Trzy powody, dla których potencjalny powrót Trumpa do Białego Domu może mieć znaczenie historyczne

Trzy powody, dla których potencjalny powrót Trumpa do Białego Domu może mieć znaczenie historyczne
Vatsala Gaur
06 lis 2024, 10:53 AM
  • Trump jest na dobrej drodze do zostania prezydentem, co może zapewnić mu pierwsze od czasów Busha poparcie społeczeństwa.
  • Druga kadencja oznaczałaby, że Trump zostałby dopiero drugim prezydentem USA, którego kadencja nie następuje bezpośrednio po sobie.
  • Trump zostałby pierwszym prezydentem sprawującym urząd, który miał na swoim koncie wyrok skazujący za przestępstwo.

Donald Trump jest o krok od zapewnienia sobie historycznego powrotu do Białego Domu po zdobyciu znaczącej przewagi w głosach elektorskich w wyborach prezydenckich w USA w 2024 r.

Agencja Associated Press podała, że dysponując 267 z 270 niezbędnych głosów, Trump ma dominującą pozycję i prowadzi w kluczowych stanach, takich jak Michigan i Wisconsin, których wyników jeszcze nie ogłoszono.

Jego sukces w tych kluczowych stanach sprawia, że brakuje mu zaledwie kilku głosów, aby odzyskać prezydenturę i zostać 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Przemawiając z West Palm Beach, Trump z całkowitą pewnością siebie ogłosił zwycięstwo, określając swoją kampanię jako niezwykły ruch.

„To był ruch, jakiego nikt wcześniej nie widział i szczerze mówiąc, uważam, że był to największy ruch polityczny wszech czasów” – powiedział.

Jeśli wyścig do Białego Domu był historyczny i ekscytujący pod wieloma względami, w sposób, w jaki toczył się do ostatniej chwili, reelekcja Trumpa jest również historyczna pod wieloma względami. Oto jak:

Pierwszy Republikanin od 20 lat, który wygrał wybory powszechne od czasów Busha

Przewiduje się, że Trump wygra głosy powszechne, czego nie dokonał żaden Republikanin od czasów George'a W. Busha w 2004 r.

Mając na drodze do zwycięstwa umocnione zwycięstwami w tradycyjnie kontrowersyjnych stanach, takich jak Karolina Północna i Georgia, może zostać pierwszym Republikaninem od dwóch dekad, który zdobędzie zarówno większość głosów powszechnych, jak i większość w Kolegium Elektorów.

„Dziękuję bardzo. Wygranie w głosowaniu powszechnym było bardzo miłe, bardzo miłe, powiem ci” – zauważył Trump.

Jeśli zwycięstwo Trumpa w głosowaniu powszechnym się potwierdzi, może to oznaczać punkt zwrotny w amerykańskiej historii wyborczej i zasygnalizować znaczącą zmianę nastrojów wyborców na korzyść Republikanów, którym w ostatnich wyborach nie udało się osiągnąć zwycięstwa w głosowaniu powszechnym.

Potencjalnie drugi prezydent z niekolejnymi kadencjami

Gdyby prognozowane zwycięstwo Trumpa się spełniło, dołączyłby on do Grovera Clevelanda jako jedyni prezydenci USA sprawujący urząd nienastępujący po sobie.

Cleveland pełnił funkcję prezydenta w latach 1885–1889 i 1893–1897.

Według NPR, Cleveland rozpoczął karierę polityczną po ukończeniu czterdziestki, stając się pierwszym przywódcą Demokratów wybranym po wojnie secesyjnej, która zakończyła się w 1865 roku.

Po przegranej w pierwszej kadencji Cleveland powrócił do wykonywania zawodu prawnika w Nowym Jorku.

Jednak jego sprzeciw wobec Ruchu Wolnego Srebra – ruchu opowiadającego się za nieograniczonym biciem srebra w celu pobudzenia inflacji i zmniejszenia długów rolników – zmotywował go do powrotu do polityki.

Cleveland, jako zdecydowany zwolennik standardu złota, zamierzał przeciwstawić się temu ruchowi i uniemożliwić swemu rywalowi politycznemu, gubernatorowi Nowego Jorku Davidowi B. Hillowi, zdobycie nominacji Demokratów.

Podobnie jak w przypadku historycznej walki Cleveland o odbudowę swojej pozycji po dotkliwej porażce, Trumpowi udało się odbudować solidną bazę poparcia pomimo spolaryzowanych opinii.

Złożone dziedzictwo: pierwszy prezydent skazany za przestępstwo

Druga kadencja Trumpa, jeśli dojdzie do skutku, będzie stanowić bezprecedensowe wydarzenie, gdyż zostanie on pierwszym prezydentem sprawującym urząd z aktywnym wyrokiem skazującym za przestępstwo.

Trump został skazany na początku tego roku za 34 przestępstwa związane ze sprawą łapówkarstwa w Nowym Jorku.

Oczekuje on również na proces w innych sprawach karnych, co budzi zarówno kontrowersje, jak i poparcie wśród amerykańskich wyborców.

„Jestem ofiarą upolitycznionego systemu sprawiedliwości” – powiedział Trump, argumentując, że zarzuty przeciwko niemu wynikają z ataków partyjnych.

Jego batalie prawne nie odstraszyły znacznej części elektoratu, co wskazuje, że wielu wyborców albo jest skłonnych ignorować jego problemy prawne, albo uważa je za motywowane politycznie.

Niezależnie od końcowego wyniku, wybory prezydenckie w USA w 2024 r. zapiszą się w historii jako przełomowe wydarzenie.

Potencjalne zwycięstwo Trumpa nie tylko stawia go w roli wyjątkowej postaci w historii prezydentury, ale także stawia ważne pytania o rolę nastrojów wyborców, kontrowersji prawnych i dziedzictwa politycznego w kształtowaniu współczesnych wyborów.