Były dyrektor generalny Google stawia inwestycje w sztuczną inteligencję wyżej niż cele klimatyczne

Były dyrektor generalny Google stawia inwestycje w sztuczną inteligencję wyżej niż cele klimatyczne
Wajeeh Khan
08 paź 2024, 14:29 PM
  • Eric Schmidt uważa, że cele klimatyczne są zbyt ambitne, aby je osiągnąć.
  • Jest przekonany, że sztuczna inteligencja mogłaby pomóc w znalezieniu sposobów na wyeliminowanie dwutlenku węgla.
  • Ekolodzy nie zgadzają się ze śmiałą wypowiedzią byłego dyrektora generalnego Google.

Eric Schmidt twierdzi, że świat powinien priorytetowo traktować inwestycje w sztuczną inteligencję, a nie cele klimatyczne, których „i tak nie osiągniemy”.

Złożył to śmiałe oświadczenie na szczycie poświęconym sztucznej inteligencji w zeszłym tygodniu.

Shmidt pełnił funkcję dyrektora generalnego Google w latach 2001–2011.

Po raz pierwszy w trakcie swojej kadencji technologiczny gigant osiągnął „neutralność węglową”.

Magnat branży uważa, że dążenie do osiągnięcia zerowych emisji netto do 2050 r. jest nieco zbyt ambitne, zwłaszcza że „nie jesteśmy wystarczająco zorganizowani”, aby osiągnąć cel po raz pierwszy przedstawiony przez administrację Bidena.

Akcje Google’a we wtorek zaczęły iść w górę.

W jaki sposób sztuczna inteligencja może pomóc w osiągnięciu celów klimatycznych?

Centra danych AI najprawdopodobniej staną na drodze do obniżenia emisji dwutlenku węgla, biorąc pod uwagę, że zużywają ogromne ilości energii. W rzeczywistości Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że centra danych AI będą zużywać do 10 razy więcej energii w tym roku niż w 2022 roku.

Mimo wszystko Eric Schmidt stwierdził, że „wolałbym postawić na sztuczną inteligencję”, gdyż zrównoważone rozwiązanie problemu zmiany klimatu może nie polegać na szerszym zaangażowaniu w ograniczenie emisji, ale na poszukiwaniu sposobów na skuteczną eliminację dwutlenku węgla ze środowiska.

To potencjalne rozwiązanie, w którym sztuczna inteligencja może okazać się bardzo pomocna - dodał.

Inni, w tym miliarder Elon Musk, już wcześniej wyrażali podobny pogląd, że wykorzystanie innowacji technologicznych w celu rzeczywistej eliminacji dwutlenku węgla ze środowiska może być lepszym długoterminowym rozwiązaniem problemu zmiany klimatu.

Ekolodzy nie zgadzają się z Erikiem Schmidtem

Eric Schmidt mówił na szczycie o sposobach potencjalnego łagodzenia negatywnego wpływu sztucznej inteligencji na środowisko poprzez lepsze baterie i linie energetyczne.

Ale nawet takie środki prędzej czy później ulegną zmianie w obliczu dalszego, gwałtownego wzrostu sztucznej inteligencji – argumentował.

Warto zauważyć, że według prognoz Statista do końca 2030 roku rynek sztucznej inteligencji będzie wart 1 bilion dolarów.

Niemniej jednak wykorzystanie sztucznej inteligencji do odkrywania nowych sposobów eliminacji dwutlenku węgla ze środowiska może okazać się praktyczniejszym rozwiązaniem problemu zmiany klimatu, ponieważ świat jest obecnie bardzo zależny od paliw kopalnych.

Teoretycznie więc może być znacznie łatwiej usunąć węgiel ze środowiska niż zminimalizować jego emisję. Najwyraźniej jednak eksperci i entuzjaści ochrony środowiska się z tym nie zgadzają.

Eric Shmidt już spotkał się z ostrą krytyką ze strony lobbystów zajmujących się ochroną środowiska, którzy pozostają przekonani, że dalszy wzrost zużycia energii przez sztuczną inteligencję może w dłuższej perspektywie oznaczać katastrofę dla planety.