Pytanie warte 280 miliardów dolarów: Czy warto ratować Intel?

Pytanie warte 280 miliardów dolarów: Czy warto ratować Intel?
Harsh Vardhan
13 wrz 2024, 14:33 PM
  • Problemy firmy Intel trwają, a zarząd ma się zebrać za tydzień, aby podjąć decyzję o dalszych działaniach.
  • Departament Handlu mógł już wstrzymać przyszłe finansowanie na mocy ustawy CHIPS.
  • Rząd chce, aby Intel zbudował infrastrukturę do produkcji układów scalonych w USA, co zmniejszy zależność od rynków zagranicznych.

Intel, amerykańska korporacja międzynarodowa, która przez dziesięciolecia dominowała na rynku procesorów i komputerów osobistych, od kilku lat przeżywa trudne chwile.

Pomimo dochodowego podstawowego biznesu, firma upada pod własnym ciężarem. Po pierwsze, straciła przewagę technologiczną, którą zawsze miała nad AMD.

Choć zdarzało się to już w przeszłości, Intel zawsze potrafił powrócić na szczyt dzięki lepszej wersji AMD i doskonałym relacjom z producentami komputerów osobistych.

Po drugie, postanowiła odwrócić sytuację nie poprzez pracę nad technologią, ale poprzez dywersyfikację działalności. Zainwestowała znaczne kwoty w centra danych, produkcję półprzewodników i autonomiczne pojazdy.

Jak dotąd nic z tego nie działało na korzyść firmy. Przychody z centrów danych nadal spadają. Jej segment produkcyjny niedawno poniósł porażkę, gdy firma nie zrobiła wrażenia na Broadcomie jakością produkcji.

Niedawno firma zaczęła szukać możliwości sprzedaży swoich udziałów w jednostce zajmującej się pojazdami autonomicznymi MobilEye.

Mając na uwadze poważne problemy firmy, zaczęto zadawać sobie pytanie, czy rząd USA powinien w dalszym ciągu uwzględniać firmę Intel w swoich planach dotyczących branży półprzewodników.

Czym jest ustawa CHIPS?

Ustawa CHIPS to plan rządu USA mający na celu wskrzeszenie przemysłu półprzewodników. Skrót ten oznacza Creating Helpful Incentives to Produce Semiconductors (CHIPS) i ma na celu zmniejszenie zależności od innych krajów w zakresie produkcji półprzewodników.

Częścią planu miało być rozdysponowanie łącznej kwoty 280 miliardów dolarów pomiędzy różne firmy pracujące przy budowie krytycznej infrastruktury w USA.

Rząd USA wyciągnął bolesną lekcję po pandemii COVID-19: po prostu nie może polegać na zagranicznych graczach w kwestiach niezbędnych do prowadzenia swojego przemysłu.

W przypadku półprzewodników większość firm polega na Taiwan Semiconductor Manufacturing Company, która jest stale upolityczniona ze względu na powiązania chińsko-tajwańskie.

Dywersyfikacja działalności firmy Intel w segmencie odlewniczym (produkcyjnym) była częściowo konsekwencją próby zmniejszenia zależności od producentów zagranicznych.

Ponieważ próba ta niemal zakończyła się fiaskiem, warto zadać sobie pytanie, czy w ogóle warto ratować firmę Intel, pompując więcej pieniędzy podatników w umierającego giganta branży półprzewodników?

Czy firma Intel powinna nadal otrzymywać kluczową pomoc rządową na mocy ustawy CHIPS Act?

Intel otrzymał już znaczną pomoc od rządu w ramach CHIPS Act. Jego fabryka półprzewodników w Ohio otrzymała 3,3 miliarda dolarów od rządu.

W obecnej sytuacji Intel nie będzie w stanie dotrzymać oczekiwanego terminu uruchomienia zakładu w 2025 r. Wcześniej w tym roku Intel otrzymał 8,5 mld USD od administracji Bidena.

Intel będzie również beneficjentem ulg podatkowych i zachęt w ramach tego samego planu. Chociaż pieniądze te nie są bezpośrednio finansowane przez podatnika, ostatecznie im szkodzą.

Czy wywiad zwraca się do rządu?

Firma Intel zwróciła się również o pomoc do Sekretarz Handlu Giny Raimondo, gdyż jest świadoma, że rząd USA może rozważyć ponowne rozpatrzenie kwestii włączenia Intela do finansowania w ramach ustawy CHIPS Act.

Intel chce, aby Gina Raimondo pomogła zapewnić inwestorów, że firma nadal będzie priorytetem dla rządu USA. Jednak zarówno Intel, jak i Departament Handlu odmówiły komentarza w tej sprawie.

Krążą pogłoski, że Departament Handlu wstrzymał już ogłoszone na początku roku środki finansowe przeznaczone dla firmy Intel.

Jeśli to prawda, kierownictwo Intela będzie musiało działać proaktywnie i zapewnić mu strategiczne miejsce w przyszłych planach Stanów Zjednoczonych. Jeśli nie, może nie warto ratować Intela.