Inflacja w Wielkiej Brytanii spada, ale czy gospodarka faktycznie zaczyna się odradzać?

  • Gospodarka Wielkiej Brytanii w pierwszej połowie 2024 r. rozwijała się szybciej niż gospodarka krajów G7.
  • Inflacja spada, ale BoE pozostaje jastrzębi.
  • Aby można było mówić o prawdziwym ożywieniu gospodarczym, nowy reżim polityczny musi zająć się głęboko zakorzenionymi problemami.

Gospodarka Wielkiej Brytanii w 2024 r. stanowi mieszankę obiecujących danych dotyczących wzrostu gospodarczego i obaw, co skłania wielu do zadawania sobie pytania: czy jest to trwałe ożywienie, czy jedynie chwilowe ożywienie?

Chociaż kraj wykazał się odpornością w radzeniu sobie z ostatnimi wyzwaniami gospodarczymi, bliższa analiza ujawnia potencjalne słabości, które mogą zniweczyć ten postęp.

Kluczowe czynniki, takie jak wyniki sprzedaży detalicznej podczas męskich mistrzostw Europy w piłce nożnej, niepewność polityczna i kierunek inflacji, mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia rzeczywistego stanu gospodarki Wielkiej Brytanii.

Wzrost gospodarczy: dobre liczby, ale jak długo to potrwa?

W pierwszej połowie 2024 r. gospodarka Wielkiej Brytanii odnotowała solidny wzrost, przewyższając gospodarki państw G7 i dając promyk nadziei na trwałe ożywienie gospodarcze.

Urząd Statystyk Narodowych (ONS) poinformował o wzroście PKB o 0,7% w pierwszym kwartale oraz o wzroście o 0,6% w drugim kwartale, co wskazuje na silne wyniki gospodarcze w porównaniu z innymi dużymi gospodarkami, takimi jak USA, Japonia i Niemcy.

Jednak Bank of England (BoE) pozostaje ostrożny co do trwałości tego momentu. Pomimo tych zachęcających danych, badania biznesowe sugerują, że podstawowa siła gospodarki może nie być tak solidna, jak się wydaje.

Wzrost zaobserwowany w pierwszej połowie roku może maskować głębsze problemy, takie jak ograniczenia na rynku pracy i długotrwały problem z produktywnością, co może utrudnić gospodarce utrzymanie takiego tempa w dłuższej perspektywie.

Wysiłki futbolu mające na celu ożywienie wydatków detalicznych

W lipcu nastąpił znaczny wzrost sprzedaży detalicznej, co dało bardzo potrzebne ożywienie po słabym czerwcu. ONS odnotował 0,5% wzrost wolumenu sprzedaży detalicznej, w dużej mierze spowodowany wydatkami konsumentów związanymi z męskimi mistrzostwami Europy w piłce nożnej i letnimi zniżkami, które przyciągnęły kupujących z powrotem na główne ulice.

Jednak to pozorne ożywienie handlu detalicznego jest bardziej złożone, niż się wydaje. Pomimo lipcowego wzrostu, wolumeny sprzedaży pozostały o 0,8% niższe niż przed pandemią w lutym 2020 r.

Co więcej, ożywienie w sektorach handlu detalicznego było nierównomierne. Podczas gdy domy towarowe i sklepy ze sprzętem sportowym skorzystały na euro, sprzedawcy detaliczni odzieży odnotowali spadek wolumenu sprzedaży o 0,6%.

Te zróżnicowane wyniki wskazują, że chociaż wydatki konsumpcyjne wracają do normy, zaufanie pozostaje kruche, zwłaszcza w sektorach zależnych od wydatków uznaniowych.

Co nas czeka w kwestii inflacji i stóp procentowych?

Inflacja była stałym zmartwieniem w Wielkiej Brytanii przez ostatnie dwa lata, ale ostatnie miesiące pokazały oznaki ulgi. Po osiągnięciu szczytu w 2022 i 2023 r. inflacja spadła obecnie do około celu BoE wynoszącego 2%. W lipcu inflacja nieznacznie przekroczyła ten cel, ale wzrost płac w drugim kwartale przewyższył inflację w największym stopniu od połowy 2021 r.

