Dlaczego ceny ropy naftowej mogą się zatrzymać w obliczu nadchodzącej nadwyżki podaży?

Dlaczego ceny ropy naftowej mogą się zatrzymać w obliczu nadchodzącej nadwyżki podaży?
Sayantan Sarkar
26 paź 2024, 12:21 PM
  • Ceny ropy naftowej mogą pozostać niskie, gdyż nadwyżka podaży jest coraz większa, mimo napięć na Bliskim Wschodzie.
  • Wzrost podaży ropy naftowej spoza OPEC prawdopodobnie pozostanie silny i przewyższy podaż OPEC.
  • Eksperci pozostają ostrożni w kwestii wyższych cen ropy naftowej, ale kluczowa pozostaje konsumpcja w Chinach.

Nawet jeśli rynkowi ropy naftowej będzie trudno wybić się poza obecny przedział cenowy 70–75 dolarów za baryłkę, odpowiednia podaż do 2025 r. prawdopodobnie utrzyma ceny na niskim poziomie.

Handlowcy monitorują sytuację na Bliskim Wschodzie, mając nadzieję, że dalsza eskalacja jeszcze bardziej podniesie ceny ropy.

Ceny ropy wzrosły o ponad 10% po ataku Iranu na Izrael. Brent wzrósł o ponad 80 USD za baryłkę po raz pierwszy od sierpnia.

Jednak ten rajd nie trwał długo.

Od czasu ataku Iranu na Izrael 1 października nie zaobserwowano dotychczas żadnego realnego zagrożenia dla dostaw ropy naftowej.

Bezpośrednio po ataku Iranu na Izrael na początku tego miesiąca pojawiły się obawy, że irańskie obiekty naftowe zostaną zaatakowane. Jednak obawy te osłabły i jeśli Izrael nie zaatakuje obiektów naftowych w Iranie, ceny prawdopodobnie pozostaną na obecnym poziomie.

Nadwyżka podaży w 2025 roku?

W obliczu braku poważnych wstrząsów podażowych na Bliskim Wschodzie, uwaga ponownie skupiła się na obawach dotyczących podaży i popytu, co jest istotne dla byków naftowych.

Słaby popyt w Chinach w tym roku spowodował utrzymanie cen na niskim poziomie.

Azjatycki gigant jest największym importerem ropy naftowej na świecie.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) wzrost popytu na ropę naftową w Chinach w tym roku wyniesie prawdopodobnie 20%, podczas gdy w 2023 r. wzrośnie on o 70%.

Również w przyszłym roku wzrost popytu na ropę naftową w Chinach wyniesie prawdopodobnie zaledwie 20%.

„Chiński popyt na ropę naftową jest szczególnie słaby, a konsumpcja spadła w sierpniu o 500 tys. baryłek dziennie w ujęciu rok do roku – to czwarty z rzędu miesiąc spadków” – podała IEA w swoim miesięcznym raporcie za październik.

Tymczasem Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy planują zwiększyć produkcję ropy naftowej od grudnia.

Arabia Saudyjska i OPEC+ planują wycofać część dobrowolnych cięć wydobycia ropy naftowej z grudnia, aby odzyskać udziały w rynku.

Rozwój ten następuje w czasie, gdy popyt już cierpi. Jeśli OPEC zrealizuje zaplanowane podwyżki, ceny ropy mogą spaść jeszcze bardziej.

Wzrost podaży poza OPEC

Jednocześnie wzrost podaży spoza OPEC prawdopodobnie również wpłynie na nastroje.

IEA spodziewa się, że wzrost dostaw ropy naftowej spoza OPEC wyniesie około 1,5 miliona baryłek dziennie w tym i przyszłym roku. Jest to wzrost przewyższający wzrost dostaw OPEC.

„Stany Zjednoczone, Brazylia, Gujana i Kanada będą odpowiadać za większość wzrostu, zwiększając produkcję o ponad 1 mb/d w obu latach, co z nawiązką pokryje oczekiwany wzrost popytu” – podała IEA.

Ponadto rezerwowe zdolności produkcyjne ropy naftowej OPEC+ są na historycznie wysokim poziomie, o ile nie wystąpi wyjątkowy okres pandemii COVID-19.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), z wyłączeniem Libii, Iranu i Rosji, efektywne niewykorzystane moce produkcyjne we wrześniu znacznie przekroczyły 5 mb/d.

Agencja podała jednak, że światowe zapasy produktów rafinowanych wzrosły do najwyższego poziomu od trzech lat, wywierając presję na marże w głównych ośrodkach rafineryjnych.

Tymczasem sama IEA posiada publiczne zapasy ropy naftowej wynoszące ponad 1,2 miliarda baryłek, a dodatkowe pół miliarda baryłek jest w posiadaniu zobowiązań branżowych.

Nawet jeśli na Bliskim Wschodzie dojdzie do szoku podażowego, świat jest dobrze ustabilizowany pod względem dostaw ropy naftowej.

W swoim krótkoterminowym raporcie energetycznym na październik amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) prognozuje, że światowa produkcja ropy naftowej i innych paliw płynnych wzrośnie o 2 miliony baryłek dziennie w 2025 r., w porównaniu ze wzrostem na poziomie zaledwie 500 000 baryłek dziennie w 2024 r., napędzanym przez produkcję z krajów spoza OPEC.

Chiny pozostają kluczowe

Jeśli podaż ropy naftowej będzie wystarczająca do 2025 r., jedynym czynnikiem, oprócz premii za ryzyko geopolityczne, który może spowodować wzrost cen ropy, będzie duży popyt ze strony Chin.

Jak dotąd jednak sygnały płynące z Chin nie są najlepsze, a import ropy naftowej od kilku miesięcy spada.

W przyszłym tygodniu zostaną opublikowane ważne wskaźniki, w tym indeksy menedżerów ds. zakupów w Chinach, które mogą spowodować równy wzrost wszystkich cen.

„Ponieważ ogłoszenia nowych środków stymulujących miały miejsce głównie po okresie badania indeksów wrześniowych, istnieje szansa, że wskaźniki nastrojów mogły się nieco poprawić w październiku. Nie jesteśmy jednak przesadnie optymistyczni” – powiedziała Barbara Lambrecht, analityczka ds. towarów w Commerzbank AG, w raporcie.

Ponadto szybki postęp pojazdów elektrycznych w Chinach ogranicza również zużycie ropy naftowej u największego importera na świecie. Będzie to tylko rosło, gdy świat będzie odchodził od paliw kopalnych.

Prognozy cenowe na resztę 2024 r.

Ceny ropy naftowej są coraz bardziej podatne na spadki, mimo że napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymują się.

„Myślę, że przez resztę roku ceny ropy będą nadal pod presją spadkową. Zapasy pozostają wysokie, ale popyt spada” – powiedział Rizvi z Primary Vision Network dla Techopedia.com.

W lipcu Rizvi utrzymał cenę ropy naftowej na poziomie 70 dolarów za baryłkę, powołując się na globalne spowolnienie gospodarcze.

W międzyczasie ANZ Research obniżył również swoje prognozy dotyczące cen ropy naftowej na resztę roku.

Agencja prognozuje obecnie, że cena ropy Brent w 2024 r. wyniesie 80 USD za baryłkę, podczas gdy wcześniej prognozowano, że będzie to 87 USD za baryłkę.

Jeśli chodzi o ceny ropy WTI, ANZ spodziewa się, że amerykańska cena referencyjna wyniesie 78 dolarów za baryłkę, podczas gdy wcześniej szacowano ją na 84 dolary za baryłkę.

Według ANZ Research: