Ceny ropy naftowej ponownie spadają w obliczu obaw o nadpodaż na rynku

Ceny ropy naftowej ponownie spadają w obliczu obaw o nadpodaż na rynku
Sayantan Sarkar
28 wrz 2024, 14:05 PM
  • Ceny ropy naftowej spadły w tym tygodniu o 5% z powodu obaw o wzrost podaży.
  • Chińskie działania stymulujące gospodarkę nie przyczyniają się w dużym stopniu do podniesienia cen.
  • OPEC wycofuje się z dobrowolnych cięć wydobycia, aby wprowadzić na rynku nadwyżkę.

Po dwóch kolejnych tygodniach wzrostów ceny ropy naftowej w tym tygodniu ponownie spadły do strefy spadkowej, ponieważ obawy o większą podaż z Libii i Arabii Saudyjskiej przeważyły nad pozytywnymi sygnałami z Chin.

Na początku tego tygodnia Arabia Saudyjska podobno podjęła decyzję o zwiększeniu produkcji ropy naftowej od grudnia, rezygnując tym samym ze swojego wcześniejszego celu utrzymania ceny ropy na poziomie 100 dolarów za baryłkę.

To, wraz z możliwością zwiększenia podaży z Libii, gdzie w czwartek rozwiązano spór polityczny, może utorować drogę do powrotu około 500 000 baryłek ropy dziennie z tego bliskowschodniego kraju.

Światowe ceny ropy naftowej spadły po tym, jak pojawiły się informacje, że Królestwo rozważa zwiększenie produkcji od grudnia.

W chwili pisania tego tekstu ropa naftowa Brent na giełdzie Intercontinental Exchange kosztowała 70,64 USD za baryłkę, co stanowi spadek w porównaniu z ceną zamknięcia z poprzedniego tygodnia na poziomie 74,49 USD za baryłkę. Od poniedziałku ceny spadły o 5%.

Jeśli chodzi o ropę naftową West Texas Intermediate (WTI), ceny spadły o 4% od poniedziałku i obecnie wynoszą około 67,48 USD za baryłkę.

W piątek chiński bank centralny obniżył stopy procentowe i zapewnił tak potrzebną płynność systemowi bankowemu.

Jednak pozytywny ruch nie poprawił nastrojów na rynkach ropy naftowej, a inwestorzy skupiali się na perspektywie wzrostu podaży.

Chociaż spodziewane jest dalsze pobudzenie gospodarki ze strony Chin, największego importera ropy naftowej na świecie, w przyszłym tygodniu rosnące perspektywy wzrostu podaży prawdopodobnie w dalszym ciągu będą wpływać na ceny.

„Gdybyśmy wszystko podsumowali, rynek stanąłby w obliczu brutalnej rzeczywistości: popyt się stabilizuje, a podaż rośnie” – powiedział w komentarzu Matt Stanley, dyrektor ds. zaangażowania rynkowego w regionie EMEA i APAC w firmie Kpler.

Dobrowolne cięcia OPEC wycofują się w celu zwiększenia podaży

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy ograniczyli produkcję ropy naftowej o 5,86 mln baryłek dziennie od ubiegłego roku, aby utrzymać ceny ropy na pożądanym poziomie.

Jednakże poza krótkim okresem w kwietniu, gdy ceny ropy Brent osiągnęły tegoroczny szczyt na poziomie 92 dolarów za baryłkę, rynkowi ropy nie udało się utrzymać tych wzrostów.

Słaby popyt ze strony Chin i obawy, że pod koniec roku na rynku pojawi się więcej ropy, skomplikowały sytuację OPEC i jego sojuszników.

W czerwcu OPEC zgodził się na rozpoczęcie wycofywania dobrowolnych cięć wydobycia o 2,2 mln baryłek dziennie, wprowadzonych w październiku.

Jednakże spadające ceny ropy naftowej skłoniły kartel do odłożenia zakończenia współpracy o kolejne dwa miesiące na początku tego miesiąca.

Dobrowolne redukcje ponoszą tylko nieliczne kraje będące członkami kartelu.

Arabia Saudyjska, faktyczny lider grupy, od końca ubiegłego roku wstrzymuje sprzedaż na rynku 1 miliona baryłek ropy dziennie, przekraczając kwotę uzgodnioną w Deklaracji o współpracy.

Jeśli Arabia Saudyjska i inni członkowie zgodzą się na wycofanie części dobrowolnych cięć produkcji wprowadzonych w grudniu, rynek ropy naftowej może stanąć w obliczu znacznej nadwyżki.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) produkcja ropy naftowej poza OPEC ma wzrosnąć o 1,5 mln baryłek dziennie w latach 2024 i 2025.

Z kolei wydobycie ropy naftowej OPEC i jego sojuszników ma spaść o 810 tys. baryłek dziennie w tym roku i wzrosnąć jedynie o 540 tys. baryłek dziennie w 2025 roku, jak podał paryski organ nadzorujący rynek energetyczny w swoim wrześniowym raporcie.

IEA stwierdziła:

Słaby popyt utrzymuje niskie ceny

Podczas gdy podaż ropy naftowej rośnie, światowy popyt zmierza w przeciwnym kierunku.

Według IEA popyt na ropę naftową wzrósł zaledwie o 800 000 baryłek dziennie w pierwszej połowie 2024 r., co jest znacznie niższym wynikiem niż wzrost o 2,3 mln baryłek dziennie w 2023 r.

W skali całego roku wzrost popytu w 2024 r. wyniesie prawdopodobnie 900 tys. baryłek dziennie.

„Gwałtowny spadek światowego popytu na ropę naftową w ostatnich miesiącach, głównie w Chinach, doprowadził do gwałtownej wyprzedaży na rynkach ropy naftowej” – zauważa IEA w swoim raporcie.

Ceny kontraktów terminowych na ropę Brent spadły z poziomu ponad 82 dolarów za baryłkę na początku sierpnia do najniższego poziomu od prawie trzech lat, wynoszącego około 71 dolarów za baryłkę, pomimo znacznych strat podaży w Libii i ciągłego spadku zapasów ropy naftowej.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w Chinach, które są największym importerem ropy naftowej, popyt w 2024 r. ma wzrosnąć zaledwie o 180 tys. baryłek dziennie, gdyż powszechne spowolnienie gospodarcze i coraz szybsze odchodzenie od ropy naftowej na rzecz paliw alternatywnych negatywnie wpłyną na konsumpcję.

Ostatnie środki fiskalne ogłoszone przez Pekin mogą w pewnym stopniu wesprzeć ceny ropy naftowej, jednak w nadchodzących miesiącach cała uwaga będzie zwrócona na import ropy naftowej do kraju.

Obecnie rynek ropy naftowej wygląda coraz bardziej niedźwiedzio.

„Handlowcy powinni spodziewać się dalszej presji spadkowej na kontrakty terminowe na ropę naftową, chyba że nastąpią znaczące zmiany w podaży lub popycie” – powiedział w raporcie James Hyerczyk, analityk FXEmpire.