Jak ten europejski producent samochodów minimalizuje wpływ taryf Trumpa

Jak ten europejski producent samochodów minimalizuje wpływ taryf Trumpa
Wajeeh Khan
28 lis 2024, 16:33 PM
  • Ferrari może z łatwością przerzucić dodatkowe koszty wynikające z taryf Trumpa na swoich klientów.
  • Producent luksusowych samochodów również nie produkuje w Stanach Zjednoczonych.
  • Analitycy z Wall Street przewidują dalszy znaczny wzrost akcji Ferrari.

Donald Trump planuje podnieść cła o 10% na towary z Chin i o 25% na cały import z Kanady i Meksyku po objęciu urzędu w styczniu.

Jego niedawna wypowiedź na portalu Truth Social zwiastuje kłopoty dla europejskich producentów samochodów, gdyż wielu z nich w znacznym stopniu opiera się na fabrykach i dostawcach z Meksyku.

Jednak istnieje jedna włoska firma samochodowa, co do której panuje powszechne przekonanie, że pozostanie chroniona przed cłami Trumpa – Ferrari NV (NYSE: RACE).

Dlaczego Ferrari jest w lepszej pozycji, by ominąć cła Trumpa?

Ferrari jest chronione przed nowymi podatkami wprowadzonymi przez administrację Trumpa z więcej niż jednego powodu.

Po pierwsze, cała produkcja odbywa się w Maranello we Włoszech.

„Ferrari jest wyjątkiem, ponieważ bez względu na wysokość cła, nie rozpocznie produkcji w USA” – twierdzi analityczka Morningstar, Rella Suskin.

Ponadto Ferrari zajmuje wyjątkową pozycję, która pozwala mu łatwo przerzucić dodatkowe koszty wynikające z podwyżek taryf na swoich klientów.

Nawet jeśli Trump podniesie podatki o 30%, jest niezwykle prawdopodobne, że potencjalni nabywcy Ferrari pozostaną niewzruszeni. „To śmieszne, ale tak właśnie jest” – dodała.

Na początku tego miesiąca Ferrari podało, że w trzecim kwartale dostawy spadły o 2,0%.

Ale to „nie odzwierciedla deficytu popytu. Raczej [to] pokazuje zdolność Ferrari do alokowania swoich dostaw w taki sposób, aby odpowiadały one aspiracjom marży”, według analityków Bernstein.

Firma inwestycyjna spodziewa się wzrostu dostaw rok do roku w bieżącym kwartale finansowym firmy. Akcje Ferrari wzrosły obecnie o ponad 35% w porównaniu z początkiem 2024 r.

Czy warto kupić akcje Ferrari w 2025 roku?

Samo Ferrari nie podzieliło się swoją opinią na temat wpływu ceł Trumpa na dalszą działalność firmy.

Jednak wielu analityków, w tym Tom Narayan z RBC Capital, uważa, że europejski producent luksusowych samochodów sportowych znajdzie się w wyjątkowej sytuacji, która pozwoli mu poradzić sobie z nowymi podatkami z wyżej wymienionych powodów.

W rzeczywistości, zdaniem Relli Suskina, klienci Ferrari są o wiele mniej wrażliwi na cenę nawet w porównaniu z klientami Porsche.

„Mogą przenieść cła w wysokości 10%, ale większe cła, np. 30%, mogą być trudniejsze do przeniesienia na klientów” – powiedziała dziś w wywiadzie dla CNBC.

To jest jeden z powodów, dla których akcje Ferrari osiągnęły lepsze wyniki niż akcje europejskich konkurentów, w tym Renault i Mercedesa, a Wall Street spodziewa się, że w nadchodzących miesiącach akcje te odnotują dalsze wzrosty.

Analitycy mają obecnie konsensus „overweight” dla akcji RACE. Średnia cena docelowa Streeta wynosząca 487 USD wskazuje na potencjał kolejnego 13% zysku od obecnych poziomów.

Eksperci są optymistycznie nastawieni do Ferrari również ze względu na dobrą kondycję finansów spółki.

5 listopada Ferrari odnotowało 7,0% wzrost podstawowych zysków w trzecim kwartale. Jednak akcje Ferrari notowane w USA nie wypłacają dywidendy w momencie pisania.