Czy Arm Holdings może rzucić wyzwanie Intelowi i AMD na rynku serwerów pomimo obaw związanych z wyceną?

Czy Arm Holdings może rzucić wyzwanie Intelowi i AMD na rynku serwerów pomimo obaw związanych z wyceną?
Wajeeh Khan
08 sie 2024, 15:30 PM
  • Analityk Jefferies twierdzi, że Arm jest dobrze przygotowany do wzrostu w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat.
  • Atul Goyal pozostaje ostrożny w sprawie akcji Arma.
  • Akcje projektanta chipów zwyżkowały obecnie o ponad 50% od początku roku.

Arm Holdings PLC (NASDAQ: ARM) wyłania się na groźnego konkurenta na rynku chipów serwerowych, mogącego potencjalnie przerwać dominację firm Intel i Advanced Micro Devices (AMD).

Według Atula Goyala, dyrektora zarządzającego w Jefferies Asia, energooszczędne procesory Arm umożliwiają firmie z siedzibą w Cambridge zdobycie znaczącego udziału w rynku serwerów, będącego kluczowym elementem dużych centrów danych.

W wywiadzie dla CNBC Goyal podkreślił, że architektura Arma może potencjalnie zastąpić chipy x86 w większości serwerów, co oznacza znaczącą zmianę w branży.

Zapasy broni mogą nadal nie być warte posiadania

Pomimo tak obiecujących perspektyw wycena akcji Arma pozostaje kwestią sporną.

Chociaż od początku 2024 r. spółka odnotowała niezwykły 50% wzrost cen akcji, Goyal wyraża ostrożność.

Przyznaje, że chociaż Arm jest dobrze przygotowany do wzrostu w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat, szybki wzrost jej akcji w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy wzbudził obawy o zawyżenie wyceny.

Goyal jest szczególnie ostrożny w związku z wysokimi oczekiwaniami związanymi z obecną ceną akcji, co sugeruje, że może to nie być najlepszy czas na inwestycje, mimo że fundamenty spółki pozostają mocne.

Goyal podkreślił również ciągły wpływ sztucznej inteligencji (AI) na branżę, twierdząc, że sztuczna inteligencja nie jest zjawiskiem przemijającym.

Uważa on, że zmagania Intela w przestrzeni AI mogą być dla Arm znaczącym wiatrem w plecy i jeszcze bardziej wzmocnić jego pozycję na rynku.

Jednak pomimo tych pozytywnych wskaźników Goyal pozostaje ostrożny w stosunku do akcji, stwierdzając, że „niezbyt wierzy” w jej obecną wycenę.

Ten sceptycyzm potwierdził nasz analityk rynku Crispus Nyaga, który niedawno zasugerował, że akcje Arm mogą spaść do 85 dolarów.

Analiza Nyagi podkreśla ryzyko związane z obecną wyceną Arm, pomimo silnej pozycji rynkowej spółki.

W zeszłym miesiącu Arm wydał wyciszone wytyczne na drugi kwartał

Co więcej, w zeszłym miesiącu Arm wydał wyciszone prognozy na drugi kwartał.

Chociaż firma przekroczyła szacunki Street na pierwszy kwartał fiskalny, prognozowała przychody w wysokości od 780 do 830 milionów dolarów w drugim kwartale, przy skorygowanym EPS na poziomie od 23 do 27 centów.

Prognoza ta była nieco niższa od oczekiwań analityków zakładających 804 miliony dolarów przychodów i 27 centów zysku na akcję, co przyczyniło się do ponad 40% spadku akcji Arm w ciągu ostatniego miesiąca.

Jeszcze bardziej komplikując perspektywy, Arm zaprzestał ujawniania liczby dostarczonych chipów opartych na architekturze ARM, co dyrektor generalny Rene Haas wyjaśnił jako przeniesienie uwagi na rynki o wyższej wartości i mniejszym wolumenie, takie jak centra danych, akceleratory AI i aplikacje na smartfony procesory.

Ten strategiczny zwrot sugeruje, że Arm dostosowuje się do pojawiających się obszarów wzrostu, ale rodzi również pytania dotyczące wskaźników wydajności firmy i perspektyw długoterminowych.

Chociaż wydaje się, że Arm Holdings ma silną pozycję, aby rzucić wyzwanie gigantom branżowym, takim jak Intel i AMD, szczególnie na rosnącym rynku serwerów, jego akcje mogą nie być tak atrakcyjne ze względu na obawy dotyczące wyceny i niedawne problemy z wydajnością.

Inwestorzy powinni porównać długoterminowy potencjał spółki z ryzykiem związanym z obecną ceną jej akcji.