Chińskie ożywienie gospodarcze: bodźce dają nadzieję, ale czy to tylko miraż?
- Ostatnie środki stymulujące gospodarkę w Chinach wywołały gwałtowny wzrost na giełdzie.
- Pakiet stymulacyjny ma na celu ograniczenie wydatków na nieruchomości i konsumpcję, ale zaufanie pozostaje niskie.
- Analitycy ostrzegają, że bez bardziej zdecydowanych działań ożywienie gospodarcze może okazać się krótkotrwałe.
Po latach powolnego wzrostu Chiny podejmują teraz śmiałe kroki mające na celu ożywienie swojej słabnącej gospodarki.
Pekin w ramach zdecydowanych działań wprowadził znaczące środki stymulujące, mające na celu pobudzenie wydatków konsumpcyjnych, uratowanie upadającego rynku nieruchomości i ożywienie rynków akcji.
Indeks Hang Seng, który przez cztery kolejne lata pozostawał na niskim poziomie, ostatnio wzrósł o ponad 18%, notując największy dwutygodniowy wzrost od prawie dwóch dekad.
Jednak biorąc pod uwagę rekordowo niski poziom zaufania konsumentów i niechęć przedsiębiorstw do inwestowania, nadal nie jest jasne, czy gospodarka Chin faktycznie wychodzi na prostą, czy też te środki są jedynie chwilową iluzją?
Dlaczego Chiny mają problemy?
Problemy gospodarcze Chin są głęboko zakorzenione. Dekady szybkiego wzrostu opartego na spekulacji nieruchomościami, wysokim zadłużeniu i produkcji sprawiły, że kraj stał się podatny na zagrożenia.
Sektor nieruchomości, na który przypada 70% majątku gospodarstw domowych, znajduje się w stanie swobodnego spadku od 2021 r., a ceny nieruchomości w miastach najwyższej kategorii spadły nawet o 30% w porównaniu z okresem szczytowym.
Spowodowało to znaczną utratę bogactwa przez rodziny i spadek zaufania konsumentów.
Ponadto lata ścisłych blokad spowodowanych COVID-19 ograniczyły aktywność gospodarczą i doprowadziły do upadku przedsiębiorstwa.
Nawet po pandemii chińscy konsumenci niechętnie wydają pieniądze, a wskaźnik zaufania konsumentów w tym kraju spadł o prawie 30% w porównaniu z poziomami z 2022 r.
Stopa bezrobocia, zwłaszcza wśród ludzi młodych, utrzymuje się na wysokim poziomie, a kryzys na rynku nieruchomości wciąż kładzie się cieniem na gospodarce.
Co zawiera pakiet stymulacyjny Chin?
Pod koniec września władze Chin, na czele z prezydentem Xi Jinpingiem, przedstawiły kompleksowy zestaw strategii fiskalnych i monetarnych mających na celu powstrzymanie kryzysu gospodarczego kraju.
Pakiet stymulacyjny obejmuje emisję obligacji skarbowych o wartości 2 bilionów juanów (około 284 miliardów dolarów), przy czym połowa środków zostanie przeznaczona na oddłużenie samorządów lokalnych, a druga połowa na programy wsparcia konsumentów.
Dodatkowo, Ludowy Bank Chin (PBOC) ogłosił obniżkę stóp procentowych, zmniejszając roczną średnioterminową stopę oprocentowania kredytu do 2% i obniżając główną stopę procentową do 1,5%.
Obniżki stóp procentowych mają na celu obniżenie kosztów pożyczek i pobudzenie akcji kredytowej.
Aby zaradzić trudnej sytuacji na rynku nieruchomości, rząd obniżył również minimalny wkład własny dla osób kupujących dom po raz drugi z 25% do 15%. Posunięcie to ma na celu zachęcenie do zakupu większej liczby domów i ustabilizowanie sektora nieruchomości.
Ponadto Pekin podejmuje kroki mające na celu wsparcie rynków finansowych, udostępniając 500 miliardów juanów na pożyczki dla funduszy inwestycyjnych i brokerów, a także dodatkowe 300 miliardów juanów na finansowanie wykupu akcji przez spółki giełdowe.
Środki te mają na celu wzmocnienie zaufania rynku i zrekompensowanie strat majątkowych spowodowanych trwającym kryzysem na rynku nieruchomości.
Polityka ta opiera się na wcześniejszych działaniach podjętych w maju, które ogólnie uznano za niewystarczające do odwrócenia sytuacji.
Tym razem jednak Pekin najwyraźniej sygnalizuje swoją determinację do podjęcia bardziej zdecydowanych działań, przyjmując podejście „zrobienia wszystkiego, co konieczne”, aby ustabilizować gospodarkę i osiągnąć ambitny cel rządu, jakim jest 5-procentowy wzrost gospodarczy do 2024 r.
