Aktualizacja Stablecoin: Płynność kryptograficzna nadal spada, Tether dominuje

  • 60% salda stablecoinów na giełdach zostało wypłaconych w ciągu sześciu miesięcy, co odpowiada 26 miliardom dolarów
  • Płynność i zaufanie do giełd zostało zdziesiątkowane w ciągu ostatniego roku
  • Nasz szef działu badań pisze o zmianach, które mogą wpłynąć na dalszy trend

Jednym z najbardziej widocznych trendów w obszarze aktywów cyfrowych w ciągu ostatniego roku było odparowywanie płynności.

Z jednej strony wykresy cen mogą sugerować, że obraz kryptowalut jest dziś o wiele bardziej różowy niż w listopadzie, kiedy Bitcoin osiągnął 15 500 USD w następstwie upadku FTX. Pod wieloma względami jest to prawda, a Bitcoin podwoił się od tego czasu. Istnieją jednak obawy pod maską, a płynność jest obszarem, w którym trend jest znacznie mniej przyjemny.

Alameda Research była jednym z największych animatorów rynku w kosmosie, a ich zaskakujący upadek w wyniku skandalu FTX pozostawił gigantyczną dziurę w płynności. Można pobrać dowolny arkusz zleceń, aby to zobaczyć, ale poniższy wykres przedstawiający saldo stablecoinów na giełdach pokazuje to samo – 60% salda wylewa się z giełd od tego czasu, co odpowiada wypłatom w wysokości 26 miliardów dolarów.

Trend ten mógł zostać zapoczątkowany przez upadek FTX i Alamedy, ale exodus kapitału powoduje coś więcej. Binance znalazło się pod ostrzałem w grudniu, kiedy odmówiło opublikowania swoich zobowiązań, wywołując obawy, że nieprzejrzysty charakter giełdy miał złowrogie przyczyny. Zamiast zgodzić się na odpowiedni audyt, aby udowodnić, że rezerwy są wystarczające do pokrycia zobowiązań, Binance nawiązał współpracę z firmą księgową Mazars, aby opublikować „raport potwierdzający rezerwy”, który, co dziwne, nie zawiera odniesienia do zobowiązań.

Zamiast tego dyrektor generalny Changpeng Zhao nalegał, aby interesariusze „rozpytywali” o szczegóły dotyczące zobowiązań. Krzyk, który nastąpił, był przewidywalny – rezerwy są nieistotne, jeśli nikt nie wie, jakie są zobowiązania. W odpowiedzi na reakcję Mazars wycofał się nawet ze współpracy z klientami kryptograficznymi.

Binance został również pozwany w tym miesiącu przez SEC, po tym jak został już oskarżony przez Commodity Futures Trading Commission w marcu. Zarzuty są liczne, w tym prowadzenie nieuregulowanej giełdy papierów wartościowych, handel przeciwko klientom, niewdrożenie kontroli prania pieniędzy, zachęcanie użytkowników do unikania amerykańskich ograniczeń i nie tylko.

Publicznie notowana Coinbase została również pozwana w tym miesiącu w związku z naruszeniami dotyczącymi papierów wartościowych. Ograniczenia regulacyjne przyspieszają w USA w szybkim tempie, a w połączeniu z uszczerbkiem na reputacji scentralizowanych firm kryptograficznych, odpływy zdominowały napływy w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy – czerwony na poniższym wykresie przekroczył zielony od czasu upadku FTX w listopadzie (przy wolumenach w obu kierunkach znacznie niższych niż w latach 2021 i 2022).

Ta niechęć wynikająca z zaostrzenia regulacji i braku przejrzystości giełd powoduje, że zarówno kapitał instytucjonalny, jak i inwestorzy detaliczni odwracają się od przestrzeni, co podkreślają powyższe wykresy, pokazując odpływ ze stablecoinów.

Stablecoiny sprzedają się agresywnie

Jednak to nie tylko giełdy powodują tę wyprzedaż – to same stablecoiny. BUSD, stablecoin marki Binance, został zamknięty przez organy regulacyjne w lutym. Jego nowojorski emitent, Paxos, został pozwany za naruszenie papierów wartościowych, co oznacza, że kapitalizacja rynkowa stablecoina będzie powoli spadać do zera.

