Błąd Forda w zakresie bezpieczeństwa o wartości 165 milionów dolarów, który wpłynął na 620 tys. pojazdów

Błąd Forda w zakresie bezpieczeństwa o wartości 165 milionów dolarów, który wpłynął na 620 tys. pojazdów
Deepali Singh
15 lis 2024, 08:24 AM
  • Ford został ukarany grzywną w wysokości 165 milionów dolarów za opóźnione wycofanie kamery cofania i niekompletne informacje.
  • Jest to druga co do wysokości kara w historii NHTSA, po grzywnie za nadmuchiwanie poduszek powietrznych Takaty.
  • Nakaz zgody wymaga niezależnego nadzoru nad praktykami wycofywania produktów przez Forda.

Firma Ford Motor Co. została ukarana przez rząd USA znaczną karą w wysokości 165 milionów dolarów za sposób przeprowadzenia akcji wycofywania z rynku kamer cofania.

Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) nałożyła grzywnę, drugą co do wysokości w swojej historii, powołując się na opóźnione wycofanie produktów przez Forda i nieudzielenie przez niego dokładnych informacji.

NHTSA skrytykowała Forda za powolną reakcję na problem z wadliwą kamerą cofania, który dotyczy ponad 620 000 pojazdów w USA i ponad 700 000 w Ameryce Północnej.

Agencja zarzuciła również producentowi samochodów, że podał niekompletne informacje, co stanowi naruszenie federalnej ustawy o bezpieczeństwie pojazdów mechanicznych.

„Terminowe i dokładne wycofywanie pojazdów z eksploatacji ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom naszych dróg” – podkreśliła zastępca administratora NHTSA Sophie Shulman.

„Jeśli producenci nie będą stawiać na pierwszym miejscu bezpieczeństwa obywateli USA i wypełniać swoich zobowiązań wynikających z prawa federalnego, NHTSA pociągnie ich do odpowiedzialności”.

Warunki nakazu zgody: nadzór i ulepszenia

Zgodnie z nakazem zapłaty Ford zapłaci bezpośrednio 65 milionów dolarów i zainwestuje 45 milionów dolarów w udoskonalenie procedur wycofywania produktów z rynku.

Dodatkowe 55 milionów dolarów zostało odroczone.

Umowa nakłada również obowiązek niezależnego nadzoru nad akcją wycofywania produktów przez Forda przez co najmniej trzy lata, wymagając pełnej współpracy producenta samochodów z wyznaczonym podmiotem monitorującym.

Ford ma obowiązek dokonać przeglądu wszystkich akcji wycofywania produktów z ostatnich trzech lat, aby upewnić się, że są one właściwe, i w razie konieczności ogłosić nowe akcje wycofywania produktów.

Firma musi również zmodernizować proces podejmowania decyzji o wycofaniu produktów z rynku, w tym metody analizy danych służące identyfikacji wad bezpieczeństwa, a także zainwestować w technologię umożliwiającą śledzenie części na podstawie numeru identyfikacyjnego pojazdu.

Ford zobowiązał się zainwestować 45 milionów dolarów w zaawansowaną analizę danych, nowy system zarządzania dokumentacją i nowe laboratorium testowe.

Odpowiedź Forda: zobowiązanie do ciągłego doskonalenia

„Doceniamy możliwość rozwiązania tej sprawy z NHTSA i nadal dążymy do ciągłej poprawy bezpieczeństwa” – powiedział Ford w oświadczeniu.

Producent samochodów uznał potrzebę wprowadzenia udoskonaleń i wyraził chęć współpracy z NHTSA i niezależnym organem monitorującym w celu wdrożenia udoskonaleń.

Firma twierdzi, że wyciągnęła wnioski z akcji wycofywania aparatów.

„Z niecierpliwością czekamy na współpracę z NHTSA i niezależną stroną trzecią w celu wdrożenia dalszych usprawnień” – powiedział Ford.

Historia problemów z aparatem

Pierwsza akcja serwisowa z powodu wadliwych kamer cofania miała miejsce we wrześniu 2020 r. i obejmowała kilka modeli z 2020 r., w tym popularny model pickupa serii F.

Z dokumentów NHTSA wynika, że Ford zidentyfikował roszczenia gwarancyjne związane z kamerami w okresie od lutego do kwietnia 2020 r., a sprawę wniesiono do komisji Forda w maju.

NHTSA skontaktowała się z Fordem w sprawie skarg dotyczących kamer w lipcu 2020 r.

Podczas spotkania w sierpniu 2020 r. Ford przedstawił dane wskazujące na wysoką awaryjność kamer w kilku modelach z 2020 r.

Następnie Ford ogłosił dwie kolejne akcje serwisowe w 2022 i 2024 roku z powodu tego samego problemu z kamerą, zwiększając tym samym liczbę pojazdów objętych pierwszą akcją serwisową o około 24 000.

Trwająca kontrola praktyk Forda w zakresie wycofywania produktów z rynku

Kara w wysokości 165 milionów dolarów nie oznacza końca problemów Forda z NHTSA.

Na początku tego roku agencja wszczęła dochodzenie w sprawie naprawy samochodów SUV marki Ford, która miała związek z wyciekami benzyny i potencjalnymi pożarami silnika.

W liście wysłanym do Forda 25 kwietnia śledczy wyrazili „poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa” w związku z wycofaniem 8 marca prawie 43 000 SUV-ów Bronco Sport i Escape.

Proponowane przez Forda rozwiązanie polegało na dodaniu rury spustowej, która miała odprowadzać wyciekającą benzynę, oraz na zainstalowaniu oprogramowania, które odcinałoby dopływ paliwa w przypadku wykrycia wycieku.

Jednakże Biuro Badania Usterek NHTSA uważa, że to rozwiązanie nie usuwa pierwotnej przyczyny problemu i nie zapewnia proaktywnej wymiany wadliwych wtryskiwaczy paliwa.

Chociaż Ford utrzymuje, że ma rygorystyczny proces wycofywania produktów z rynku i działa zgodnie z przepisami prawa, firma zdaje sobie sprawę z konieczności ciągłego doskonalenia.

Ford zapewnia, że ma rygorystyczny proces wycofywania produktów z rynku i zobowiązuje się do przestrzegania prawa, ale zawsze może wprowadzić ulepszenia.