Wyprzedaż technologii wywiera presję na rynki azjatyckie w obliczu słabnących nadziei na sztuczną inteligencję

Wyprzedaż technologii wywiera presję na rynki azjatyckie w obliczu słabnących nadziei na sztuczną inteligencję
Deepali Singh
16 paź 2024, 13:27 PM
  • Rynki azjatyckie zanotowały spadki pod wpływem wyprzedaży amerykańskich spółek technologicznych i wątpliwości co do wzrostu cen sztucznej inteligencji.
  • Akcje azjatyckich spółek produkujących układy scalone, w tym SK Hynix i Samsung, zanotowały spadki po tym, jak ASML obniżyło swoje prognozy na 2025 r.
  • Indeks S&P 500 spadł o 0,8%, a Nasdaq 100 stracił 1,4%.

Giełdy azjatyckie odnotowały w środę spadek, który był odzwierciedleniem wyprzedaży w Stanach Zjednoczonych, gdyż inwestorzy zaczęli mieć wątpliwości, czy niedawna hossa napędzana sztuczną inteligencją, która napędziła hossę, ma jeszcze jakiś potencjał.

Giełdy w Sydney, Tokio i Seulu odnotowały spadki, a kontrakty terminowe na akcje w Hongkongu wskazują na dalsze spadki.

Kontrakty terminowe na S&P 500 pozostały praktycznie niezmienione po tym, jak indeks referencyjny spadł we wtorek o 0,8%.

Tymczasem amerykańskie obligacje skarbowe utrzymały się na stabilnym poziomie w Azji, a ceny ropy próbowały odrobić część strat z poprzedniego dnia.

Sektor półprzewodników zmagał się z szerszym osłabieniem, przy czym zauważalne spadki odnotowali azjatycki producenci układów scalonych, w tym SK Hynix Inc. i Samsung Electronics Co. Ltd.

Na spadki wpłynął spadek wartości akcji holenderskiego giganta ASML Holding NV, który obniżył swoje prognozy na 2025 r.

W USA firma Nvidia Corp. straciła 4,7%, co może wskazywać na potencjalne wyzwania stojące przed liderami branży.

„Pewne rozczarowania nowymi zamówieniami ASML są z pewnością negatywnym czynnikiem dla dzisiejszego rynku azjatyckiego” – powiedział Tomo Kinoshita, globalny strateg rynkowy w Invesco Asset Management.

„Ponieważ jesteśmy teraz w sezonie wyników, ogłoszenia firm dotyczące zysków i perspektyw mogą stać się źródłem zmienności”.

W USA indeks S&P 500 spadł do ok. 5815 punktów, a Nasdaq 100 stracił 1,4%.

Dolar ustabilizował się po wzroście do najwyższego poziomu od około dwóch miesięcy, po tym jak były prezydent Donald Trump bronił propozycji drastycznego podniesienia ceł na import zagraniczny.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła we wtorek o siedem punktów bazowych.

Według sondażu przeprowadzonego przez Bank of America Corp. nastawienie inwestorów stało się niedźwiedzie.

Alokacje w akcje gwałtownie wzrosły, podczas gdy zaangażowanie w obligacje spadło, a poziom gotówki w globalnych portfelach spadł do 3,9% w październiku z 4,2% w poprzednim miesiącu, co wywołało „sygnał sprzedaży”, napisali strategowie pod przewodnictwem Michaela Hartnetta.

W Azji inwestorzy uważnie obserwują chińskie giełdy po tym, jak minister mieszkalnictwa zapowiedział w czwartek konferencję prasową, na której ma przedstawić więcej szczegółów na temat środków wsparcia dla sektora nieruchomości.

Wskaźnik akcji chińskich spółek notowanych na giełdzie w USA spadł o prawie 6%, natomiast indeks CSI 300 stracił we wtorek ponad 3%, gdyż powróciły wątpliwości co do szybkiej akcji stymulacyjnej Pekinu.

Dodatkowo, dolar nowozelandzki i rentowność obligacji skarbowych spadły po tym, jak roczna stopa inflacji gwałtownie spadła w trzecim kwartale, po raz pierwszy od ponad trzech lat powracając do docelowego przedziału banku centralnego.

Aktualizacja rynku ropy naftowej

Ceny ropy naftowej wzrosły po ponad 4-procentowym spadku we wtorek, a Izrael ogłosił, że sam podejmie decyzję w sprawie sposobu ataku na Iran. Wzrosło prawdopodobieństwo, że celem ataku może stać się infrastruktura energetyczna.

Ceny ropy naftowej w tym miesiącu wykazywały znaczną zmienność pod wpływem napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie i prób Chin mających na celu pobudzenie wzrostu gospodarczego i zostanie największym importerem ropy naftowej.

Handlowcy oceniają również prognozy rynkowe na nadchodzący rok, a Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzega przed potencjalnym globalnym nadmiarem podaży.

„Wygląda na to, że obecnie dealerzy po prostu przywiązują swoje maszyny do kontraktów terminowych na ropę naftową” – powiedział Christoph Rieger, szef działu analiz stóp procentowych i kredytowych w Commerzbank AG.

„Czy ma sens korygowanie długoterminowego poglądu na inflację na podstawie tego, to już inna kwestia”.