Błąd Forda w zakresie bezpieczeństwa o wartości 165 milionów dolarów, który wpłynął na 620 tys. pojazdów

- Ford został ukarany grzywną w wysokości 165 milionów dolarów za opóźnione wycofanie kamery cofania i niekompletne informacje.
- Jest to druga co do wysokości kara w historii NHTSA, po grzywnie za nadmuchiwanie poduszek powietrznych Takaty.
- Nakaz zgody wymaga niezależnego nadzoru nad praktykami wycofywania produktów przez Forda.
Firma Ford Motor Co. została ukarana przez rząd USA znaczną karą w wysokości 165 milionów dolarów za sposób przeprowadzenia akcji wycofywania z rynku kamer cofania.
Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) nałożyła grzywnę, drugą co do wysokości w swojej historii, powołując się na opóźnione wycofanie produktów przez Forda i nieudzielenie przez niego dokładnych informacji.
NHTSA skrytykowała Forda za powolną reakcję na problem z wadliwą kamerą cofania, który dotyczy ponad 620 000 pojazdów w USA i ponad 700 000 w Ameryce Północnej.
Agencja zarzuciła również producentowi samochodów, że podał niekompletne informacje, co stanowi naruszenie federalnej ustawy o bezpieczeństwie pojazdów mechanicznych.
„Terminowe i dokładne wycofywanie pojazdów z eksploatacji ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom naszych dróg” – podkreśliła zastępca administratora NHTSA Sophie Shulman.
„Jeśli producenci nie będą stawiać na pierwszym miejscu bezpieczeństwa obywateli USA i wypełniać swoich zobowiązań wynikających z prawa federalnego, NHTSA pociągnie ich do odpowiedzialności”.
Warunki nakazu zgody: nadzór i ulepszenia
Zgodnie z nakazem zapłaty Ford zapłaci bezpośrednio 65 milionów dolarów i zainwestuje 45 milionów dolarów w udoskonalenie procedur wycofywania produktów z rynku.
Dodatkowe 55 milionów dolarów zostało odroczone.
Umowa nakłada również obowiązek niezależnego nadzoru nad akcją wycofywania produktów przez Forda przez co najmniej trzy lata, wymagając pełnej współpracy producenta samochodów z wyznaczonym podmiotem monitorującym.
Ford ma obowiązek dokonać przeglądu wszystkich akcji wycofywania produktów z ostatnich trzech lat, aby upewnić się, że są one właściwe, i w razie konieczności ogłosić nowe akcje wycofywania produktów.
Firma musi również zmodernizować proces podejmowania decyzji o wycofaniu produktów z rynku, w tym metody analizy danych służące identyfikacji wad bezpieczeństwa, a także zainwestować w technologię umożliwiającą śledzenie części na podstawie numeru identyfikacyjnego pojazdu.
Ford zobowiązał się zainwestować 45 milionów dolarów w zaawansowaną analizę danych, nowy system zarządzania dokumentacją i nowe laboratorium testowe.
Odpowiedź Forda: zobowiązanie do ciągłego doskonalenia
„Doceniamy możliwość rozwiązania tej sprawy z NHTSA i nadal dążymy do ciągłej poprawy bezpieczeństwa” – powiedział Ford w oświadczeniu.
Producent samochodów uznał potrzebę wprowadzenia udoskonaleń i wyraził chęć współpracy z NHTSA i niezależnym organem monitorującym w celu wdrożenia udoskonaleń.
Firma twierdzi, że wyciągnęła wnioski z akcji wycofywania aparatów.
„Z niecierpliwością czekamy na współpracę z NHTSA i niezależną stroną trzecią w celu wdrożenia dalszych usprawnień” – powiedział Ford.
Historia problemów z aparatem
Pierwsza akcja serwisowa z powodu wadliwych kamer cofania miała miejsce we wrześniu 2020 r. i obejmowała kilka modeli z 2020 r., w tym popularny model pickupa serii F.
Z dokumentów NHTSA wynika, że Ford zidentyfikował roszczenia gwarancyjne związane z kamerami w okresie od lutego do kwietnia 2020 r., a sprawę wniesiono do komisji Forda w maju.
NHTSA skontaktowała się z Fordem w sprawie skarg dotyczących kamer w lipcu 2020 r.
Podczas spotkania w sierpniu 2020 r. Ford przedstawił dane wskazujące na wysoką awaryjność kamer w kilku modelach z 2020 r.
Następnie Ford ogłosił dwie kolejne akcje serwisowe w 2022 i 2024 roku z powodu tego samego problemu z kamerą, zwiększając tym samym liczbę pojazdów objętych pierwszą akcją serwisową o około 24 000.
Trwająca kontrola praktyk Forda w zakresie wycofywania produktów z rynku
Kara w wysokości 165 milionów dolarów nie oznacza końca problemów Forda z NHTSA.
Na początku tego roku agencja wszczęła dochodzenie w sprawie naprawy samochodów SUV marki Ford, która miała związek z wyciekami benzyny i potencjalnymi pożarami silnika.
W liście wysłanym do Forda 25 kwietnia śledczy wyrazili „poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa” w związku z wycofaniem 8 marca prawie 43 000 SUV-ów Bronco Sport i Escape.
Proponowane przez Forda rozwiązanie polegało na dodaniu rury spustowej, która miała odprowadzać wyciekającą benzynę, oraz na zainstalowaniu oprogramowania, które odcinałoby dopływ paliwa w przypadku wykrycia wycieku.
Jednakże Biuro Badania Usterek NHTSA uważa, że to rozwiązanie nie usuwa pierwotnej przyczyny problemu i nie zapewnia proaktywnej wymiany wadliwych wtryskiwaczy paliwa.
Chociaż Ford utrzymuje, że ma rygorystyczny proces wycofywania produktów z rynku i działa zgodnie z przepisami prawa, firma zdaje sobie sprawę z konieczności ciągłego doskonalenia.
Ford zapewnia, że ma rygorystyczny proces wycofywania produktów z rynku i zobowiązuje się do przestrzegania prawa, ale zawsze może wprowadzić ulepszenia.

Indeks Kospi spada wraz z Samsung i SK Hynix — czy odbije w tym tygodniu?

Co dalej z kursem akcji Taylor Wimpey po obniżce wypłat?

Ceny ropy WTI i Brent cofają się na Hyperliquid po wstrzymaniu działań USA–Iran

Najważniejsze spółki CAC 40 do obserwacji: LVMH, Kering, Hermes, Airbus, Société Générale

Spółki DAX do obserwacji: Deutsche Bank, Adidas, BMW, Mercedes‑Benz
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.