Czy Google się rozpadnie? Departament Sprawiedliwości USA rozważa historyczny ruch mający na celu ograniczenie „nielegalnego monopolu”

Czy Google się rozpadnie? Departament Sprawiedliwości USA rozważa historyczny ruch mający na celu ograniczenie „nielegalnego monopolu”
Vatsala Gaur
14 sie 2024, 11:23 AM
  • Departament Sprawiedliwości może zmusić Google do pozbycia się Androida i Chrome'a.
  • W orzeczeniu stwierdzono, że Google ma monopol na wyszukiwanie online i reklamy tekstowe w wyszukiwarkach.
  • Rozwiązaniem może być udostępnianie danych i zapobieganie dominacji produktów opartych na sztucznej inteligencji.

Jak wynika z doniesień Bloomberga, Departament Sprawiedliwości USA rozważa rzadką próbę podziału spółki Google, należącej do Alphabet Inc., po przełomowym orzeczeniu sądu, w którym orzeczono, że firma zmonopolizowała rynek wyszukiwarek internetowych.

To potencjalne działanie oznacza pierwszą znaczącą próbę rozbicia dużej korporacji za nielegalną monopolizację ze strony Waszyngtonu od czasu prób rozbicia Microsoft Corp. sprzed dwóch dekad.

Akcje spółki Alphabet spadły o 2,5% do 160,11 dolarów w handlu posesyjnym, ale udało się im odrobić część strat.

Odrębny proces zaplanowany na 4 września rozstrzygnie kwestie kar i środków zaradczych, jakie poniesie Google.

Przegrana w sprawie antymonopolowej przeciwko amerykańskiemu prekursorowi dyskusji

Na początku tego miesiąca Google przegrało precedensową sprawę antymonopolową przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości po tym, jak sędzia federalny Amit Mehta orzekł, że gigant technologiczny zbudował „nielegalny monopol” na branżę wyszukiwania i reklamy online.

W szczególności stwierdzono, że Google złamało przepisy antymonopolowe, zawierając umowy o wyłączności z producentami urządzeń, takimi jak Apple i Samsung, na mocy których Google miało zapłacić miliardy dolarów (26 miliardów dolarów w samym 2021 r.) za zapewnienie, że jego produkt będzie domyślną wyszukiwarką w ich telefonach i tabletach.

Orzeczenie sędziego Amita Mehty z 5 sierpnia zintensyfikowało dyskusje w Departamencie Sprawiedliwości, wskazując na nielegalną dominację Google na rynku wyszukiwania online i reklam tekstowych w wyszukiwarkach.

Google zapowiedziało odwołanie się od tej decyzji, ale Mehta nakazał obu stronom rozpoczęcie planowania drugiej fazy sprawy, która będzie obejmować rządowe propozycje przywrócenia konkurencji, w tym ewentualny wniosek o podział.

Plany sprzedaży na stole

Bloomberg podał, że rozważane są potencjalne wyprzedaże aktywów, w tym systemu operacyjnego Android i przeglądarki internetowej Google, Chrome.

Sędzia Mehta uznał, że Google wymaga od producentów urządzeń podpisywania umów zapewniających dostęp do jego aplikacji, takich jak Gmail i Google Play Store, co z kolei nakłada obowiązek zainstalowania widżetu wyszukiwania Google oraz przeglądarki Chrome w sposób uniemożliwiający ich usunięcie.

To skutecznie tłumi konkurencję ze strony innych wyszukiwarek.

Władze rozważają również próbę wymuszenia ewentualnej sprzedaży AdWords, platformy, której firma używa do sprzedaży reklam tekstowych, aby osłabić swoją dominację na tym polu, poinformowały źródła w agencji prasowej.

Przychody z AdWords w 2020 r. wyniosły ponad 100 miliardów dolarów.

Mniej rygorystyczne plany obejmują udostępnianie danych konkurencji

Bloomberg podał, że wśród mniej rygorystycznych środków znalazło się nałożenie na Google obowiązku udostępniania konkurencji większej ilości danych.

Orzeczenie sędziego Mehty podkreśliło, że umowy Google zabezpieczają większość danych użytkowników, 16 razy więcej niż w przypadku największego konkurenta, co utrudnia rywalom udoskonalanie algorytmów wyszukiwania.

Wymaganie od Google udostępniania swoich danych konkurentom, takim jak Bing Microsoftu czy DuckDuckGo, może zwiększyć konkurencję i innowacyjność na rynku wyszukiwarek.

Podobne podejście zastosowano w sprawie antymonopolowej z 1956 r. przeciwko AT&T, która zobowiązała firmę do udzielania bezpłatnych licencji na swoje patenty, a także w sprawie z 2001 r. przeciwko firmie Microsoft, która nakazała bezpłatne udostępnianie niektórych interfejsów API stronom trzecim.

Obawy związane ze sztuczną inteligencją Google'a

Obawy dotyczące dominacji Google'a dotyczą także rozwoju technologii sztucznej inteligencji (AI).

Departament Sprawiedliwości podniósł alarm, że kontrola Google nad wyszukiwaniem online zapewnia nieuczciwą przewagę w rozwoju sztucznej inteligencji.

Witryny historycznie pozwalały robotowi Google'a indeksować ich zawartość, aby pojawiała się w wynikach wyszukiwania. Jednak dane te są również wykorzystywane do trenowania modeli AI Google'a.

Niedawno Google wprowadziło narzędzie umożliwiające stronom internetowym blokowanie gromadzenia danych specjalnie na potrzeby sztucznej inteligencji. Opcja ta nie dotyczy jednak wszystkich danych wykorzystywanych w rozwoju sztucznej inteligencji.

Przeglądy sztucznej inteligencji Google'a to narracje odpowiadające na zapytania wyszukiwania, które korzystają z wyników wyszukiwania i prezentują podsumowane informacje.

Wydawcy witryn nie mogą wyłączyć tych przeglądów, zintegrowanych z funkcją wyszukiwania, co rodzi dodatkowe obawy dotyczące wpływu Google na treść internetową.

Droga naprzód i implikacje

Jeśli Departament Sprawiedliwości zdecyduje się na podział, plan będzie wymagał zatwierdzenia przez sędziego Mehtę, który następnie nakaże Google podporządkowanie się.

Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości konsultowali się z firmami, których dotyczyły praktyki Google, aby ocenić pełny zakres wpływu monopolu i potencjalne środki zaradcze.

Bez względu na konkretny kierunek działań, rząd nadal koncentruje się na przywróceniu równowagi konkurencyjnej w branży technologicznej.

Może to oznaczać zakaz zawierania umów na wyłączność, które ograniczają konkurencję, a także zapewnienie, że Google nie będzie nieuczciwie dominować na rynkach wschodzących, takich jak rynek sztucznej inteligencji.

Wynik tego historycznego postępowania antymonopolowego przeciwko Google może stanowić znaczący precedens, wpływając na sposób regulacji rynków cyfrowych i zapewniając, że konkurencja i innowacyjność będą się rozwijać w szybko rozwijającej się branży technologicznej.