W odpowiedzi BoE obniżył stopy procentowe na początku tego miesiąca, zmniejszając je z 16-letniego maksimum. Ten ruch ma na celu wsparcie dalszego wzrostu gospodarczego i wydatków konsumentów.

Jednak BoE pozostaje ostrożny; zbyt agresywne obniżanie stóp procentowych może ponownie wywołać inflację, zwłaszcza jeśli wzrost gospodarczy przekroczy zrównoważony poziom, co jeszcze bardziej uwypukli niepewność, jaka wciąż wisi nad gospodarką Wielkiej Brytanii.

Nowy rząd, te same wyzwania?

Niedawne zwycięstwo Partii Pracy pod przywództwem Keira Starmera wprowadza nową dynamikę do perspektyw gospodarczych Wielkiej Brytanii. Rząd Starmera obiecał „zdjąć hamulce z Wielkiej Brytanii” poprzez wdrożenie reform mających na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego i rozwiązanie długoterminowych wyzwań gospodarczych. Obejmują one zmiany w przepisach dotyczących planowania i działania mające na celu zwiększenie uczestnictwa w rynku pracy, szczególnie w obliczu znacznych redukcji siły roboczej po pandemii.

Choć inicjatywy te są ambitne, muszą zmierzyć się z głęboko zakorzenionymi problemami, takimi jak niska produktywność i niedoinwestowanie, problemami zaostrzonymi przez Brexit i trwającą globalną niepewność gospodarczą.

Osiągnięcie trwałego, wysokiego wzrostu będzie wymagało czegoś więcej niż tylko zmiany polityki gospodarczej; konieczne będzie kompleksowe podejście mające na celu rozwiązanie strukturalnych słabości, które od dawna hamują rozwój gospodarki Wielkiej Brytanii.

Co to oznacza dla inwestorów?

Dla inwestorów dane gospodarcze Wielkiej Brytanii w 2024 r. oferują zarówno szanse, jak i zagrożenia. Silny wzrost PKB w połączeniu z odporną sprzedażą detaliczną w niektórych obszarach, takich jak domy towarowe i sprzęt sportowy, sugeruje, że sektory napędzane przez konsumentów mogą oferować obiecujące możliwości inwestycyjne.

Firmy, które potrafią dostosować się do zmieniających się przyzwyczajeń konsumentów, szczególnie w okresie ożywienia gospodarczego, mogą być w dobrej sytuacji, jeśli chodzi o szanse na wzrost.

Należy jednak zauważyć, że wydatki uznaniowe maleją, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale w całej Europie i na świecie, a tendencję tę uwydatnił ostatni spadek sprzedaży odzieży i dóbr luksusowych.

Sektory związane z podstawowymi dobrami konsumpcyjnymi mogą w tej sytuacji radzić sobie lepiej.

Ostrożne podejście Banku Anglii do obniżek stóp procentowych może wesprzeć sektory wrażliwe na koszty pożyczek, takie jak rynek nieruchomości i sektor finansowy.

Niemniej jednak powolne tempo tych obniżek sugeruje, że inwestorzy powinni zachować cierpliwość i poczekać na bardziej jednoznaczne pozytywne dane, zanim podejmą znaczące kroki.

Ponadto naciski nowego rządu na wprowadzenie reform mogą przynieść korzyści takim sektorom jak budownictwo i infrastruktura, jednak efekty tych zmian będą widoczne dopiero po pewnym czasie.

W związku z tym, mimo że optymizm w gospodarce Wielkiej Brytanii rośnie, inwestorzy powinni zachować ostrożność i nie czekać na dalsze pozytywne sygnały.

Podsumowując, chociaż gospodarka Wielkiej Brytanii w 2024 r. wykazuje obiecujące oznaki ożywienia, to podstawowe wyzwania wskazane przez BoE i nierównomierne ożywienie sektora detalicznego wskazują, że nie jest to czas na samozadowolenie.

Nowy reżim polityczny w kraju mógłby zmienić sytuację w jedną lub drugą stronę, ale na razie obywatele Wielkiej Brytanii i inwestorzy mają powody do optymizmu.