Akcje Stellantis znajdują się na rynku niedźwiedzim, ponieważ kluczowe marki popadają w zapomnienie

Akcje Stellantis znajdują się na rynku niedźwiedzim, ponieważ kluczowe marki popadają w zapomnienie
Crispus Nyaga
26 sie 2024, 12:53 PM
  • Cena akcji Stellantis spadła o prawie 40% od najwyższego poziomu w tym roku.
  • Firma musi zmierzyć się z poważnymi przeciwnościami losu, gdyż spada sprzedaż i przychody.
  • Największym wyzwaniem jest działalność w Ameryce Północnej i sektorze pojazdów elektrycznych.

Cena akcji Stellantis (STLA) uległa gwałtownemu odwróceniu i weszła w głęboki rynek niedźwiedzia, ponieważ obawy dotyczące jej kluczowych marek pozostają. Jej amerykańskie ADR-y spadły w tym miesiącu do 15 USD, co stanowi spadek o ponad 39% w stosunku do najwyższego poziomu w 2023 r. To wycofanie spowodowało, że kapitalizacja rynkowa spółki wyniosła około 50 mld USD, co czyni ją większą od Forda i nieznacznie niższą od General Motors.

Stellantis stoi przed poważnymi wyzwaniami

Stellantis jest jednym z czołowych światowych producentów samochodów. Jest właścicielem takich topowych marek jak Jeep, Chrysler, Dodge, Maserati i Peugeot.

Firma stoi w obliczu poważnych wyzwań, gdyż większość jej najważniejszych marek nadal nie przynosi oczekiwanych wyników, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Na przykład liczba sprzedanych w USA Chryslerów, Alfy Romeo i Fiatów spadła, a istnieją poważne obawy, czy przetrwają tam na dłuższą metę. Alfa Romeo, która kiedyś próbowała konkurować z BMW, została daleko w tyle.

Chrysler, firma, która kiedyś była marką samochodów o dużej sprzedaży, straciła na znaczeniu, a liczba dostaw spadła.

To samo dotyczy innych luksusowych marek, takich jak Maserati, które zostały daleko w tyle za takimi jak Ferrari i Porsche. Jej marki masowego rynku, takie jak Citroen i Lancia, również straciły udziały w rynku na przestrzeni lat.

Tendencję tę widać w ostatnich liczbach dostaw. Wysyłki firmy w pierwszym kwartale wyniosły 1,3 miliona, co stanowi spadek o 10% w porównaniu z tym samym okresem w 2023 r. Sprzedaż klientom wyniosła 1,5 miliona, bez zmian w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Innym dużym wyzwaniem Stellantis jest ambicja stania się głównym graczem w branży pojazdów elektrycznych. W tym przypadku firma wprowadziła na rynek kilka marek pojazdów elektrycznych, próbując konkurować z tradycyjnymi producentami samochodów i nowszymi markami, takimi jak Xpeng, Tesla i Nio.

Raport z dostaw wykazał, że globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych na baterie (BEV) wzrosła o 8%, co oznacza, że popyt zwalnia. W najnowszych wynikach kwartalnych zarząd zauważył, że jednym z największych wyzwań była niepewność co do wskaźników adopcji BEV.

Jako europejska marka, Stellantis rozwija się w branży pojazdów elektrycznych szybciej niż amerykańskie firmy, takie jak General Motors i Ford. Amerykańskie firmy również szybko ograniczyły straty. Zaledwie w zeszłym tygodniu Ford porzucił plany budowy trzyrzędowego elektrycznego SUV -a i opóźnił nową wersję elektrycznych ciężarówek.

Żeby było jasne: Stellantis nadal jest właścicielem kilku bardzo popularnych marek, takich jak Jeep i RAM. Jest również właścicielem Dodge, jednej z najlepszych marek muscle car w USA. Inne marki, takie jak Fiat, Peugeot i Vauxhall, są bardzo popularne w Europie.

Wzrost przychodów Stellantis

Najnowsze wyniki finansowe wykazały, że skonsolidowane dostawy Stellantis spadły z ponad 3,2 mln w pierwszej połowie 2023 r. do 2,8 mln. Przychody netto spadły z ponad 98 mld euro do ponad 85 mld euro.

Skorygowany dochód operacyjny Stellantis wzrósł z ponad 14,1 mld euro do ponad 8,4 mld euro. W ostatnim kwartale dostawy firmy spadły o 11% do 1,37 mld euro, podczas gdy jej dochód netto spadł o 12% do 41,7 mld euro.

Patrząc w przyszłość, Stellantis prawdopodobnie skorzysta z trwających obniżek stóp procentowych w Europie i potencjalnie w Stanach Zjednoczonych. Historycznie rzecz biorąc, klienci są bardziej skłonni do kupowania nowych pojazdów, gdy stopy procentowe zaczynają spadać.

Jednak firma stoi przed kolejnymi wyzwaniami. Po pierwsze, Unia Europejska usunęła proponowane cła na chińskie pojazdy elektryczne. Oznacza to, że wiele chińskich firm, takich jak Nio, BYD i Xpeng, będzie nadal zdobywać udziały w rynku w bloku, uderzając w firmy takie jak Renault i Stellantis.

Innym poważnym problemem jest to, że firma nie radzi sobie dobrze w Ameryce Północnej, kluczowym rynku, gdzie przychody wzrosły do 22,8 mld euro. Ryzykuje utratą udziału w rynku na rzecz producentów samochodów z Detroit.

Pozytywnie, Stellantis stał się tanią firmą, której wskaźnik P/E wynosi 3,54, czyli mniej niż w przypadku takich firm jak Toyota, Ford, Honda i General Motors. Ten niższy wskaźnik wyceny wynika z faktu, że inwestorzy nie spodziewają się znacznego wzrostu w przyszłości.

Analiza cen akcji Stellantis

Tygodniowy wykres pokazuje, że cena akcji STLA osiągnęła szczyt na poziomie 27,60 USD w czerwcu i spadła obecnie o 40%. Obecna wartość oscyluje w pobliżu najniższego poziomu od sierpnia 2023 r.

Akcje spadły również poniżej 50-tygodniowej i 100-tygodniowej średniej kroczącej i utrzymują się powyżej 50% punktu zniesienia Fibonacciego. Przesunęły się również na dno zakresu handlowego linii matematycznych Murreya.

W związku z tym istnieje prawdopodobieństwo, że akcje wznowią trend spadkowy i ponownie przetestują wsparcie na poziomie 12,50 USD, czyli na poziomie 61,8% zniesienia Fibonacciego.