Dlaczego Buffalo w stanie Nowy Jork jest najgorętszym rynkiem nieruchomości w 2025 roku?

Dlaczego Buffalo w stanie Nowy Jork jest najgorętszym rynkiem nieruchomości w 2025 roku?
Vatsala Gaur
07 sty 2025, 09:39 AM
  • Buffalo zajmuje pierwsze miejsce na liście najgorętszych rynków według Zillow na rok 2025, a ceny domów mają wzrosnąć w tym roku o 3%.
  • Wysokie stopy procentowe kredytów hipotecznych i ograniczona budowa nowych mieszkań przyczyniają się do niedoboru mieszkań w wielu miastach.
  • Kupujący mogą znaleźć okazje na mniej konkurencyjnych rynkach, ale w rejonach zagrożonych katastrofami muszą liczyć się z wyższymi kosztami.

Według nowego raportu Zillow, Buffalo – miasto położone na zachodniej granicy Nowego Jorku z Kanadą – zostało uznane za najgorętszy rynek nieruchomości w 2025 roku.

To wyróżnienie przychodzi w momencie, gdy miasto zmaga się z rosnącą luką między popytem na mieszkania a ich podażą.

Na każdy dozwolony dom w Buffalo przypada dwa nowe miejsca pracy, co wskazuje na napięty rynek mieszkaniowy.

Oznacza to, że Buffalo może spodziewać się napływu nowych pracowników do miasta, co spowoduje dalszy spadek liczby budowanych domów w stosunku do popytu na mieszkania – powiedział Skylar Olsen, główny ekonomista Zillow.

Jak wynika z raportu cytowanego przez CNN, ceny nieruchomości w Buffalo mają wzrosnąć o kolejne 3% w 2025 r. po tym, jak w zeszłym roku wzrosły o niemal 6%.

Zillow, internetowa platforma handlu nieruchomościami, opublikowała ranking 50 najbardziej zaludnionych metropolii w kraju, oceniając je pod kątem „gorącości”, łącząc wewnętrzne prognozy wzrostu wartości domów z szybkością sprzedaży nieruchomości oraz publicznie dostępnymi danymi na temat wzrostu zatrudnienia i pozwoleń na budowę domów.

Miasta północno-wschodnie i środkowo-zachodnie borykają się z problemami mieszkaniowymi

Buffalo nie jest jedynym miastem, które zmaga się z problemami mieszkaniowymi. Oczekuje się, że w 2025 r. wysoka konkurencja na rynku nieruchomości utrzyma się również w innych miastach północno-wschodniej i środkowo-zachodniej części kraju, takich jak Indianapolis, Providence, Hartford i Filadelfia.

Raport Zillow przewiduje wzrost cen nieruchomości w tych obszarach w granicach 3–4%, co jest spowodowane ograniczoną podażą i spowolnieniem aktywności budowlanej.

„W wielu z tych obszarów budownictwo ma naprawdę trudności z nadążaniem za tempem” – powiedział Olsen w rozmowie z CNN.

Głównym czynnikiem przyczyniającym się do niedoboru mieszkań jest wysoki poziom stóp procentowych kredytów hipotecznych i brak niedrogich opcji. Olsen powiedział:

Pomimo trzech obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w 2024 r., średnia stawka 30-letniej stałej hipoteki pozostaje wysoka i obecnie wynosi 6,91%, według Freddie Mac.

Tak wysokie stopy procentowe zniechęcają obecnych właścicieli domów do sprzedaży, ponieważ wielu z nich ma kredyty hipoteczne o niższych stopach procentowych.

„Taki obszar jak Buffalo i wiele innych w północno-wschodniej części kraju jest tak zamknięty, a obecni właściciele po prostu się trzymają” – powiedział Olsen.

Możliwości i ryzyka na mniej konkurencyjnych rynkach

Podczas gdy na niektórych rynkach panuje gorączka, na innych zaczyna się ochładzać.

Raport Zillow przewiduje spadek cen nieruchomości w takich miastach jak Nowy Orlean, San Francisco, San Jose i Austin.

„Na mniej konkurencyjnych rynkach masz więcej czasu na podjęcie decyzji, domy dłużej pozostają na rynku i jest ich więcej” – powiedział Olsen.

Regiony te dają kupującym możliwość znalezienia bardziej przystępnych cenowo opcji, ale niższe ceny mogą wiązać się z ukrytymi kosztami.

Właściciele domów w Luizjanie, Teksasie i Kalifornii odnotowali w ostatnich latach gwałtowny wzrost składek ubezpieczeniowych, ponieważ firmy dostosowują stawki, aby odzyskać straty spowodowane katastrofami naturalnymi, takimi jak huragany i pożary lasów, wynika z raportu opublikowanego w zeszłym roku przez internetowy rynek ubezpieczeniowy Insurify.

„Stawki ubezpieczeń domów wzrosły od 2022 r. i stają się niedostępne” – powiedziała w zeszłym roku CNN Leslie Heindel, agentka nieruchomości z Nowego Orleanu. „Teraz można tu znaleźć coś tańszego, ale to ma swój powód”.