Analiza: USA mogą mieć problem z zastąpieniem kanadyjskiej ropy, jeśli Trump wprowadzi cła

- Stany Zjednoczone mogą mieć trudności z zastąpieniem dostaw ropy z Kanady i Meksyku, ponieważ dostępne są ograniczone opcje.
- Stany Środkowo-Zachodnie USA są szczególnie uzależnione od kanadyjskiej ropy naftowej, ponieważ nie mają wystarczającego dostępu do ropy transportowanej drogą morską.
- Commerzbank uważa, że nałożenie ceł na Kanadę i Meksyk może zagrozić planowi Trumpa dotyczącego taniej energii.
Stany Zjednoczone mogą mieć trudności z zastąpieniem dostaw ropy naftowej z Kanady i Meksyku, jeśli prezydent elekt Donald Trump nałoży na oba kraje wysokie cła.
W znacznie gorszym scenariuszu rafinerie w USA mogłyby ponieść duże straty, importując ropę z tych dwóch krajów.
Po doniesieniach, że Trump prawdopodobnie nałoży 25-procentowe cło na towary importowane z Kanady i Meksyku, pojawiło się wiele spekulacji.
Ciekawe jest, że w raportach tych twierdzono, że cła będą również obowiązywać w przypadku ropy naftowej importowanej z tych dwóch krajów.
Nie można wymienić przesyłek z Kanady i Meksyku
Według ekspertów import ropy naftowej z tych dwóch krajów, zwłaszcza z Kanady, nie może zostać zastąpiony pod względem jakości ani ilości.
Według danych amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2024 r. kraj ten importował 6,64 mln baryłek ropy naftowej dziennie.
Jak wynika z danych, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku Kanada dostarczyła 4,08 mln baryłek ropy dziennie, a Meksyk 478 tys. baryłek dziennie, co stanowi łącznie 4,56 mln baryłek ropy dziennie.
„Kanada jest więc z daleka najważniejszym dostawcą ropy dla USA, na drugim miejscu jest Meksyk” – powiedział Carsten Fritsch, analityk ds. surowców w Commerzbank AG.
Prezydent-elekt Trump opowiada się za zwiększeniem produkcji ropy naftowej i gazu w USA.
Jednakże „Niemożliwe jest zastąpienie tych wolumenów w krótkim terminie poprzez zwiększenie produkcji krajowej, zwłaszcza że lekka, niskosiarkowa ropa łupkowa z USA nie jest w każdym razie odpowiednim substytutem ciężkich, bogatych w siarkę rodzajów ropy z Kanady i Meksyku” – powiedział Fritsch.
Produkcja ropy naftowej w USA zbliża się już do rekordowego poziomu. Według danych EIA, w tygodniu zakończonym 29 listopada produkcja ropy wyniosła 13,513 miliona baryłek dziennie.
Stany Zjednoczone są jednocześnie największym producentem i konsumentem ropy naftowej.
Ograniczone możliwości rafinerii w USA
„Cła nie zmieniają podaży i popytu na ropę, ograniczają jedynie wybór rafinerii w USA” – powiedział Invezz Rohit Rathod, starszy analityk rynku ropy w Vortexa.
Rathod powiedział, że rafinerie mogą uzupełnić braki kanadyjskiej ropy poprzez eksport mniejszej ilości słodkiej ropy z USA, co utrudni im optymalną pracę.
Kolejną droższą opcją jest import ropy naftowej z Ameryki Łacińskiej oraz transport ropy z Bliskiego Wschodu.
Rathod zauważył:
W Stanach Zjednoczonych ciężkie odmiany ropy naftowej wydobywane są w Zatoce Meksykańskiej, gdzie produkcja pozostaje na stałym poziomie.
Według Commerzbanku import ropy naftowej z innych krajów nie jest możliwy.
„Wenezuelę należy wykluczyć jako potencjalnego dostawcę ciężkiej ropy naftowej z oczywistych powodów. To samo dotyczy Rosji i Iranu” – powiedział Fritsch.
Możliwe jest zwiększenie importu ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej do Stanów Zjednoczonych.
„Jednak nawet w szczytowym okresie około 20 lat temu były one zaledwie połowę tak wysokie jak dzisiejsze importy ropy z Kanady.
„Poza tym pojawia się tutaj problem różnej jakości” – dodał Fritsch.
Ciężkie skutki dla rafinerii i konsumentów
Jeśli nie uda się zastąpić dostaw ropy z Kanady i Meksyku, rafinerie w USA będą musiały zapłacić karne cła, albo dostawcy z tych dwóch krajów będą musieli znacznie obniżyć ceny, twierdzi niemiecki bank.
„Najprawdopodobniej będzie to połączenie obu czynników” – powiedział Fritsch.
Prowadziłoby to do wzrostu kosztów przetwarzania ropy w USA, a także do podwyżki cen paliw dla konsumentów.
Szczególnie w środkowym zachodzie USA, gdzie rafinerie są w dużej mierze zależne od dostaw z Kanady, ceny benzyny wzrosną.
„Prowadzić to będzie do wzrostu cen benzyny na tych rynkach (środkowy zachód USA) oraz do niskich marż rafineryjnych, co może doprowadzić do potencjalnych zamknięć rafinerii” – powiedział Rathod.
Amerykańscy konsumenci są bardzo wrażliwi na ceny benzyny. Dlatego trudno przypuszczać, że rząd nałoży tak wysokie cło na Kanadę i Meksyk.
Rathod stwierdził, że wprowadzenie ceł na produkty z Kanady i Meksyku jest mało prawdopodobne.
Podobnie Fritsch z Commerzbanku stwierdził, że mało prawdopodobne jest, aby Stany Zjednoczone nałożyły takie cło „ponieważ w przeciwnym razie zagrożony zostałby cel Trumpa, jakim jest zapewnienie taniej energii w USA”.
Rathod uważa, że jeśli Trump rzeczywiście wprowadzi te cła, Meksyk nie odczuje ich tak mocno.
„Meksyk może uniknąć tych ceł, eksportując do europejskich i azjatyckich nabywców i uwolnić część baryłek z Bliskiego Wschodu, które trafiają na te rynki” – powiedział.
Ponadto „TMX (rurociąg Trans Mountain Expansion) mógłby pomóc w pewnym stopniu, ale jest ograniczony przez ograniczenia dotyczące pojemności statków w Vancouver, a także przepustowości rurociągu. Aby opróżnić swoje beczki, kanadyjscy sprzedawcy będą musieli zaoferować zniżki amerykańskim kupującym”, dodał Rathod.

Indeks Kospi spada wraz z Samsung i SK Hynix — czy odbije w tym tygodniu?

Co dalej z kursem akcji Taylor Wimpey po obniżce wypłat?

Ceny ropy WTI i Brent cofają się na Hyperliquid po wstrzymaniu działań USA–Iran

Najważniejsze spółki CAC 40 do obserwacji: LVMH, Kering, Hermes, Airbus, Société Générale

Spółki DAX do obserwacji: Deutsche Bank, Adidas, BMW, Mercedes‑Benz
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.