Meta kończy działania weryfikacji faktów, dostosowując się do nadchodzącej administracji Trumpa
- Meta zaprzestaje programu weryfikacji faktów, decydując się na moderację użytkowników podobną do Community Notes w X.
- Ruch ten jest postrzegany jako zgodny z polityką nadchodzącej administracji Trumpa.
- Krytycy obawiają się wzrostu ryzyka dla bezpieczeństwa w sieci i rozpowszechniania dezinformacji.
Meta, gigant technologiczny stojący za Facebookiem, Instagramem i Threads, ogłosił we wtorek przełomową zmianę w swoich zasadach moderacji treści.
Firma zaprzestanie programu sprawdzania faktów przez strony trzecie, wprowadzonego w 2016 r. w celu walki z dezinformacją, na rzecz systemu opartego na notatkach generowanych przez użytkowników, który ma wykrywać potencjalnie fałszywe lub wprowadzające w błąd posty.
Nowe podejście jest wzorowane na funkcji Community Notes Elona Muska w X, co odzwierciedla zmianę kierunku Meta w stronę większej swobody wypowiedzi.
Gigant mediów społecznościowych oświadczył, że „zezwolni na większą swobodę wypowiedzi, znosząc ograniczenia dotyczące niektórych tematów, które są częścią głównego dyskursu, i skupiając nasze działania egzekucyjne na nielegalnych i poważnych naruszeniach”, a także „przyjmie bardziej spersonalizowane podejście do treści politycznych”.
Prezes Meta Mark Zuckerberg w oświadczeniu wideo,
Zuckerberg przyznał, że obecny system stał się zbyt skomplikowany, co prowadzi do „zbyt wielu błędów i zbyt dużej cenzury”.
Co obejmują zmiany?
Zuckerberg dodał, że Meta zmieni również swoje systemy, aby „dramatycznie zmniejszyć” ilość treści usuwanych z jej platform przez automatyczne filtry.
Obejmuje to zniesienie ograniczeń dotyczących takich tematów, jak imigracja i kwestie płci, aby skupić systemy na „nielegalnych i poważnych naruszeniach”, takich jak terroryzm, wykorzystywanie dzieci i oszustwa, a także na treściach związanych z samobójstwem, samookaleczaniem i zaburzeniami odżywiania.
Choć przyznał, że zmiana może skutkować wzrostem ilości szkodliwych treści na platformie, powiedział, że pomoże to osobom, których posty i konta zostały przypadkowo usunięte.
„W rzeczywistości jest to kwestia kompromisu” – wyjaśnił.
Wdrożenie tego systemu ma rozpocząć się w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych kilku miesięcy, a w przypadku sukcesu planowane jest jego szersze wdrożenie.
O godzinie 13:54 akcje Meta spadły o 1,47%.
Joel Kaplan i sojusznik Trumpa Dana White w Meta
Decyzja Meta wydaje się być zgodna z polityką nadchodzącej administracji Trumpa i pokazuje, że firma dostosowuje swoją politykę do zmieniającej się sytuacji politycznej.
Ogłoszenie to pojawiło się zaledwie dzień po tym, jak założyciel UFC i sojusznik Trumpa, Dana White, został mianowany członkiem zarządu Meta.
White dołącza do Marcina Andreessena, inwestora technologicznego i zagorzałego zwolennika ograniczenia moderacji treści, w kształtowaniu strategii zarządzania Meta.
Termin ogłoszeń, połączony z odwróceniem polityki, pokazuje, jak ciężko Meta stara się zmienić swoje pozycjonowanie i stać się orędownikiem wolności słowa w czasach prezydentury Trumpa.
Joel Kaplan, niedawno mianowany globalnym szefem polityki Meta, który odegrał znaczącą rolę w wtorkowym ogłoszeniu, opisał tę zmianę jako konieczne resetowanie.
„To świetna okazja, aby przywrócić równowagę na korzyść wolności słowa” – powiedział Kaplan w wywiadzie dla Fox and Friends .
