Ceny ropy rosną w obliczu obaw o konflikt na Bliskim Wschodzie, ale globalne ograniczenia podaży rosną

Ceny ropy rosną w obliczu obaw o konflikt na Bliskim Wschodzie, ale globalne ograniczenia podaży rosną
Deepali Singh
03 paź 2024, 08:12 AM
  • Cena ropy Brent wzrosła o 1,08% do 74,70 USD, podczas gdy cena amerykańskiej ropy WTI wzrosła o 1,21%.
  • Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 3,9 miliona baryłek, co złagodziło obawy o globalny niedobór podaży.
  • Nadwyżki mocy produkcyjnych OPEC mogłyby pokryć straty dostaw z Iranu, lecz dalsze ataki mogą nadwyrężyć dostępne zasoby.

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie spowodowała wzrost cen ropy naftowej w czwartek, a inwestorzy uważnie obserwowali potencjalne zakłócenia w przepływach surowca z tego regionu.

Jednakże dobra sytuacja na świecie w zakresie podaży pomogła ograniczyć znaczne wzrosty cen.

Wczesnym rankiem w czwartek ceny kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosły o 80 centów, czyli 1,08%, osiągając cenę 74,70 dolarów za baryłkę. Cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) również wzrosła, zyskując 85 centów, czyli 1,21%, i zamykając dzień po dniu na poziomie 70,95 dolarów za baryłkę.

Uczestnicy rynku pozostają ostrożni w związku z trwającymi działaniami wojennymi pomiędzy Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem w Libanie.

„Po początkowych niepokojach związanych z ryzykiem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie zaobserwowaliśmy pewien spokój powracający na rynki globalne” – powiedział agencji Reuters Yeap Jun Rong, strateg rynkowy w IG.

Napięcia na Bliskim Wschodzie rosną
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pogorszyła się po tym, jak Izrael przeprowadził w czwartek rano ataki lotnicze w centrum Bejrutu, w wyniku których zginęło sześć osób.

Atak nastąpił po tragicznym dniu dla sił izraelskich na froncie libańskim, w trakcie ciągłych starć z Hezbollahem.

Przemoc uległa dalszej eskalacji po tym, jak Iran wystrzelił poprzedniego dnia ponad 180 rakiet balistycznych w stronę Izraela, co spowodowało rozszerzenie się konfliktu poza granice Izraela i Palestyny, na Liban i Syrię.

„Teraz pytanie dotyczące ropy brzmi, czy infrastruktura energetyczna Iranu znajdzie się na celowniku Izraela” – dodał Yeap, podkreślając obawy dotyczące możliwego ataku Izraela na irańskie instalacje naftowe.

Tony Sycamore, analityk rynku IG, skomentował potencjalny wpływ dalszych działań militarnych.

„To gra na czekanie, żeby zobaczyć, jaka będzie odpowiedź Izraela” – powiedział.

Rosnące zapasy ropy w USA utrzymują ceny pod kontrolą

Mimo że napięcia geopolityczne doprowadziły do spadku cen, dane amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) wykazały wzrost zapasów ropy naftowej, co złagodziło niektóre obawy rynku.

Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o 3,9 mln baryłek w tygodniu kończącym się 27 września, osiągając łącznie 417 mln baryłek.

Wynik ten znacznie przekroczył oczekiwane 1,3 miliona baryłek, prognozowane w sondażu Reutersa.

„Rosnące zapasy w USA stanowią kolejny dowód na to, że rynek jest dobrze zaopatrzony i może przetrwać wszelkie zakłócenia” – stwierdzili analitycy z ANZ w swojej notatce, zapewniając tym samym inwestorów o dalszym zapewnieniu.

Globalna podaż jest nadal wystarczająca pomimo konfliktu

Pomimo zwiększonych napięć, globalne dostawy ropy naftowej pozostają na razie stabilne. Inwestorzy pozostają w dużej mierze niewzruszeni, ponieważ do tej pory nie doszło do żadnych znaczących zakłóceń w eksporcie ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

Zdaniem Jima Simpsona, dyrektora generalnego East Daley Analytics, wolne moce produkcyjne OPEC stanowią również zabezpieczenie na wypadek potencjalnych niedoborów podaży.

„Po ataku Iranu ceny mogą pozostać wysokie lub bardziej zmienne przez nieco dłuższy czas, ale produkcja i podaż na świecie są wystarczające” – powiedział agencji Reuters.

Nadwyżki mocy produkcyjnych OPEC mogłyby złagodzić skutki całkowitej utraty dostaw z Iranu, gdyby Izrael zaatakował infrastrukturę naftową tego kraju.

Analitycy ostrzegają jednak, że sytuacja może się szybko zmienić, jeśli Iran odpowie atakiem na instalacje naftowe w sąsiednich państwach Zatoki Perskiej.

„Dostępne wolne moce przerobowe mogą być znacznie niższe, jeśli dojdzie do ponownych ataków na infrastrukturę energetyczną w regionie” – zauważył Giovanni Staunovo, analityk w UBS.

W miarę rozwoju sytuacji rynki ropy naftowej pozostają w napięciu, przy czym ryzyka geopolityczne i czynniki związane z podażą powstrzymują ceny przed zbyt dużymi wahaniami w żadnym kierunku.