Czy argentyński cud gospodarczy jest prawdziwy?

  • Inflacja w Argentynie gwałtownie spadła z 211% w 2023 r. do 2,7% w ujęciu miesięcznym w październiku 2024 r.
  • Reformy Mileia doprowadziły do pogłębienia się ubóstwa, które obecnie wynosi 53%, stagnacji płac i rosnących kosztów, co mocno uderza w miliony ludzi.
  • Inwestorzy pozostają optymistyczni, mimo że rynki rosną, jednak reformy zależą od stabilności politycznej i poparcia społecznego.

Argentyna przechodzi przez gwałtowne zmiany gospodarcze pod rządami prezydenta Javiera Mileia, który objął urząd w grudniu 2023 r.

Po przejęciu jednej z najbardziej kłopotliwych gospodarek świata, Milei wdrożył drastyczne reformy mające na celu ustabilizowanie hiperinflacji, ograniczenie wydatków publicznych i zachęcenie do inwestycji.

Jego polityka przyniosła na razie mieszane rezultaty, wywołując wśród ekonomistów i inwestorów debatę na temat tego, czy Argentyna rzeczywiście jest na drodze do ożywienia gospodarczego.

Stan gospodarki

Gdy Milei objął urząd, Argentyna pogrążona była w kryzysie.

Inflacja w 2023 r. osiągnęła 211%, co jest najwyższą wartością na świecie.

Gospodarka skurczyła się o 1,6%, a ubóstwo dotknęło 45% populacji.

W październiku 2024 r. inflacja spadła do miesięcznego poziomu 2,7%, choć roczna inflacja nadal oscyluje w okolicach 200%.

Oczekuje się, że w tym roku PKB skurczy się o 3,5%, ale prognozy na 2025 r. wskazują na wzrost na poziomie 5–6%.

Rząd Mileia osiągnął znaczące kamienie milowe, w tym dziesięć kolejnych miesięcy nadwyżek budżetowych i redukcję premii za ryzyko kraju o 40%.

Jednakże ulepszenia te mają swoją cenę.

Stopa ubóstwa wzrosła do 53%, a realne płace większości pracowników pozostają na tym samym poziomie, nawet gdy płace w sektorze prywatnym zaczynają się odbijać.

Jak doszło do spowolnienia inflacji?

Kluczowym osiągnięciem administracji Mileia było znaczące spowolnienie inflacji.

Było to możliwe dzięki rygorystycznej polityce pieniężnej i fiskalnej.

Rząd zaprzestał drukowania pieniędzy w celu pokrycia deficytu, wycofał zobowiązania banku centralnego obciążone odsetkami i zdewaluował walutę.

Działania te ograniczyły wzrost podaży pieniądza, który jest głównym czynnikiem napędzającym inflację.

Miesięczna inflacja cen hurtowych, która w grudniu 2023 r. wzrosła do 54%, spadła obecnie do 2%.

Analitycy przewidują, że do 2025 r. inflacja osiągnie poziom międzynarodowy, co ostatecznie umożliwi zniesienie kontroli kapitału i interwencji walutowych.

JPMorgan prognozuje, że roczna inflacja do końca 2025 r. wyniesie 29%, co będzie najniższym wynikiem od 2017 r.

Dyscyplina fiskalna i cięcia wydatków

Podejście Milei do polityki fiskalnej jest równie agresywne.

Wydatki publiczne realnie ograniczono o 30%, skonsolidowano ministerstwa i wstrzymano projekty infrastrukturalne.

Drastycznie ograniczono świadczenia socjalne oraz dotacje na żywność, energię i transport.

Skupienie się rządu na równowadze fiskalnej nie tylko ustabilizowało finanse, ale także zmniejszyło relację długu do PKB.

Jednakże cięcia te doprowadziły do powszechnego niezadowolenia społecznego. Studenci protestowali przeciwko cięciom budżetowym uniwersytetów, podczas gdy pracownicy państwowi i emeryci musieli zmierzyć się z zamrożeniem płac i redukcją świadczeń.

Polityka „zimnej progresji”, w ramach której inflacja powoduje erozję realnych dochodów, pogłębiła napięcia ekonomiczne milionów Argentyńczyków.

Inwestycje i sektor prywatny

Administracja Mileia starała się przyciągnąć inwestycje zagraniczne, zwłaszcza w sektorze energetycznym i surowcowym.

