Kenijska firma Safaricom prowadzi rozmowy ze Starlink w sprawie partnerstwa w zakresie usług satelitarnych

Kenijska firma Safaricom prowadzi rozmowy ze Starlink w sprawie partnerstwa w zakresie usług satelitarnych
Vatsala Gaur
27 wrz 2024, 15:55 PM
  • Celem firmy jest integracja technologii satelitarnej ze swoimi usługami poprzez strategiczne partnerstwa.
  • Safaricom wzywa organy regulacyjne do egzekwowania lokalnych partnerstw z zagranicznymi dostawcami usług satelitarnych.
  • Safaricom kontroluje ponad 44 miliony subskrypcji telefonów komórkowych w Kenii spośród 68 subskrypcji.

Największa kenijska firma telekomunikacyjna, Safaricom Plc, prowadzi rozmowy ze Starlink Elona Muska i innymi firmami satelitarnymi w sprawie potencjalnej przyszłej współpracy, ujawnił w wywiadzie dla Bloomberga dyrektor generalny Peter Ndegwa.

Celem firmy jest integracja technologii satelitarnej ze swoimi usługami poprzez strategiczne partnerstwa.

„Jeśli chodzi o satelitę, w przyszłości będziemy musieli nawiązać współpracę ze Starlink lub innymi dostawcami usług satelitarnych, aby mieć pewność, że ta technologia będzie działać prawidłowo” – powiedziała Ndegwa w wywiadzie w Nowym Jorku.

Zaznaczył, że rozmowy już się odbyły i że dyskusje będą kontynuowane, aby zapewnić ich zgodność z ofertą usługową Safaricom.

Obawy regulacyjne dotyczące usług satelitarnych

Pomimo sukcesu Starlink w umieszczaniu satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej w celu zapewnienia globalnego dostępu do szerokopasmowego Internetu, niektóre rządy i firmy telekomunikacyjne wyraziły obawy dotyczące zgodności tej technologii z przepisami.

Państwa takie jak Tajwan i Indie wyraziły zaniepokojenie, natomiast państwa takie jak Indonezja, Ghana i Argentyna zmieniły przepisy, aby dostosować się do tej usługi.

W Kenii Starlink uzyskał już licencję operacyjną i może skupić się na partnerstwach dystrybucyjnych bez konieczności nabywania udziałów kapitałowych.

Według doniesień „Business Daily” amerykańska firma, wspierana przez najbogatszego człowieka na świecie, stawia na obniżenie kosztów internetu w segmencie zdominowanym przez Safaricom, Jamii Telecommunications i Zuku.

Safaricom stanęło jednak przed sądem ze strony grupy obrońców praw człowieka Kituo Cha Sheria, która oskarżyła firmę o próbę zablokowania Starlink.

Ndegwa stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom, stwierdzając: „Istnieje błędne przekonanie, że Safaricom przeszkadza. Nie mamy możliwości uniemożliwienia komukolwiek działalności w Kenii. To decyzja regulacyjna”.

Safaricom, będąc największą firmą telekomunikacyjną w Kenii, kontrolowała ponad 44 miliony subskrypcji telefonii komórkowej z 68 milionów subskrypcji w kraju w kwartale kończącym się 31 marca 2024 r., zgodnie z danymi Urzędu Komunikacji Kenii.

Safaricom chce partnerstwa operatorów zagranicznych z lokalnymi operatorami telekomunikacyjnymi

Kontekst sprawy wniesionej przez organizację pozarządową przeciwko Safaricom stanowi list wysłany w lipcu przez firmę telekomunikacyjną do organów regulacyjnych, w którym domaga się ona, aby zagraniczni operatorzy satelitarni zostali zobowiązani do tworzenia partnerstw z lokalnymi firmami telekomunikacyjnymi w celu zwiększenia lokalnych inwestycji i zatrudnienia, przy jednoczesnym przestrzeganiu przepisów obowiązujących w Kenii.

Firma telekomunikacyjna wyraziła również obawy dotyczące bezpieczeństwa i nadzoru regulacyjnego ze względu na transgraniczny charakter usług satelitarnych.

W pozwie Kituo Cha Sheria twierdzi, że wszelkie środki ograniczające nałożone przez Safaricom lub kenijskie organy regulacyjne mogą ograniczyć konkurencję, uniemożliwiając dostęp do tańszych i szybszych usług internetowych.

Ndegwa podkreślił, że siła Safaricom leży w inwestycjach infrastrukturalnych, które wynoszą od 300 do 350 milionów dolarów rocznie. „Nie martwimy się konkurencją, poradzimy sobie z nią” — powiedział Ndegwa.