Dlaczego cła Trumpa mogą uderzyć w brytyjskie firmy mocniej niż w europejskie

Dlaczego cła Trumpa mogą uderzyć w brytyjskie firmy mocniej niż w europejskie
Vatsala Gaur
28 lis 2024, 10:14 AM
  • Stany Zjednoczone są największym nabywcą dla 9 z 15 brytyjskich sektorów eksportowych, w tym motoryzacji, chemikaliów i farmaceutyków.
  • Rolls-Royce i Jaguar Land Rover osiągają znaczne przychody na rynku amerykańskim.
  • Najgorsze scenariusze mogą spowodować spadek wzrostu PKB Wielkiej Brytanii poniżej 1%.

Obietnica Donalda Trumpa dotycząca nałożenia ceł sięgających nawet 20% na import z całego świata, przy czym stawki dla Chin i Meksyku będą jeszcze wyższe, może mieć poważne konsekwencje dla brytyjskich eksporterów.

Ponieważ Stany Zjednoczone stanowią główny rynek zbytu dla brytyjskich towarów, takich jak Land Rovery, maszyny, chemikalia i produkty farmaceutyczne, Wielka Brytania jest szczególnie narażona na protekcjonistyczną politykę prezydenta-elekta.

Zależność handlowa Wielkiej Brytanii od Stanów Zjednoczonych jest większa niż w przypadku jej odpowiedników w UE

Według danych McKinsey Global Institute i UN Comtrade, Stany Zjednoczone są głównym odbiorcą dla dziewięciu z piętnastu brytyjskich sektorów eksportowych.

Dla porównania, jedynie cztery sektory niemieckie i jeden francuski są w podobnym stopniu uzależnione od popytu amerykańskiego.

„Jeśli chodzi wyłącznie o towary, Stany Zjednoczone mają w wielu sektorach bardziej dominujący udział w eksporcie Wielkiej Brytanii, niż miałoby to miejsce w przypadku głównych krajów UE” – powiedziała Tera Allas, dyrektor ds. badań i ekonomii w McKinsey UK & Ireland.

Ta ogromna zależność sprawia, że brytyjskie firmy są bardziej podatne na zmiany w amerykańskiej polityce handlowej.

Jednakże silny sektor usług w Wielkiej Brytanii, odpowiadający za prawie dwie trzecie handlu między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi, może zapewnić pewną ochronę przed potencjalnymi taryfami celnymi.

Eksport towarów, choć ma mniejszy wpływ na łączny PKB, nadal stanowi istotny element brytyjskiej gospodarki.

Duża ekspozycja w sektorach transportu i farmacji

Szczególnie narażony jest sektor sprzętu transportowego, do którego należą tacy giganci jak Rolls-Royce Holdings Plc i Jaguar Land Rover.

W 2022 roku prawie jedna piąta z 89 miliardów dolarów sprzedaży sprzętu transportowego w Wielkiej Brytanii pochodziła ze Stanów Zjednoczonych.

Rolls-Royce, który w 2023 r. osiągnął prawie jedną trzecią swoich globalnych przychodów w Ameryce Północnej, prowadzi również zakłady w Indianie, Michigan i Karolinie Południowej, co potencjalnie chroni go przed najgorszymi skutkami taryf.

Tymczasem Jaguar Land Rover czerpie ze sprzedaży w USA prawie jedną czwartą swoich rocznych przychodów wynoszących 29 miliardów funtów.

Podobnie giganci farmaceutyczni AstraZeneca Plc i GSK Plc generują odpowiednio 42% i 52% swojej sprzedaży na rynku amerykańskim.

Obie firmy zwiększają produkcję w USA, prawdopodobnie w celu zabezpieczenia się przed przyszłymi zakłóceniami w handlu.

Wartość relacji handlowych Wielkiej Brytanii i USA wynosi ponad 300 mld funtów rocznie

Choć ogólna wartość stosunków handlowych między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi, szacowana na ponad 300 miliardów funtów rocznie, opiera się głównie na usługach zwolnionych z ceł, zagrożenie dla eksportu towarów jest realne.

Bloomberg Economics ostrzega, że w najgorszym przypadku protekcjonistyczne środki Trumpa mogą spowodować spadek wzrostu PKB Wielkiej Brytanii poniżej 1%.

„Eksport towarów z Wielkiej Brytanii wydaje się bardzo narażony na potencjalne cła Trumpa” – powiedziała Emily Fry, starsza ekonomistka w Resolution Foundation w raporcie Bloomberga.

„Stany Zjednoczone są naszym największym rynkiem eksportowym towarów, a kilka sektorów, np. farmaceutyczny, jest szczególnie narażonych na ten rynek”.

Pewną ulgę może przynieść fakt, że branża farmaceutyczna jest historycznie mniej narażona na znaczące podwyżki ceł.

Prezes AstraZeneca, Pascal Soriot, wyraził ostrożny optymizm co do odporności sektora, choć niepewność utrzymuje się.

Od czasu Brexitu Wielka Brytania starała się zacieśnić stosunki handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, jednak wysiłki na rzecz zawarcia kompleksowej umowy handlowej wielokrotnie napotykały na opór.

Głównymi punktami spornymi pozostają rozbieżności dotyczące zmian klimatycznych, taryf i zamówień publicznych.

Mimo że rząd Partii Pracy kładzie nacisk na wolny handel, groźby wprowadzenia taryf celnych przez administrację Trumpa mogą jeszcze bardziej skomplikować negocjacje.

„Te sektory prawdopodobnie zostaną objęte cłami Trumpa” – powiedział w raporcie Maxime Darmet, starszy ekonomista w Allianz Trade.

„Na przykład maszyny i urządzenia to podstawowe dobra produkcyjne, w przypadku których Stany Zjednoczone notują deficyt handlowy w stosunku do większości krajów i chciałyby przenieść produkcję na terytorium USA”.

Brytyjscy eksporterzy przygotowują się na potencjalne skutki uboczne

Na razie nie jest jasne, jaki będzie pełny wpływ polityki handlowej Trumpa na Wielką Brytanię.

Jednak brytyjscy eksporterzy przygotowują się na potencjalne negatywne skutki, które mogą wpłynąć na liczbę miejsc pracy, dochody i szerszy wzrost gospodarczy.

Biorąc pod uwagę, że tak ważne gałęzie przemysłu jak farmaceutyka, sprzęt transportowy i maszyny są w dużym stopniu uzależnione od Stanów Zjednoczonych, stawka jest wysoka.

Specjalne stosunki handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią stoją w obliczu jednego z najpoważniejszych wyzwań, ponieważ polityka Trumpa może zmienić dynamikę handlu transatlantyckiego.

Na razie brytyjskie firmy muszą zmierzyć się z niepewnością i rozważyć strategie łagodzenia potencjalnych zakłóceń.