Czy inwestorzy przesadzają?
Po ogłoszeniu pakietu stymulacyjnego inwestorzy ponownie zainwestowali w chińskie akcje, co wywołało krótkoterminową zwyżkę.
Fundusze hedgingowe inwestujące w Chiny odnotowały zwroty sięgające 25%, a indeks Hang Seng China Enterprises wzrósł o ponad 35% w ciągu zaledwie kilku tygodni, przebijając ponad 90 światowych indeksów akcji śledzonych przez Bloomberga.
Gwałtowny wzrost cen akcji sprawił, że niektórzy analitycy, np. Goldman Sachs, przewidują jeszcze większe zyski — potencjalnie kolejne 15–20% — jeśli rząd zrealizuje swoje obietnice.
Jednak wielu głównych graczy, w tym JPMorgan Asset Management i Invesco, pozostaje sceptycznych.
Choć przyznają, że środki stymulujące poprawiły nastroje, ostrzegają, że wiele akcji może być teraz przewartościowanych i oderwanych od rzeczywistości długoterminowych wyzwań gospodarczych Chin.
Ich zdaniem należy się skupić na fundamentach, a nie na krótkoterminowych wzrostach na rynkach.
Czy ten bodziec rzeczywiście może ożywić gospodarkę Chin?
Prawdziwe pytanie brzmi, czy środki te mogą pobudzić zrównoważony wzrost gospodarczy.
Analitycy zgadzają się, że największym problemem Chin nie jest brak płynności ani dostępu do pożyczek — to brak zaufania konsumentów i przedsiębiorstw. Gospodarstwa domowe obciążone długiem z tytułu nieruchomości i borykające się ze spadkiem wartości nieruchomości po prostu nie chcą wydawać pieniędzy.
Tymczasem przedsiębiorstwa ograniczyły inwestycje kapitałowe, obawiając się niepewnej przyszłości i pamiętając o wcześniejszych politycznych represjach wobec przedsiębiorstw prywatnych.
Kluczowym elementem strategii rządu jest naprawa rynku nieruchomości, który od dziesięcioleci stanowi podstawę chińskiej gospodarki.
Pekin liczy na ożywienie rynku nieruchomości poprzez obniżenie stóp procentowych kredytów hipotecznych i obniżenie wymogów dotyczących wpłaty początkowej.
Jednak biorąc pod uwagę ciągły spadek cen nieruchomości i nadpodaż, która wciąż stanowi problem, wielu uważa, że jest to tylko rozwiązanie tymczasowe.
Ponadto środki nastawione na potrzeby konsumentów, takie jak zasiłki pieniężne dla rodzin o niskich dochodach i dotacje dla rodzin z wieloma dziećmi, prawdopodobnie nie będą stymulować popytu w dłuższej perspektywie.
Płatności te zapewnią krótkotrwały zastrzyk energii, ale nie rozwiążą głębszych problemów wpływających na gospodarkę Chin.
Jakie potencjalne scenariusze należy wziąć pod uwagę?
Ostatni rajd rynkowy był zachęcający dla inwestorów, ale nadal istnieją znaczne ryzyka w gospodarce Chin. Patrząc w przyszłość, istnieje kilka potencjalnych ścieżek, które mogą się rozwinąć.
Jedną z możliwości jest to, że Pekin wprowadzi bardziej zdecydowane środki fiskalne, takie jak bezpośrednie wypłaty gotówkowe dla gospodarstw domowych, większe inwestycje infrastrukturalne lub dalsza restrukturyzacja rynku nieruchomości.
Działania te mogą pomóc ustabilizować gospodarkę i pobudzić dalszy wzrost na giełdzie.
Jeśli tak się stanie, obecna hossa może okazać się czymś więcej niż tylko chwilowym impulsem, oferując potencjalne możliwości inwestorom, szczególnie w sektorach takich jak technologia i zielona energia, w których rząd wyraźnie wykazał zaangażowanie w rozwój.
Z drugiej strony, jeśli zaufanie konsumentów pozostanie słabe, a przedsiębiorstwa będą nadal wahać się przed inwestowaniem, gospodarce może być trudno nabrać rozpędu.
W tym przypadku ostatnie wzrosty na giełdzie mogą okazać się krótkotrwałe, a gospodarka może zmagać się z długotrwałym spowolnieniem wzrostu lub nawet deflacją.
W tym scenariuszu inwestorzy powinni podchodzić do akcji chińskich z ostrożnością, biorąc pod uwagę bezpieczniejsze opcje inwestycyjne, takie jak obligacje, lub dywersyfikację na inne rynki, aby zarządzać potencjalnym ryzykiem.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.