Ceny ropy rosną, ponieważ OPEC obniża prognozy popytu. Czy wzrosty utrzymają się?

Ceny ropy rosną, ponieważ OPEC obniża prognozy popytu. Czy wzrosty utrzymają się?
Sayantan Sarkar
12 gru 2024, 10:11 AM
  • W tym tygodniu ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły, mimo że OPEC obniżył prognozy wzrostu światowego popytu na ropę.
  • Commerzbank stwierdził, że wzrost importu ropy naftowej do Chin w listopadzie nie jest oznaką ożywienia popytu.
  • W grudniu OPEC po raz piąty z rzędu obniżył prognozy wzrostu światowego popytu na ropę w latach 2024 i 2025.

W tym tygodniu ceny ropy naftowej wzrosły, po tym jak w piątek osiągnęły trzytygodniowe minimum.

Napięcia geopolityczne i nadzieje na wzrost popytu z Chin podniosły nastroje na rynku, mimo że Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową obniżyła prognozy wzrostu popytu.

Ceny wzrosły również po doniesieniach, że Stany Zjednoczone mogą nałożyć na rosyjski eksport ropy naftowej kolejne sankcje.

W momencie pisania tego artykułu cena ropy naftowej West Texas Intermediate wynosiła 70,47 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,2%.

Cena ropy Brent na giełdzie Intercontinental Exchange wynosiła 73,78 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,4% w porównaniu z poprzednim zamknięciem.

Sekretarz Skarbu Stanów Zjednoczonych Janet Yellen powiedziała w środę, że słabszy globalny rynek ropy naftowej może być okazją do nałożenia na Rosję kolejnych sankcji.

Stany Zjednoczone i kraje zachodnie nadal dążą do ograniczenia możliwości Moskwy prowadzenia wojny z Ukrainą.

Ograniczona podaż ropy naftowej może podnieść ceny, ponieważ od początku roku ropa utrzymuje się w określonych granicach.

Nawet pomimo drastycznych cięć produkcji przez OPEC i jego sojuszników, cena ropy naftowej ma trudności z utrzymaniem wzrostów.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny wahały się w wąskim przedziale 70–75 dolarów za baryłkę.

Jednakże w poniedziałek chińskie biuro polityczne oświadczyło, że przyjmie luźną politykę pieniężną, co może ożywić popyt ze strony największego na świecie importera paliwa.

Czy popyt z Chin wzrośnie?

W tym tygodniu cena ropy wzrosła w związku z nadzieją na odbicie popytu na ropę w Chinach.

Rynek oczekuje od chińskiego rządu nowych bodźców, które pobudzą aktywność gospodarczą.

W środę rozpoczęła się Centralna Konferencja Prac Gospodarczych Chin (CEWC).

Polityczne biuro kraju sygnalizowało, że poluzuje politykę pieniężną i wprowadzi bardziej ukierunkowane środki stymulujące w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego.

Ponadto w listopadzie po raz pierwszy od kwietnia Chiny odnotowały wzrost importu ropy naftowej w porównaniu z poprzednim rokiem.

David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation, powiedział:

Azjatycki gigant sprowadził również największą ilość ropy naftowej w ciągu miesiąca od sierpnia 2023 r.

„Jednak wątpliwe jest, czy jest to oznaka wzrostu krajowego popytu. Raczej rafinerie prawdopodobnie wykorzystały niski poziom cen w listopadzie do zwiększenia zapasów” – powiedział Carsten Fritsch, analityk ds. surowców w Commerzbank AG, w raporcie.

Niemiecki bank uważa również, że w przyszłym roku import prawdopodobnie spadnie ponownie z powodu słabego popytu krajowego.

Jest to również spowodowane rosnącą liczbą pojazdów elektrycznych w kraju.

Pomimo wzrostu w listopadzie, import ropy naftowej po jedenastu miesiącach jest nadal o 1,9% niższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku, co oznacza, że prawdopodobnie po raz trzeci w ciągu ostatnich czterech lat odnotowana zostanie roczna tendencja spadkowa.

„To kolejne potwierdzenie, że Chiny nie są już głównym motorem popytu na ropę na świecie” – dodał Fritsch.

Napięcia na Bliskim Wschodzie

Ceny ropy naftowej pozostały również na wyższym poziomie z uwagi na ryzyko związane z obaleniem przez rebeliantów w Syrii reżimu prezydenta Baszara al-Asada, co wzbudziło obawy dotyczące dostaw ropy z tego regionu.

Choć Syria nie jest głównym producentem ropy naftowej, jej położenie na Bliskim Wschodzie i bliskie związki z Iranem komplikują sytuację.

Ponadto syryjski przywódca rebeliantów Ahmad al-Szaraa, lepiej znany jako Abu Mohammed al-Golani, poinformował w środę agencję Reuters, że rozwiąże siły bezpieczeństwa obalonego reżimu Baszara al-Asada.

Jednakże dostawy ropy z Bliskiego Wschodu nie zostały zakłócone nawet przez konflikt między Izraelem a radykalną grupą Hamas.

Jeśli napięcia nie wzrosną, ryzyko związane z cenami ropy naftowej może wkrótce zacząć się zmniejszać.

Biorąc pod uwagę obawy dotyczące nadpodaży w przyszłym roku i słabnącego popytu, brak ryzyka na rynku może dodatkowo obniżyć ceny.

Większość ekspertów uważa, że ceny w najbliższym czasie mogą utrzymać się na stałym poziomie, ponieważ produkcja w krajach spoza OPEC, takich jak Stany Zjednoczone i Brazylia, ma wzrosnąć jeszcze bardziej.

OPEC odnawia prognozę wzrostu popytu

W środę kartel po raz piąty z rzędu obniżył prognozę wzrostu światowego popytu na ropę w grudniu.

OPEC obniżył prognozę wzrostu światowego popytu w tym roku o 210 tys. baryłek dziennie w porównaniu z oceną z poprzedniego miesiąca.

Obecnie prognozuje się wzrost popytu na ropę naftową o 1,6 miliona baryłek dziennie.

W 2025 roku kartel obniżył swoją prognozę o 90 000 baryłek dziennie i przewiduje, że w przyszłym roku zużycie ropy wzrośnie o 1,4 miliona baryłek dziennie.

Kartel poinformował, że obniżył prognozy na ten rok, ponieważ popyt w trzecim kwartale był niższy w Chinach, Indiach i innych krajach Azji.

Inwestorzy będą teraz czekać na miesięczny raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej, który zostanie opublikowany w czwartek.

Agencja z siedzibą w Paryżu wcześniej prognozowała, że popyt na ropę naftową prawdopodobnie wzrośnie o mniej niż milion baryłek dziennie w przyszłym roku.

Według IEA wzrost popytu prawdopodobnie wyniesie w tym roku średnio nieco mniej niż milion baryłek dziennie.