce w sektorze bankowym w marcu, są wystarczające, aby przechylić szalę w kierunku pesymizmu" - dodaje Field.

To jest właśnie strach. Jednak w sytuacji, gdy świat wokół nas zdaje się załamywać, rynki były w stanie utrzymać się do tej pory (w miarę) na powierzchni. Pytanie za bilion dolarów brzmi: czy to się uda...