Dlaczego indyjscy miliarderzy Mukesh Ambani i Gautam Adani wnoszą pozew przeciwko OpenAI?

Dlaczego indyjscy miliarderzy Mukesh Ambani i Gautam Adani wnoszą pozew przeciwko OpenAI?
Diya Poddar
27 sty 2025, 10:49 AM
  • Indyjskie giganty medialne należące do Mukesha Ambaniego i Gautama Adaniego łączą siły przeciwko OpenAI.
  • W pozwie, w którym biorą udział główni gracze w branży informacyjnej, kwestionowane jest wykorzystywanie przez OpenAI skrobanych treści z serwisów informacyjnych.
  • OpenAI broni swoich praktyk, ale staje w obliczu rosnącej krytyki prawnej i etycznej.

Giganci mediów indyjskich należący do Mukesha Ambaniego i Gautama Adaniego łączą siły przeciwko OpenAI, jak podaje Reuters.

W pozwie, w którym biorą udział główni gracze w branży informacyjnej, kwestionowane jest wykorzystanie przez OpenAI skrobanych treści z indyjskich stron internetowych.

Sprawa ta ma głębokie znaczenie nie tylko dla mediów, ale także dla szybko rozwijającego się sektora generatywnej sztucznej inteligencji, który wciąż stawia pytania dotyczące etyki danych, przestrzegania praw autorskich i uczciwego korzystania.

Indyjskie wyzwanie prawne jest częścią globalnych działań mających na celu pociągnięcie firm zajmujących się sztuczną inteligencją do odpowiedzialności, w tym pozwów w USA złożonych przez New York Times i inne wydawnictwa.

W Indiach stawka jest szczególnie wysoka, ponieważ sektor mediów zmaga się z nieproporcjonalnym wpływem firm technologicznych na dystrybucję treści i przychody z reklam.

OpenAI staje w obliczu rosnącej presji w sądach indyjskich

Pozew, który został złożony przez Network18 Ambaniego, NDTV Adaniego i innych członków Digital News Publishers Association (DNPA), oskarża OpenAI o „celowe kopiowanie i adaptację chronionych prawem autorskim treści” bez zgody.

Wydawcy indyjscy twierdzą, że praktyka ta podważa finansową rentowność ich działalności i pozwala OpenAI czerpać zyski z pracy twórców treści.

Sprawa złożona w Nowym Delhi podkreśla współpracę OpenAI z globalnymi wydawcami, takimi jak magazyn Time i Le Monde , w porównaniu z brakiem podobnych umów w Indiach.

W pozwie podano, że praktyki OpenAI osłabiają indyjski krajobraz medialny, przekierowując przychody z reklam i ograniczając rolę tradycyjnego dziennikarstwa.

Dla kraju zamieszkanego przez ponad 1,4 miliarda ludzi i rozwijającego się przemysłu medialnego konflikt ten odzwierciedla szersze obawy dotyczące niekontrolowanej władzy gigantów technologicznych w kształtowaniu dyskursu publicznego i monopolizowaniu korzyści ekonomicznych.

Pozew ten opiera się na wcześniejszych sprawach, w tym głośnym procesie ANI przeciwko OpenAI.

Wynik tej sprawy może stać się precedensem w sposobie rozstrzygania sporów dotyczących praw autorskich, w których uczestniczy sztuczna inteligencja, i wpłynąć na podobne spory na całym świecie.

Implikacje dla sztucznej inteligencji, praw autorskich i indyjskich mediów

OpenAI, firma warta ponad 30 miliardów dolarów, wspierana przez Microsoft, zrewolucjonizowała wiele branż dzięki swoim narzędziom generatywnej sztucznej inteligencji.

Od czasu wprowadzenia ChatGPT na rynek w listopadzie 2022 r. firma ta pozycjonuje się jako lider innowacji w dziedzinie sztucznej inteligencji, zbierając w zeszłym roku samej 6,6 miliarda dolarów. Jednak jej ekspansja na takie rynki jak Indie spotkała się z oporem.

Indijscy wydawcy twierdzą, że brak zawarcia przez OpenAI lokalnych umów licencyjnych odzwierciedla szerszy wzorzec zaniedbywania rynków rozwijających się.

W pozwie twierdzi się, że „lekceważenie prawa” nie tylko podważa prawa twórców treści, ale także zagraża demokratycznej roli prasy.

Dla Ambaniego i Adaniego ta batalia prawna odzwierciedla również ich szersze ambicje w dziedzinie mediów i technologii.

Obaj magnaci zainwestowali znaczące kwoty w sektor mediów, a NDTV i Network18 odgrywają kluczową rolę w indyjskim ekosystemie informacyjnym.

OpenAI broni swoich praktyk, twierdząc, że jej systemy opierają się na publicznie dostępnych danych i przestrzegają międzynarodowych praw autorskich.

Jednakże indyjscy wydawcy twierdzą, że te roszczenia nie uwzględniają wyjątkowych wyzwań, z jakimi borykają się lokalne media.

Przypadek testowy odpowiedzialności sztucznej inteligencji

Pozew w Indiach został złożony w momencie, gdy regulacja sztucznej inteligencji zyskuje na świecie coraz większe znaczenie. Chociaż OpenAI zawarło umowy licencyjne z międzynarodowymi organizacjami medialnymi, brak podobnych umów w Indiach podkreśla nierówne relacje sił między firmami technologicznymi a lokalnymi branżami.

Jeśli indyjskim wydawcom uda się wygrać proces, może to zachęcić inne kraje do podjęcia podobnych działań, co zmieni globalny krajobraz sztucznej inteligencji.

Z drugiej strony, przegrana mogłaby zachęcić firmy zajmujące się sztuczną inteligencją do dalszego wykorzystywania nielicencjonowanych treści, co wzbudziłoby wątpliwości co do przyszłości ochrony praw autorskich w erze cyfrowej.