Kaplan powiedział, że poprzedni system weryfikacji faktów był zbyt „stronniczy” i firma chciała powrócić do swoich korzeni, czyli swobodniejszej wymiany opinii.
Wskazał na X Elona Muska, który ma niewiele zasad i pozwala użytkownikom moderować się nawzajem, jako dobry model, dodając:
Pracownicy moderujący treści zostaną przeniesieni do Teksasu
W ramach przebudowy Meta planuje przenieść swoje zespoły moderacji treści z siedzibą w USA z Kalifornii do Teksasu.
Zuckerberg oświadczył, że przeniesienie ma na celu odbudowanie zaufania i rozwiązanie problemów związanych z uprzedzeniami w procesie moderacji.
Teksas, znany ze swoich konserwatywnych wartości, jest postrzegany jako wybór strategiczny.
Krytycy twierdzą jednak, że taki ruch może jeszcze bardziej podzielić opinię publiczną, ponieważ ściślejsze powiązanie działalności Meta z konserwatywnymi ideologiami.
Eksperci ds. bezpieczeństwa alarmują o wzroście ryzyka
Zmiany te wywołały sprzeciw zwolenników bezpieczeństwa, którzy ostrzegają przed potencjalnie poważnymi konsekwencjami, zwłaszcza dla użytkowników narażonych na niebezpieczeństwo.
Ian Russell, znany działacz na rzecz bezpieczeństwa w sieci, którego córka Molly popełniła samobójstwo po obejrzeniu szkodliwych treści na Instagramie, wyraził swoje oburzenie.
Decyzja Meta o zaprzestaniu współpracy z organizacjami informacyjnymi i zewnętrznymi firmami sprawdzającymi fakty wzbudziła również obawy wśród ekspertów ds. bezpieczeństwa w sieci.
Wielu obawia się, że bez dotychczasowych rygorystycznych kontroli dezinformacja będzie się rozprzestrzeniać szybciej.
Krytykę wyraziły również rządy i organizacje medialne na całym świecie.
Zuckerberg wymierzył oskarżenia pod adresem europejskich przepisów, które jego zdaniem „instytucjonalizują cenzurę”, a także restrykcyjnych reżimów w Chinach i Ameryce Łacińskiej.
Uzasadnił swoją decyzję jako część szerszych działań mających na celu sprzeciw wobec globalnych regulacji, które utrudniają innowacje i swobodę wypowiedzi.
Polityka Meta odzwierciedla politykę X Elona Muska
Przebudowa odzwierciedla strategię Elona Muska w X, dawniej Twitterze, gdzie moderacja generowana przez użytkowników za pośrednictwem Community Notes stała się kamieniem węgielnym podejścia platformy do dezinformacji.
Musk, główny darczyńca Trumpa, coraz częściej pozycjonuje X jako platformę wolności słowa, co często wywołuje kontrowersje.
Decyzja Zuckerberga o naśladowaniu tego modelu sygnalizuje szerszy trend wśród gigantów technologicznych, polegający na odejściu od scentralizowanej moderacji na rzecz systemów opartych na społeczności.
Chociaż może to zmniejszyć złożoność operacyjną, krytycy ostrzegają, że nakłada to na użytkowników zbyt dużą odpowiedzialność za weryfikację nieprawdziwych informacji.
Na szerszą skalę, od czasu zwycięstwa Trumpa w listopadzie, niektóre duże korporacje otwarcie opowiedziały się po stronie prezydenta elekta.
Podczas przekazania władzy prezydenckiej Meta opublikowała szereg komunikatów, które CEO Mark Zuckerberg określił jako „punkt zwrotny w kulturze” wywołany wyborami.
Trump został zapytany o zapowiedź Meta podczas niezwiązanej z tym konferencji prasowej, którą organizował w Mar-a-Lago.
Trump powiedział, że obejrzał wywiad Joela Kaplana w Fox i uznał go za „wspaniały”, dodając, że firma „przebyła długą drogę”.
Jednak chwilę później Trump przyznał, że zmiana ta była „prawdopodobnie” spowodowana groźbami, jakie wystosował wobec firmy i jej szefa, Marka Zuckerberga.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.