CLSA przenosi uwagę z Chin na Indie w obliczu powrotu Trumpa i wyzwań gospodarczych

CLSA przenosi uwagę z Chin na Indie w obliczu powrotu Trumpa i wyzwań gospodarczych
Vatsala Gaur
15 lis 2024, 14:35 PM
  • CLSA modyfikuje swoją strategię w celu zwiększenia inwestycji w Indiach o 20%.
  • Zwycięstwo Trumpa, słabość gospodarcza Chin i rosnące rentowności obligacji skarbowych w USA mogą spowodować wycofanie się zagranicznych inwestorów.
  • Wyceny akcji Chin nie są już tak atrakcyjne, a wyceny akcji Indii, choć nadal wysokie, uległy wyhamowaniu.

Globalny broker CLSA dokonał znaczącej zmiany w swojej strategii inwestycyjnej, powracając do akcji indyjskich, jednocześnie zmniejszając zaangażowanie w Chinach.

Zmiana ta oznacza znaczący ruch dla CLSA, która początkowo w październiku 2024 r. zwiększyła swoją alokację w akcje chińskie, jednocześnie zmniejszając swoją nadważoną pozycję w Indiach z 20% do 10%.

Ta taktyczna korekta miała na celu uchwycenie odczuwalnych oznak ożywienia na rynku chińskim.

Jednak po ponownej ocenie warunków i zauważeniu utrzymujących się wyzwań CLSA podjęła decyzję o powrocie do większego przydziału dla Indii.

Firma zmodyfikowała swoją strategię, aby zwiększyć inwestycje w Indiach o 20% w odpowiedzi na rosnącą niepewność dotyczącą perspektyw gospodarczych Chin.

Chiny stoją w obliczu „nieszczęścia trójkami”

Raport CLSA zatytułowany Pouncing Tiger, Prevaricating Dragon (Skaczący tygrys, krętacki smok) wskazuje na trzy główne niepowodzenia, które wywarły presję na chińskie akcje.

Ponowne wybory Donalda Trumpa i ponowne mianowanie Roberta Lighthizera na stanowisko przedstawiciela handlowego Stanów Zjednoczonych zwiastują powrót do polityki protekcjonistycznej, obejmującej potencjalne cła sięgające 60% na towary chińskie.

Rozwój ten nastąpił w momencie, gdy eksport zaczął odgrywać coraz większą rolę w ożywieniu gospodarczym Chin.

Problemy gospodarcze Chin pogłębiają się w wyniku słabego rozwoju inwestycji w nieruchomości, wysokiego bezrobocia wśród młodych ludzi i ciągłej presji deflacyjnej.

Mimo że środki stymulujące zostały wprowadzone przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych, CLSA uważa, że działania te nie są wystarczająco silne, aby doprowadzić do znaczącego ożywienia gospodarczego.

„Program stymulacyjny NPC sprowadza się do ograniczania ryzyka przy niewielkich korzyściach reflacyjnych” – skomentował dom maklerski.

Problemy Chin pogłębiają rosnące rentowności obligacji amerykańskich i zwiększone oczekiwania inflacyjne, które ograniczają zdolność amerykańskiej Rezerwy Federalnej i chińskiego banku centralnego, Ludowego Banku Chin (PBOC), do prowadzenia elastycznej polityki pieniężnej.

CLSA wyraziła obawy, że taka dynamika może spowodować wycofanie się zagranicznych inwestorów, którzy dokonali już inwestycji po początkowym bodźcu wprowadzonym przez PBOC we wrześniu.

Indie: względna przystań pośród globalnej niepewności

W przeciwieństwie do Chin, gospodarka Indii jest w mniejszym stopniu narażona na napięcia w handlu międzynarodowym i protekcjonistyczną politykę USA.

CLSA podkreśliła względną izolację Indii: „Indie wydają się być jednym z rynków regionalnych najmniej narażonych na niekorzystną politykę handlową Trumpa”.

Pomimo niedawnego odpływu netto ₹1,2 lakh crore od zagranicznych inwestorów instytucjonalnych (FII) od października, spowodowanego rosnącą inflacją i słabszymi zyskami w drugim kwartale, apetyt na krajowe inwestycje w Indiach pozostał odporny.