Innym znaczącym epizodem był USD Coin, wyemitowany przez Circle. Kiedy Silicon Valley Bank upadł w marcu, rynek agresywnie sprzedawał USDC. 25% rezerw wspierających USDC było utrzymywanych w gotówce, co wzbudziło obawy, że USDC nie ma już wystarczającego zabezpieczenia. Chociaż później ujawniono, że 8,25% wszystkich rezerw znajdowało się w SVB, zanim administracja USA wkroczyła w celu zagwarantowania depozytów, odpływy były już znaczne.

Kurs USDC spadł nawet do 88 centów w pewnym momencie, zanim ogłoszono zabezpieczenie. Biorąc pod uwagę problemy USDC i BUSD, kontrowersyjny USDT przejął udział w rynku, przekraczając 63% udziału po raz pierwszy od dwóch lat. Jest to ironiczne, biorąc pod uwagę długotrwałe obawy dotyczące bezpieczeństwa rezerw wspierających Tether, ale skala ograniczeń regulacyjnych w USA jest taka, że USDT z siedzibą w Europie zaczyna ponownie dominować (jakiś port w sztormie?).

Co się potem dzieje?

Przewidywanie przyszłości w kryptografii jest zawsze trudnym zadaniem, ale jest to coraz trudniejsze ze względu na pewne zdecydowane zmiany w ostatnich tygodniach. Pomimo wspomnianych ograniczeń regulacyjnych, instytucje nagle zaczęły wracać do przestrzeni kryptograficznej, po osiemnastu miesiącach bliskiej ciszy.

Blackrock, największy zarządzający aktywami na świecie, dwa tygodnie temu złożył wniosek o utworzenie spot Bitcoin ETF. W tym tygodniu Fidelity, trzeci co do wielkości zarządzający aktywami na świecie, zrobił to samo. Nie ma gwarancji, że trafią gdziekolwiek (wielu próbowało i zawiodło w pasie), ale aplikacje wywierają większą presję na SEC, jeśli nic więcej.

W innym miejscu Deutsche Bank złożył wniosek o licencję na prowadzenie usługi powierniczej kryptowalut, podczas gdy ma zostać uruchomiona nowa giełda o nazwie EDX. Ta ostatnia informacja normalnie nie byłaby godna uwagi, gdyby nie fakt, że wspierają ją trzej trad-fitowi tytani – Fidelity, Citadel i Schwab.

Czy to wszystko przefiltruje, aby poprawić płynność lub ogólnie zaufanie do przestrzeni, dopiero się okaże. Jednak z pewnością nie może to być zła wiadomość i oznacza zauważalną zmianę tonu w porównaniu z walkami, jakie przestrzeń kosmiczna przetrwała w ciągu ostatniego roku.

Ponownie, nic nie zostało jeszcze zatwierdzone i nie jest to obecnie znaczące, ale Bitcoin odbił się z powrotem powyżej 30 000 USD po trudnym okresie, w którym spadł z 30 000 USD w kwietniu do 25 000 USD mniej niż dwa tygodnie temu.

Jednak chociaż obraz rozjaśnił się w ciągu ostatnich kilku tygodni, przestrzeń kryptograficzna pozostaje daleka od wysokich wycen z okresu pandemii. Płynność jest nadal cienka jak papier, podczas gdy kwestie regulacyjne pozostają palące.

Nie tylko to, ale słoniem w pokoju pozostaje polityka stóp procentowych, ze stopą funduszy Fed powyżej 5%. Inflacja spadła, ale pozostaje daleko na północ od celu 2%, podczas gdy rynek pracy wciąż buczy, a gospodarka pozostaje w uporczywym „zbyt gorącym” miejscu. Oznacza to, że kolejne podwyżki mogą być w drodze, nawet jeśli Fed wstrzymał się na ostatnim posiedzeniu – po raz pierwszy nie podniósł stóp procentowych od marca 2022 r. Innymi słowy, nie otwieraj jeszcze szampana: droga przed Tobą jest wciąż bardzo długa wyboisty dla krypto.