Argentyna jest bogata w złoża litu, miedzi i odnawialnych źródeł energii, co czyni ją atrakcyjnym celem dla inwestorów poszukujących alternatywy dla reżimów autorytarnych.

Przyjęta w lipcu ustawa Régimen de Incentivos para Grandes Inversiones (RIGI) oferuje 30-letnie ulgi podatkowe dla inwestycji przekraczających 200 milionów dolarów.

Te zachęty już zaczęły przynosić owoce. Zagraniczne firmy ogłosiły inwestycje w lit i inne sektory, przyczyniając się do 15% wzrostu łącznych oszczędności jako udziału w PKB.

Krytycy zauważają jednak, że poziom inwestycji pozostaje poniżej swojego potencjału ze względu na ciągłe ryzyko i niepewność.

Ludzki koszt reform

Podczas gdy inwestorzy chwalą dyscyplinę fiskalną i niższą inflację, koszty ludzkie tych reform są niezaprzeczalne.

Ponad połowa Argentyńczyków żyje w ubóstwie, a siła nabywcza gwałtownie się zmniejszyła.

Koszty energii i wynajmu wzrosły, szczególnie dla gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach. Liberalizacja czynszów zwiększyła podaż mieszkań o 170% i obniżyła nowe ceny wynajmu, ale obecni najemcy muszą się liczyć ze znacznymi podwyżkami.

Stopa bezrobocia również wzrosła, ponieważ anulowano projekty robót publicznych, a wzrost płac nie nadążał za inflacją.

Pracownicy nieformalni, którzy stanowią prawie połowę siły roboczej Argentyny, są szczególnie narażeni. Wielu ekonomistów twierdzi, że tempo reform może być zbyt szybkie, aby struktura społeczna kraju mogła sobie z nimi poradzić.

Czy tym razem jest inaczej?

Pomimo wszystkich wyzwań. Inwestorzy są optymistycznie nastawieni do przyszłości Argentyny pod rządami Milei.

Giełda papierów wartościowych w tym kraju wzrosła w tym roku o 125%, a obligacje dolarowe przyniosły zwrot na poziomie prawie 90%.

Większość pełnych nadziei analityków uważa, że obecna administracja daje Argentynie największą szansę na osiągnięcie stabilności gospodarczej.

Nie można jednak lekceważyć historii kryzysów gospodarczych w Argentynie.

Upadek reformatorskiego rządu Mauricio Macriego w 2019 r., po podobnym wzroście zainteresowania inwestorów, jest tego doskonałym przypomnieniem.

Bez szerszego poparcia społecznego i politycznego reformy Milei mogą zostać cofnięte, zwłaszcza jeśli ubóstwo i nierówności będą się pogłębiać.

Czego możemy się z tego nauczyć?

Polityka Mileia oferuje lekcje dla innych narodów zmagających się z kryzysami gospodarczymi. Jego administracja pokazuje siłę dyscypliny fiskalnej i reformy monetarnej w oswajaniu inflacji.

Jednocześnie jednak podkreśla ryzyko, jakie niesie ze sobą realizowanie polityki oszczędności bez wystarczających zabezpieczeń socjalnych.

Decydenci polityczni powinni znaleźć równowagę między długoterminowymi celami fiskalnymi a pilnymi potrzebami społecznymi, aby uniknąć negatywnej reakcji opinii publicznej.

Mimo to Argentyna nadal stanowi rynek wysokiego ryzyka, ale i dużych zysków dla globalnych inwestorów.

Potencjał trwałego wzrostu jest rzeczywiście realny, jednak zależy od zdolności Milei do utrzymania poparcia politycznego i zapewnienia konkretnych ulepszeń w zakresie standardów życia.

Wybory uzupełniające w 2025 r. będą kluczowym sprawdzianem jego mandatu.

Podróż Argentyny pod rządami Mileia jest daleka od zakończenia. Czy jego polityka doprowadzi do trwałego ożywienia czy kolejnego cyklu niestabilności, będzie zależało od jego zdolności do radzenia sobie z wyzwaniami gospodarczymi i społecznymi.

Argentyna próbuje zmienić swoją sytuację gospodarczą i być może powinniśmy dać jej jeszcze trochę czasu.