Ten silny lokalny popyt pomaga równoważyć naciski zewnętrzne i sprawia, że Indie stają się atrakcyjną opcją dla globalnych inwestorów poszukujących stabilizacji.

Wyceny akcji Chin nie są już tak atrakcyjne

CLSA podało, że akcje spółek z Chin są obecnie przedmiotem obrotu po cyklicznie skorygowanym mnożniku zysków wynoszącym 12,0x, w porównaniu z 9,2x na początku września i 8,2x na początku roku.

Choć nadal jest to zniżka w stosunku do pozostałych rynków wschodzących (rynki wschodzące z wyłączeniem Chin są notowane po wskaźniku CAPE wynoszącym 14,0x), to jednak nie tak duża jak 36% zniżka oferowana na początku września.

Ponadto spółka przyznała, że chociaż indyjski rynek akcji pozostaje drogi, obecne wyceny uległy wyhamowaniu, co czyni go nieco bardziej atrakcyjnym dla inwestycji.

Wskaźnik P/E uwzględniający cykle koniunkturalne spadł z 37,9x do 33,5x, natomiast wskaźnik ceny do wartości księgowej spadł z 4,5x do 4,0x.

Ten uzasadniony mnożnik księgowy, szacowany na 3,5x, odzwierciedla obecnie mniejszą premię.

Dom maklerski wskazał również, że dynamika zysków w Indiach, choć osłabiona, pozostaje wysoka.

Prognozowany wzrost zysku na akcję (EPS) w latach 2025/26 ma wynieść odpowiednio 18% i 14%, przy stabilnych prognozach PKB i solidnej rupii.

Dodatkowo stabilność zysków w rupii i walucie lokalnej spowodowała, że zysk na akcję w dolarach powrócił do trendu zgodnego z 30-letnim.

Ryzyka na horyzoncie dla Indii

Mimo optymizmu CLSA zwróciła również uwagę na potencjalne zagrożenia dla indyjskich akcji, w szczególności na wzrost emisji na rynku.

Firma zauważyła, że skumulowany 12-miesięczny poziom emisji zbliża się do 1,5% kapitalizacji rynkowej, co stanowi historyczny próg, który może mieć wpływ na kondycję rynku, jeśli popyt nie będzie nadążał za zmianami.

Firma maklerska zachowuje ostrożność, wskazując, że duże uzależnienie Indii od importu energii, zwłaszcza ropy naftowej, sprawia, że kraj ten jest podatny na wahania cen.

„Wciąż obawiamy się potencjalnego wzrostu ryzyka związanego z ceną ropy naftowej lub, w najgorszym przypadku, poważnych przerw w dostawach spowodowanych napięciami między Iranem a Izraelem” – stwierdzono w oświadczeniu.

Jednakże dopóki ceny energii pozostaną na rozsądnym poziomie, Indie będą postrzegane jako oaza względnej stabilności pośród zawirowań na światowym rynku.

Cła Trumpa mogą wywołać odejście od Chin

Dom maklerski wyraził obawy dotyczące drugiej kadencji Trumpa, która może wywołać nowe zakłócenia w handlu.

Zaangażowanie Lighthizera w wprowadzenie wysokich taryf może skutkować wczesnymi turbulencjami gospodarczymi, co może mieć wpływ na globalny wzrost gospodarczy.

Choć bezpośredni udział Chin w handlu z USA wynosi zaledwie 2,9% PKB, CLSA zwróciła uwagę na podatność kraju na zagrożenia wynikające z pośrednich szlaków handlowych i rosnącego uzależnienia od eksportu.

W obliczu rosnących napięć inwestycje USA mogą jeszcze bardziej odchodzić od Chin, ponieważ korporacje nadal wdrażają strategie „Chiny plus jeden” w celu łagodzenia ryzyka związanego z łańcuchem dostaw.

CLSA zauważyła, że Indie mogą skorzystać na tej zmianie ze względu na swój skalowalny potencjał wzrostu, łatwą do opanowania dźwignię finansową i niski udział kapitału zagranicznego w porównaniu z innymi rynkami wschodzącymi.